Zamiata korytarz, jednocześnie zbliżając się do niego.
Właściciel
Widzisz Osborna który wchodzi ze swojego gabinetu z synem.
-Musisz poprawić oceny, zaraz wszystkie gazety będą pisać że "Syn szefa Oscorpu musi poprawiać klasę". Skierowali się do windy.
Kiwa im głową i zamiata dalej, tak długo, aż odjadą windą.
Skoro są w parku, to bardzo dobrą bronią dla kogoś, kto może poruszać przedmiotami za pomocą myśli lub energii mogą nawet stać się opadające liście.. Więc "łapie" pare(set) liści w locie energią a później z ogromną prędkością ciska nimi w hydrowców
Właściciel
Padli. Wilk stracił trop. Całkowicie. Jak by się rozpuściła w powietrzu.
Skoro tak to przez szmatkę chwycił klamkę i otworzył drzwi.
Właściciel
Pusto, pusto... Nikogo nie ma.
- Przecież to nie możliwe.. Tylko teleporter mógłby tak po prostu zniknąć.
Właściciel
Wilk węszy, ale nie znajduje śladu. Nic. Zniknęła.
Szuka śladów jakiegokolwiek środka transportu, bo przecież nie mogła tak sobie zniknąć
Wszedł i zamknął za sobą drzwi by obejrzeć gabinet dokładniej.
Właściciel
Zeromous:
Brak.
Kuba:
Biurko, sejf, szafa, lampka, laptop... Komputer holograficzny...
Właściciel
Nic, nic, nic, jest! Znalazłeś plan laboratorium!
- Hmm.. Czyli jakoś zniknęła.. Oby nie na długo.. - Kontaktuje się z Furym
Otworzył go, by zapoznać się z nim dogłębniej.
-W mrowisku?- powtórzyła jakby z kpiną, po czym skrzywiła się lekko. -No nie wiem, nie przepadam za owadami. Są jakieś inne opcje? Z uwzględnieniem tego, że gdziekolwiek miałabym się udać zabieram Catty ze sobą...- tutaj zerknęła na tygrysicę -A ona bywa czasami bardziej wybredna niż ja... O ile to w ogóle możliwe.-
Właściciel
Erotta:
-Wbrew pozorom w mrowisku po pomniejszeniu nie jest ochydnie. Tygrysa też da się pomniejszyć.
Zeromous:
((Mace Windu) Nick Fury)- O co chodzi?
Kuba:
Bardzo dokładny plan laboratorium. Całkiem przypadkiem możesz go skopiować.
Całkiem przypadkiem go skopiował i sprawdził jeszcze czy może znaleźć tam to, czego szuka czy może coś jeszcze.
- Dyrektorze.. Niestety ona uciekła, lecz to na pewno nie sprawka Hydry, bo nadal jej szukali.
Właściciel
Nic więcej ciekawego. Poza telefonem do "Octo". Chyba wiesz o jakiego Octo chodzi.
Zeromous;
-Cóż, zaraz ci prześle dane. Umie się zamieniać w cień.
-Nie chodzi o warunki, ale o...- urwała i westchnęła -Nie będę sobie strzępić języka. No dobrze, ewentualnie mogłoby być to mrowisko.-
//Jak zawarłam w poprzedniej wypowiedzi - Ona nie przepada za owadami. Bardziej jej chodziło o obecność mrówek, niż o to czy jest tam ohydnie...
Właściciel
(Ant-Man)-Z tkaih miejsc bez owadów gdzie można by cię schować jest potwornie malo.
-Mało to i tak więcej niż zero, czyż nie?- uniosła pytająco jedną brew.
Owszem, wiedział. Jednak nie ruszał go i wyłączył komputer, usunął swoje odciski i ślady, a później opuścił gabinet.
Właściciel
Erotta:
-Muzeum figurek chyba nie przejdzie?
Kuba;
Udało ci się.
Zeromous:
Dostałeś dane.
W takim razie pracował dalej, żeby nie wzbudzić podejrzeń zbyt szybkim wyjściem z pracy.
-Nie. Nie przejdzie.- odpowiedziała chłodno, przenosząc wzrok na jakiś punkt na niebie.
//Co dokładnie tam jest ?//
- Potwierdzam odbiór danych.. Jeżeli ponownie wpadnę na jej trop to się z dyrektorem skontaktuję
//Pewnie dane osobowe, zdjęcie, krótki życiorys i moce, jakie posiada... Tak strzelam.
Właściciel
Zeromous:
//To co napisała erotta//
-Wysłaliśmy też za nią Ant-Mana i Squirrel Girl.
Erotta:
Zostałaś pomniejszona razem z tygrysem. Pomniejszona motzno.
Kuba:
Żodyn się skapnął. Żodyn.
- To musi coś być nie tak, bo nie spotkałem żadnego z nich.
Więc skończył pracę, oddał sprzęt i uniform, a później wrócił do kryjówki, klucząc jeszcze z godzinę ulicami.
Rozejrzała się, próbując się przyzwyczaić do nowej perspektywy. Nie sprawiała wrażenia zbytnio przejętej, co najwyżej zaciekawionej. W milczeniu oczekiwała na dalszy rozwój wydarzeń.
Właściciel
Kuba:
Wracając do bazy widzisz wybitą szybę w Bazie. Oraz sieć. Pajęczą sieć.
Zeromous:
-Możliwe że są gdzie indziej.
Erotta:
Pomnieszyli się też Squirrel i Ant Man.
(Ant Man)-Zaprowadzę was do mrowiska.
- Jednak mam co do tego złe przeczucia.. Nie mam żadnych więcej informacji dla Dyrektora
Dobrze wiedział co to znaczy, więc odbezpieczył swój pistolet i rewolwer oraz naładował karwasze, po czym wszedł ostrożnie do bazy.
Właściciel
Zeromous:
Dalej jej nie widzisz.
Kuba:
Widzisz dwoje uśpionych twoich ludzi.
- Może jest ktoś, kto potrafiłby przewidzieć, co może się stać.. Chociaż to byłoby prawie niemożliwe
Właściciel
Jakoś przypadkiem nie pojawił się portal do 2099.
//Nie chodzi o aż tak daleką przyszłość :P//
- Na razie wznowię poszukiwania.. Bez odbioru.
Idzie dalej, rozglądając się. Oczywiście, nie pomija sufitu i ścian.
Właściciel
Zeromous:
Nie widzisz jej.
Kuba;
Widzisz kolejnego leżącego i wyrwane drzwi od swojego gabinetu.
No.. To skoro nie może jej znaleźć to poszukuje jakichkolwiek jej śladów.. Nie tylko zapachu, ale także i jakichś innych.
Wchodzi do niego, z bronią gotową do strzału.
Właściciel
Zeromous:
Brak.
Kuba:
Wzyztsko jest na swoim miejscu. Poza fiolką z niebieskim symbiotem. Nie ma jej.
Zaklął i sprawdził czy robala nie ma jeszcze w bazie.
Właściciel
Nie ma. Pusto. Słyszysz jak ktoś biegnie w twoją stronę.
-Pokaż się! Kto śmiał atakować Kartel!