TARDIS

Temat edytowany przez niemamnietu - 16 września 2019, 19:38

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- pamiętasz jak zbierałem kamienie mega ewolucji? Więc chciałem zrobić esencję która będzie miała permanentny efekt, ale przyda mi się pomoc kogoś mądrego, pełnego energii - uśmiechnął się.

Avatar
niemamnietu
Ray

- W porządku. - schowała śrubokręt do kieszeni, z której co prawda wystawał, ale kogo to obchodzi?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- wiesz może gdzie są kamienie mega ewolucji?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Nie. Gdzie?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- właśnie sobie przypomniałem, że były w starym Tardisie. Nawet jej nie potrafiłem uratować... - opuścił głowę.

Avatar
niemamnietu
Ray

TARDISem zatrzęsło. Gdzieś się ruszyliście

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- a ten co znowu kombinuje? - zajrzał do centrum dowodzenia.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Zanim zaczniesz krzyczeć, że ruszam się gdzieś bez twojego pozwolenia to powiem, że za moimi drzwiami są mega kamienie, o których rozmawiałeś

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- spokojnie, nie będę krzyczeć. Po prostu mam gorszy dzień. Zginęła mi Tardis, jamnik i zgubiłem soniczny śrubokręt - wyjrzał na zewnątrz.

Avatar
niemamnietu
Ray

Jaskinia. Stalaktyty, stalagmity, stalagnaty. Co prawda nikt nie wie, które to które, ale są. A na nich tkwią sobie okrągłe, błyszczące kamienie

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Brianna! Chodź pomóż swojemu niezdarnemu ojcu! - zafascynowany zajrzał do środka jaskini, starając się nie dotknąć kamieni mega ewolucji.

Avatar
niemamnietu
Ray

Błyszczały sobie mocno przytwierdzone do skał. Wydaje ci się czy one rosną?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Rosnące kamienie... Ale w takim tempie? - na wszelki wypadek stanął blisko drzwi, czekając na Briannę.

Avatar
niemamnietu
Ray

Przyszła, trzymając w ręce śrubokręt

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- Bri, będziesz w stanie odłupać kilka tych kamieni? - pogłaskał ją po głowie.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Czemu nie? Wyszła z TARDISa i wycelował śrubokrętem w jeden z wiszących na suficie stalaktytów. Stalaktytów. Hur, dur, sople z kamienia! Wycelowała i włączyła, a po chwili formacja skalna pękła i uderzyła o ziemię, wbijając się w nią. - Proszę, tatku! - powiedziała zadowolona

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- no dobra. Ciekawe co się stanie jak... - dotknął tego kamienia.

Avatar
niemamnietu
Ray

Stało się to, że z wnętrza jaskini zaczęła wybiegać Cisza i to tak, jakby się czegoś na serio bała, ale to chyba nie jest efekt dotknięcia kamienia

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ok, to nie wygląda zbyt dobrze - wziął pierwszy lepszy kamień mega ewolucji i wszedł do środka. - chodź Bri, lepiej nie dowiadywać się co wystraszyło ciszę

Avatar
niemamnietu
Ray

- Nie chcesz im pomóc? Są przerażeni.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- ja... - zamilkł na chwilę. - W sumie to nie taki głupi pomysł. Hej! - krzyknął w kierunku uciekającej ciszy. - tutaj! Zabiorę was w bezpieczne miejsce!

Avatar
niemamnietu
Ray

Spojrzała w twoim kierunku i pobiegła do was

- Ty... Pomożesz... nam?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- oczywiście! Wchodźcie, miejsca starczy dla wszystkich - Gdzie oni mają usta?

Avatar
niemamnietu
//Nie widziałeś jak atakują? Wtedy je otwierają//

Ray

Gdziekolwiek by nie mieli właśnie weszli do TARDIS i zniknęli ci z pola widzenia

Czekaj, nie miałeś przypadkiem wejść do TARDISa?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Wszedł za nimi do środka.
- Bri, idziesz?

//Widziałem, ale przez resztę czasu wyglądają, jakby ich nie mieli

Avatar
niemamnietu
Ray

- Jasne. - również weszła. Za kim ty wchodziłeś?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- za cziszą. Zapomniałem wspomnieć, że oni czyszczą pamięć - zamknął drzwi. - ale ogólnie to nie ma czego się bać

Avatar
niemamnietu
Ray

Jaką Ciszą? Jest coś takiego? Przecież wyszedłeś z TARDISa, poprosiłeś Bri o pomoc z kamieniami, wziąłeś jeden z nich i wróciłeś. Jaka Cisza?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Położył łapy na skroniach. Skupił się na odkodowaniu myśli.
- cisza niestety nie potrafi przestać czyścić myśli, ale łatwo można przywrócić połączenia neuronowe. Jak to dobrze, że używam sto procent mózgu

Avatar
niemamnietu
Ray

Oprócz wymyśleniu Drying Pan'a i ogarnięciu, że mopem znacznie łatwiej by się myło tablice szkolne odblokowujesz dzięki potędze stu procent mózgu wiedzę o Ciszy. Czej... te linie tu były?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Przyjrzał się tym liniom. Przy okazji w głowie projektował kask blokujący sygnał mózgowy ciszy. Folia spożywcza.

Avatar
niemamnietu
Ray

Są to grupy po cztery krótkie linie, a potem przekreślonych piątą

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- już pięć razy... - starał się dowlec do kuchni.

Avatar
niemamnietu
Ray

Trzech przedstawicieli Ciszy stało i coś gotowało

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Zaczął szukać folii aluminiowej.
- co tam gotujecie? - spróbował nawiązać jakąś konwersację. - Cisza wygląda groźnie, ale to mili goście - starał się uspokoić w myślach.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Gulasz z psa. - odpowiedział jeden z nich, z różowym fartuszkiem na swój zwykły ubiór

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- fajnie - przypomniał mu się wypad do Azji. - właśnie, miałem przecież ratować jamnika... Chyba nie ma już co ratować... - uparcie szukał tej folii.

Avatar
niemamnietu
Ray

Cała rolka w tej jednaj szufladzie, której jeszcze nie sprawdziłeś. A gulasz z psa był już prawie gotowy, było to czuć

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Starał się jeszcze nie myśleć o jedzeniu, ale o kasku. Wziął kawałek folii i uformował z niej kask, który mógłby pasować na jego łepetynę.

Avatar
niemamnietu
Ray

No dzieło sztuki nowoczesnej, wujek by zazdrościł. Cisza nalewała gulasz do misek i powoli zaczęła go spożywać. Jesteś świadkiem obiadu Ciszy. Totalna normalka, nie takie rzeczy się widziało, ja prawo?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Ugh, nadal lepsza historia miłosna niż Zmierzch. Wziął ze sobą rolkę folii i poszedł poszukać Bri.

Avatar
niemamnietu
Ray

Stała przy kokpicie TARDISa bawiąc się śrubokrętem sonicznym

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Przygotował dla niej foliowy kask.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Co robisz, tatku? - spytała cię

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- szykuje ochronę przeciw czyszczeniu pamięci. Cisza robi to mimowolnie, więc musimy coś z tym zrobić. Zawołasz Febronie? - zapytał, nakładając foliowy kask fanatyków teorii spiskowych na głowie córeczki.

Avatar
niemamnietu
Ray

- Dobrze. - pobiegła gdzieś, a na jej ręce znikąd pojawiła się cała masa linii, które masz ty. Dosłownie, cała ręka

Feb

- Mamo, tata cię woła! - zawołała Bri biegnąc do ciebie w czapce foliarza i prawej ręce oraz twarzy w liniach po cztery, przekreślone piątą. co

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- niedobrze. Folia nie działa - mruknął. - Tardis, masz może w bazie danych coś na temat ciszy?

Avatar
niemamnietu
Ray

- Jakiej Ciszy? Co to jest? - ciekawe jak wyglądałby TARDIS w folii...

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
//więc, skoro filiżanneczka nie będzie aktywna, to co zrobić?

Avatar
niemamnietu
//Ja już się na ten temat wypowiadałem//

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 13478 postów, 67 tematów i 15 członków

Opcje grupy AM: Zero [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie AM: Zero [PBF]