TARDIS

Temat edytowany przez niemamnietu - 16 września 2019, 19:38

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Tardis, nie możesz ukrywać się przed swoimi problemami w trybie oblężniczym - westchnął. Czuł się, jakby nie rozmawiał z Tardisem tylko z edgy nastoletnim synem który chowa się w swoim pokoju. Oby Bri nie się tak nie zachowywała.
- Słuchaj. Nie możesz przez całe życie ukrywać swoich problemów. Czy ja twoim zdaniem schowałem się w szafie, gdy w łodzi podwodnej postrzelono kapitana?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Tak. - no i się nie dogadasz, no nie ma szans

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- nie. Sam przejąłem stery i zarządzałem statkiem, kiedy płynęliśmy do najbliższego szpitala. Ja nigdy nie stchórzyłem. Boję się tylko wtedy, kiedy czegoś nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć - odparł, głaszcząc pudełko. - ty też możesz się otworzyć przede mną. Jeżeli coś cię trapi, z chęcią cię wysłucham

Avatar
niemamnietu
Ray

- Są rzeczy, których nie możesz wiedzieć, jasne? Przestań dopytywać. Wyjdź stąd.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- a mimo to o nich wiem - opuścił głowę. - Tardis. Zdradzę ci jeden z moich licznych, najmroczniejszych sekretów o których wiedzą nieliczni. Sekret, który sprawi, że każdy twój sen zamieni się w koszmar - pochylił się nad nim. - znam dokładną datę mojej śmierci

Avatar
niemamnietu
Ray

- Wiem! A teraz idź już!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Zaczął kierować się do wyjścia.
- jeżeli spotkasz Febronie to daj jej znać, że ją kocham - wyszedł z wnętrza Tardisa i ustawił nowy kurs. Dalekowie. Kilka minut przed śmiercią jego ojca.

Avatar
niemamnietu
Ray

Po minucie wylądowałeś

- EX-TER-MINATE!!! - słyszysz na zewnątrz

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- no to teraz się zabawimy - zmienił się z powrotem w człowieka, ubrał garnitur jaki miał zawieszony i sprawdził w kieszeniach, czy ma jakiś soniczny śrubokręt.

Avatar
niemamnietu
Ray

Miałeś wszystko swoje. Aż dziwne, ale ten garnitur jest wręcz podejrzanie znajomy

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Tardis wychodzę. Nie spodziewaj się, że wrócę - wyszedł na zewnątrz. No to gdzie jest jego ojczulek?

Avatar
niemamnietu
Ray

Siedział sobie na krześle podczas gdy Daleki do niego podleżdżały

- EX-TER-MINATE!
- Tak, tak, zrobicie to w końcu?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- hej! Wy przerośnięte solniczki, zgadnijcie kto przyszedł skopać wasze blaszane tyłki!? - krzyknął.

Avatar
niemamnietu
Ray

Obróciły się do ciebie

- EX-TER-MINATE! - nie wiem czy to było mądre, ale jak wolisz

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- no proszę, czyżbyście poznali swojego starego wroga? - rozłożył ręce. - chyba nie muszę się przedstawiać, prawda?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Ray, nie wygłupiaj się. - twój ojciec najwyraźniej nie chce, żebyś zginął

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- zamknij się ojciec, zostały mi dwa lata życia, więc postanowiłem zmienić swój los i zginąć szybciej - odparł. - nie zamierzam patrzeć jak wszyscy giną

Avatar Maks9o
//Czekaj, nie umieraj bo GORB! może jeszcze powiedzieć że będziesz żył wiecznie a on się nie myli//

Avatar
niemamnietu
//Ej, no właśnie, jak on to powie to kuniec//

Ray

- Uważaj, bo do tego dopuszczę. Jajko od kury mądrzejsze, kiedy to się stało?! - Daleki zaczęły się na was patrzeć, jakby same nie wiedziały już co robić. Chyba nawet oni wiedzą, że takich kłótni się nie przerywa

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Tato, to się robi coraz dziwniejsze - westchnął. - mam ci zacząć wypominać te wszystkie chore eksperymenty jakie na mnie przeprowadzałeś?

Avatar
niemamnietu
Ray

- No dobrze, dodawanie ci DNA Zygona nie było najlepszym wyborem, ale przecież w końcu je wyparłeś, prawda?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- o nie tatku, ten eksperyment był w miarę w porządku. Ale na przykład ten w którym chciałeś zamienić moją krew na masło orzechowe? Albo ten w którym mając dziesięć lat miałem stać się mega Rayquazą? Albo ten w którym przez trzy godziny zamiast serca miałem ogórki kiszone? - jęknął na samą myśl o tym ostatnim. Dlaczego akurat jego ojciec musiał mieć tak pokręcone pomysły?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Przecież sam teraz używasz mega-kamienia bez żadnych oporów! Zmieniło się coś?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- na przykład nie miałem pięciu lat? - zaśmiał się gorzko. - i nie musiałem przez tydzień jechać na wózku inwalidzkim po mi nogi wysiadły? A pamiętasz Blazkowicza?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Skończ z Blazkowiczem! Przestań mi go wytykać palcem za każdym razem, kiedy o tym rozmawiamy! Jedna zła chwila życia, wielkie halo!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Blazkowicz zniszczył całe moje życie, wielkie halo! - odparł sarkastycznym tonem. - czy możesz chociaż raz w życiu się ze mną nie kłócić?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Nawet nie powinno cię tu być! Przestań robić co ci się podoba i pomyśl o innych!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ja myślę o innych! Myślisz, że przyszłem sobie na pogaduszki! O nie, co to to nie. Ja przyleciałem na misję ratunkową!

Avatar
niemamnietu
Ray

- Sam powiedziałeś, że powinienem umrzeć, więc umieram! Ray, pozwól mi umrzeć!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- oczywiście, że ci pozwolę! Przecież przyszłem po niego! - wskazał na jednego z Daleków. - a nie po ciebie!

Avatar
niemamnietu
Ray

- Po co ci Dalek? Przecież ich nienawidzisz.
- Z wzajemnością. - odpowiedział Dalek

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- bo... tak postanowiłem - wepchnął daleka do Tardisa. - no co? Mam kryzys wieku średniego

Avatar
niemamnietu
Ray

- Eee... EX-TER-MINATE! - krzyknął jeden z pozostałych Daleków i strzelił w twojego ojca, zabijając go
- Co tu robi Dalek? - zapytał TARDIS

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Wbiegł do środka.
- zamiast jamnika - zamknął drzwi i podszedł do tego Daleka. - czeka nas dłuuuuga podróż solniczko

Avatar
niemamnietu
//Czy ty na serio chciałeś tylko sobie wziąć Daleka?//

Ray

- WYJAŚNIJ! WYJAŚNIJ!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ocalę swojego ojca a ty zostaniesz moim pierwszym towarzyszem - zaśmiał się. - zawsze chciałem mieć towarzysza. Jak Rory, Amy, Rose albo ci drugoplanowi kolesie którzy na ekranie pojawili się przez trzy sekundy. Wiesz co mam na myśli? - cofnął się w czasie o kilka minut.

Avatar
niemamnietu
//Dalek are red
TARDIS are blue
Rose Tayler
I...//

Ray

- JESTEŚ WROGIEM DALEKÓW!!! DLACZEGO MIAŁBYM CI TOWARZYSZYĆ?!!! WYJAŚNIJ! WYJAŚNIJ! WYJAŚNIJ! - i na tym słowie pojemnik na sól się zaciął

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Przeskanował go sonicznym śrubokrętem.
- bo lubię niekonwencjonalne pomysły. Poza tym macie fajny głos

Avatar
niemamnietu
Ray

Zwykły Dalek, jak każdy inny

- Ej, a może zawiesimy mu tabliczkę z napisem "SÓL", skoro już je solniczkami nazywasz? - zaproponował TARDIS

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- dasz radę taką zrobić? - pogłaskał Daleka po głowie. - po co mamy być wrogami, skoro możemy się zakumplować?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Czemu nie? - na kokpicie zmaterializowała się owa tabliczka
- KPISZ ZE MNIE!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Zawiesił mu tabliczkę na szyi. O ile takową ma.
- kpię? Skądże znowu. Ja tylko się nad tobą znęcam - poklepał go. - a może będę na ciebie mówił Dalek Who? Brzmi ekstrawagancko

Avatar
niemamnietu
Ray

Dalek wgapił się w ciebie, jakby chciałcoś powiedzieć, a nie mógł

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- jeżeli czujesz się dość nieswojo, nie wiesz co się dzieje i twoja nienawiść ustała to wszystko z tobą w porządku - odparł. - bo to po prostu nowe uczucie. Sympatia - zeskanował go śrubokrętem. - albo po prostu umarłeś

Avatar
niemamnietu
Ray

Żyje, żyje

- NIE CZUJĘ SYMPATII! JESTEM DALEKIEM!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- a może jesteś wyjątkowym Dalekiem? - zaczął iść wokół Daleka. - pomyślmy. Porwałem cię, dotknąłem a nawet nadałem imię. Oraz wpuściłem do Tardisa - poprawił krawat. - Musi być w tobie coś niezwykłego skoro wybrałem cię zamiast tego po lewej. Albo tego z prawej. No, mogłem też wziąć tego z tyłu, ale wolałem ciebie

Avatar
niemamnietu
Ray

- WYBRAŁEŚ LOSOWO!

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- skądże! Wybrałem na podstawie skomplikowanego mechanizmy wyborowego polegającego na szybkiej eliminacji według określonego kodu czyli innymi słowy - wyskoczył mu przed obiektywem. - przypadkowo

Avatar
niemamnietu
Ray

- AAAAAAAAAAAAA - Dalek zaczął jeździć wokół kokpitu

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- wiem - uśmiechnął się. - przyzwyczaisz się

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 13478 postów, 67 tematów i 15 członków

Opcje grupy AM: Zero [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie AM: Zero [PBF]