- Niekoniecznie.. Przecież w aktach Tarczy jest wielu takich, którzy mogliby być tacy, jak ona. Wystarczyłoby wysłać albo kogoś przebranego za któreś z nich albo ich osobiście.
W związku z tą jakże rozbudowaną odpowiedzią swego podwładnego, zaczekał chwilę, aż przekaże rozkazy i polecił udać się na miejsce.
Właściciel
Kuba:
Podbiega do ciebie jeden z podwładnych.
-Coś się stało! Wszystkie reklamy na Time Square się zmieniły!
Zeromous:
Nagle na Time Square wyłączyły się rejlamy
- Przerwa w dostawie prądu, czy co ?
- I...? - zapytał, niezbyt wiedząc co to ma do rzeczy.
Właściciel
Kuba:
-Wszystkie wyświetlają jeden obraz. To samo w telewizji! To obraz tego europejskiego Spider Mana!
Zeromous;
Widzisz że ekrany po chwili się włączyły. Widać było na nich Fronterina.
#Facepalm - Co on znowu wymyślił ?
- Zajebiście. - mruknął. - A co on mówi?
Właściciel
Kuba i Zeromous:
Słyszycie:
-Dzisiejszego dnia zginął Satoshi Shigekazu. Był jednym z nas. Jednym z Defenders. Dzisiejszego dnia przelała się czara goryczy. Przestępcy wyprawiają coraz gorsze rzeczy. Zabijają rodziny, gw**cą, kradną. Ale dzisiaj to się skończy. Sam, osobiście zajmę się tymi psychodelicznymi ścierwami. Dzisiejszego dnia zacznie się era zemsty...
- Pfffy, jestem ciekaw czy kogokolwiek tym nastraszył. - mruknął.
- Może to pora, by uwolnić drzemiącego we mnie demona..
Zerknęła na niego kątem oka i skinęła lekko głową, nie odzywając się jednak. Wciąż widać po niej było, że myślami jest zupełnie gdzie indziej. Ale przynajmniej kontaktowała ze światem.
Właściciel
Zeromous:
-Nie, lepiej nie.
Kuba:
Ekrany wróciły do normalności.
-Raczej nie. Ale przynajmniej nie musimy go szukać. Sam przyjdzie.
Erotta:
Ant-Man zaprowadził cię do pokoju. Wyglądał jak pomniejszone mieszkanie. Było tam wszystko czego potrzeba.
- Jeżeli oni się w taki sposób działają.. To nie wiadomo, co jeszcze może się stać.
- To jeszcze lepiej, wtedy będziemy jak u siebie, więc wystarczy przygotować bazę do obrony. - rzekł, a później zwrócił się bezpośrednio do żołnierza: - Wykonać!
Właściciel
Kuba:
-Tak jest!
Wszyscy się rozeszli.
Zeromous:
-Poprawka. Jeden z nich.
No więc on sprawdził najpierw czy jego rękawice i karwasze działają i są sprawne.
- Tutaj akurat nie chodzi mi o Frontierna (sorki, jak się pomyliłem)
Właściciel
Wszystko sprawne.
Zeromous:
-To o kim?
A więc wypada przejść się po bazie i sprawdzić jak do obrony szykują się jego żołnierze. Oraz czy rozstawiono już pułapki i cięższy sprzęt.
- O Hydrę, Kartel, Octopusa.. Wszystkich. Łącznie z moim ojcem.
//Lel, jesteśmy, aż tak sławni? :V//
Moderator
//Cesarstwo prawie wypowiedziało Kartelowi wojnę.
//"Prawie" robi dużą różnicę.//
Moderator
// "Prawie" bo Vanetina zaspała.
Właściciel
Kuba:
Czołgi, działa i cięższy sprzęt.
Zeromous:
-Narazie to musimy czegoś nauczyć młodych. Za dwadzieścia minut lekcja z tobą.
//Szczerze, to miałem na myśli CKM'y, moździerze i lekką artylerię, ale nie będę się kłócić, to Ty jesteś tu właścicielem :V//
No więc może tylko czekać.
- Czyli muszę tam wracać.. To do zobaczenia. Shadow, idziemy. - kieruje się w stronę akademii a gdy zbliża się dostatecznie blisko to otwiera sobie portal.
Właściciel
Zeromous:
Więc jesteś w akademii
Kuba:
Po prostu wyciągnęli sprzęt który miał być użyty do ataku na rezerwy U.S.A.
No to.. Tak, udaje się do "sali wykładowej".. Tylko najpierw sprawdza, czego ma ich uczyć
Tak więc teraz udał się do archiwum bazy, by sprawdzić czy tamtejsi technicy wprowadzili procedurę autodestrukcji. Oby nie, bo mogli zrobić to tylko na jego wyraźny rozkaz.
Właściciel
Kuba:
Nie robili tego, ale byli już orzygotowani.
Zeromous:
Lekcja organizacyjna...
Fronterin:
Calkiem przytulna baza. Telewizor, komputer, kanapa, szafa z karabinami...
Więc ruszył do centrum operacyjnego i tam czekał.
Moderator
Sprawdził karabiny. Ściągnął z siebie symbionta a pod sobą miał normalne ciuchy.
- Jak ja tego nienawidzę.. Wolałbym od razu jakieś konkrety.. Ale cóż.. Trzeba i to odbębnić - Idzie na salę wykładową
Właściciel
Kuba:
Czekasz...
Frotnerin:
Nagle w pokoju otworzył się portal z którego wyleciał twój wnuk i wnuczka.
-Dziadek! Potrzebna pomoc dla przyszłości! Wiesz gdzie jest Hawk?
Zeromous:
Nowi rekruci zajęli swoje miejsca.
Moderator
-W bazie Defenders. W Anglii. Dajcie mi moment.
Próbuje się skontaktować z Hawkiem.
//Masz zamiar to w końcu ruszyć?//
Właściciel
-Przez te wszystkie międzywymiarowe podróże, cóż. Jedno z miast w przyszłości przestało istnieć!
Moderator
-Hawk, świat 2099 się wali.
Powiedział przez komunikator.
Właściciel
Mike zabrał ci komunikator.
-CHOCIAŻBY NIE WIEM CO NIE WYMIENIAJ KABARETA NA ATENĘ!
Właściciel
Hawk:
Jetses na miejscu
Kuba:
Dalej czekasz...
Moderator
Wraca do Bazy i zmienia Atenę na Kabareta.
Właściciel
Hawk:
Za późno. Atena zablokowała wszelkie opcje usunięcia i edycji.
Moderator
-Ateno, rządam byś natychmiast się wyłączyła!!! Protokół 78934, już!!!-pisząc wirusa anty Atenowego.
//Walić, nie odpisuję dopóki to się nie ruszy, bo nie widzę za bardzo sensu.
A, i zrób Francję dla mojej postaci.//
Właściciel
Hawk i Frotnerin:
Atena zrobiła blokady nie do przejścia.
-O tym właśnie miałem powiedzieć.... A skończy się bombą atomową w zbroję. Za późno.