Nowy Jork: U.S.A.

Avatar Zygarde
Właściciel
Wilk zaczyna warczeć na Samathe. To był jej trop.

Avatar Erotta
Przekrzywiła lekko głowę. -Hę? Zdaje się, że nie rozumiem... Mieszkam tu sama z ciotką i moim kotem. Nie pomyliłeś się przypadkiem?- zapytała, mrugając ze zdziwieniem, niemalże idealnie udając niczego nie świadomą, na dodatek właśnie wyrwaną ze snu, zwykłą dziewczynę. Kiedy wilk zawarczał spojrzała na niego ze zmieszaniem i cofnęła się odrobinkę, jakby się naprawdę przestraszyła. -C-co jest z tym twoim zwierzakiem? Wściekliznę ma, że tak na mnie warczy?-

//Bardzo lubię Raven. Kiedyś to była jedna z moich ulubionych postaci...

Btw.: Tożsamość Samanty za to pewnie i tak się za chwilkę wyda. W jednej z rozmów twojej postaci była opisana jako dziewczyna z paskami na twarzy. Ona ma je na policzkach nawet jak się nie przemienia, choć teraz ma kaptur i włosy jej chyba je zasłaniają...

Avatar Zeromus
- Nie, po prostu musiał potwierdzić trop. Ta osoba musi tutaj być, nie ma mowy o pomyłce

Avatar Zygarde
Właściciel
-Jaki z telewizji? Z serialu jakiegoś czy co?

Avatar Erotta
Znów odwróciła się do wnętrza mieszkania. -Nie, ciociu! Ten taki koleś w fioletowym z wiadomości! Szuka u nas kogoś! Wpuszczałaś do nas jakąś obcą osobę!?- zapytała, ciągle udając, że nie wie o co chodzi. Po chwili spojrzała znów na mężczyznę, nadal tym samym, zaspanym spojrzeniem. -Prze pana, może to jednak pomyłka? Jeśli ciotka nie będzie wiedziała o co chodzi to raczej wątpię, aby ten ktoś mógł tutaj być... A może tu był, ale uciekł schodami pożarowymi?- podsunęła, opierając się lekko bokiem o framugę drzwi. Sama w sumie była ciekawa, jak długo uda jej się bawić w tą gierkę. -Kogo pan właściwie szuka..?-

Avatar Zeromus
- Tak w skrócie to osoby ze specjalnymi zdolnościami.. Na pewno jest ona super silna.

Avatar Erotta
Pokręciła lekko głową. -Nie, tym bardziej nie widziałam nikogo takiego... Może twój zwierzak pomylił trop, albo co..?- podsunęła sennie, raz jeszcze ziewając w otwartą dłoń. -Wie pan, jeśli by to panu nie przeszkadzało, prosiłabym, aby przyszedł pan jutro. Jest już późno, chciałabym iść spać, a pana sprawa chyba nie jest aż tak pilna... Jeżeli oczywiście ten ktoś nie jest przestępcą?- zapytała, unosząc pytająco jedną brew. W sumie bawiła ją ta cała sytuacja, kiedy rozmawiała z kimś, kto jej szuka, a ta osoba nie wiedziała, że to ona. W sumie czuła się z tym nawet dobrze...

Avatar Zygarde
Właściciel
Wilk zaczął obwąchiwać nogi Samthy. Po tym zaczął wyć.

Avatar Erotta
No to chyba wpadłam... pomyślała, ale nie straciła opanowania i nie okazała po sobie żadnej emocji. Zerknęła tylko na wilka. -Zachorował czy ktoś bliski ci właśnie umarł?- zapytała obojętnie.

Avatar Zeromus
Po chwili zaczyna coś podejrzewać i całkowicie zmienia się jego sposób patrzenia na nią, ale nie może powiedzieć tego otwarcie - Wolałbym widzieć twarz rozmówcy, nieuprzejmie jest się ukrywać przed kimś, kto stoi przed tobą.

Avatar Erotta
-Nieuprzejmie jest nachodzić ludzi w środku nocy i żądać od nich czegokolwiek w ich własnym domu, jeśli się nie ma nakazu. Mówię panu, niech pan przyjdzie jutro i mi teraz dupy nie truje. Dobranoc!- powiedziała, po czym cofnęła się gwałtownie i zatrzasnęła mu drzwi przed nosem. Miała już serdecznie dość ich wszystkich! Ruszyła do swojego pokoju, klnąc siarczyście pod nosem, ale na tyle cicho, aby ciocia przypadkiem tego nie usłyszała.

Avatar Zeromus
- Niestety, ale mam nakaz z samej góry na monitorowanie takich przypadków. - mówi bardziej sam do siebie, więc skoro nie może otworzyć drzwi bez zezwolenia z góry, to kontaktuje się z Furym.

Avatar Zygarde
Właściciel
Zeromous:
Na komunikatorze pojawia ci się obraz Furiego.

Avatar Zeromus
- Dyrektorze Fury. Na mieście jest kolejna osoba ze specjalnymi zdolnościami. Nie znam jej dokładnego opisu, ale mam podejrzenia. Ale bez zezwolenia nie mogę wejść do środka.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Chodzi o tą od latarni?

Avatar Kuba1001
Uśmiechnął się pod nosem i ubrał uniform chowając swoje rzeczy, broń i ubrania w szafie, po czym chwycił za miotłę i wziął się do pracy.

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
Udaje ci się sprzątnąć, prawie nic nie ma na podłodze ale dobra. Widzisz wejście do windy, przecież korytarz jest też przecież obok gabinetu Osborna nie?
Zeromous:
-Radzę się spieszyć, może nas wyprzedzić Hydra albo Sinister Six.

Avatar Kuba1001
Więc zamiatał w kierunku wind, a później do niej wszedł.

Avatar Zeromus
- Właśnie jestem przed jej domem. Potrzebuję zgody od Dyrektora, żeby móc tam wejść bez konieczności jej zgody. Bo wcześniej nie wydawała się zbyt rozmowna

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
Musisz wybrać guzik.
Zeromous:
-Masz pozwolenie. Nie chcę aby Hydra ją zabrała nam sprzed nosa.

Avatar Erotta
//A dla mnie to już odpisu nie ma. Zatrzymano moją postać w czasie na czas tej rozmowy czy jak?

Avatar Kuba1001
Więc sprawdził, który guzik zaprowadziłby go tam, gdzie chciał.

Avatar Zeromus
- No to dobrze.. Nie zawiodę, dyrektorze. - Rozłącza się po czym Otwiera drzwi niczym Jedi.. Tylko zamiast mocy do poruszania mechanizmem zamka używa swojej energii

Avatar Zygarde
Właściciel
Erotta:
Usłyszałaś otwarcie drzwi.
Kuba:
10.
Zeromous:
W drzwiach stanęła starsza pani.
-Kim pan jest?

Avatar Erotta
Zaklęła cicho pod nosem, uderzając mocno zaciśniętą pięścią o ścianę, która najprawdopodobniej pękła od tego, biorąc pod uwagę fakt, że ułamek wcześniej jej oczy zalśniły w półmroku pokoju barwą purpury, a tęczówki zwężyły się do cienkich szparek. Częściowa przemiana. Zero prywatności... pomyślała, po czym syknęła jak rozeźlona kotka, ukazując przy tym śnieżnobiałe zęby z dwoma ostrzejszymi kłami. Uchyliła lekko drzwi, aby upewnić się co do tożsamości nieproszonego gościa, po czym pośpiesznie je zamknęła i przeszła na drugi koniec pokoju. Znajdowało się tam legowisko Catty, jej młodej tygryski, oraz okno wychodzące na klatkę pożarową. Samanta dokonała całkowitej przemiany, przez co nie tylko paski na jej twarzy stały się wyraźniejsze, a blask oczu przybrał na sile, ale i pojawił się u niej czarny tygrysi ogon, uszy tego samego koloru, czarna maska wokół oczu, oraz czarny, przyległy do ciała kombinezon z czarnymi kozakami na niskim obcasie i o wysokiej cholewie do kompletu. -Chodź, mała. Wynosimy się stąd...- mruknęła, biorąc "kotkę" na ręce i otwierając okno. Wyszła na schody awaryjne i zerknęła w nocne niebo. Teraz pozostało tylko przemienić siebie i Catty w cień, oraz w przeciągu tych standardowych trzech minut znaleźć się jak najdalej stąd... Dobrze, że miała też szybkość geparda! Ulotnienie się stąd nie powinno zatem sprawić jej problemu...

Avatar Zygarde
Właściciel
Więc zaczęłaś biec. Biegniesz, biegniesz. Wbiegasz do parku. Nagle zauważasz że zostałaś otoczona. Widzisz ludzi ubranych na żółto zielono.
-Bo ją spłoszycie! Przygotować sieci. Ku chwale Hydry!

Avatar korobov
Moderator
//Obstawiam, że zostaliby zauważeni...

Avatar Erotta
Skrzywiła się lekko. Cholera, kolejni!? pomyślała, po czym przemieniła siebie i tygrysicę w cień. Dla jasności - jest wtedy nieuchwytna. Równie dobrze można by było spróbować złapać cień, albo zadźgać słońce grabiami. Przesunęła się po ziemi, w taki sposób, aby prześliznąć się między, ewentualnie pod, nimi. Jak to cień. Oby jak najdalej od wszystkich i od każdego z osobna...

Avatar Kuba1001
Wcisnął go, a gdy winda ruszyła wytarł jakąś szmatką guziki, których dotykał, by nie pozostawić odcisków palców.

Avatar Zeromus
- Jestem tu z polecenia Tarczy.. Poszukuję pewnej dziewczyny. Jej znakami szczególnymi są paski na twarzy.

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
Dojechałeś na 10 piętro.
Zeromous:
Starsza pani zajrzała do jednego z pokoi.
-Boże! Zniknęła!
Erotta:
Uciekliście im. Cóż, teraz ściga cię Tarcza i Hydra. Póki co nie masz na ogonie ani Avengers, ani Sinister Six, ani X-Man, ani Defenders. Więc cóż, to tylko Tarcza która ma wszędzie wtyki, i tylko Hydra która ma wszędzie agentów. Jest dobrze.

Avatar Erotta
Cóż, Samanta nie należała do aż takich optymistów. Trudno jej się dziwić, czyż nie?
Na dodatek w końcu minęły te trzy minuty, w ciągu których mogła przebywać pod postacią cienia i musiała się przemienić z powrotem w ludzką formę (nadal tą prawdziwą, z kostiumem i tak dalej) i zatrzymać się na momencik. To zdaje się był dach jakiegoś domu prywatnego... Czemu nie? Puki jej nikt tu nie znajdzie... Usiadła na skraju dachu, z nogami spuszczonymi w dół i delikatnie tuląc do siebie Catty. Z jej ust padła siarczysta wiązanka przekleństw. Cholera... Dotąd wszystko mi się udawało bez najmniejszego problemu, a teraz nagle życie zwaliło mi się na głowę! Jakim cudem to wszystko mogło stać się AŻ TAK niespodziewanie? pomyślała, spuszczając głowę, tak że białe włosy przysłoniły jej świecące w ciemnościach tęczówki i paski na twarzy. Tygrysie uszy i ogon pozostawały jednak nadto widoczne. Musiała zebrać myśli, uspokoić się... I przede wszystkim zastanowić się co teraz ze sobą pocznie. Powrót do domu raczej nie wchodził w grę, a złapać też nie zamierzała się tak łatwo dać. Może powinna zmienić się w fałszywą, ludzką formę i udać się do jakiegoś hotelu czy gdzieś, żeby mogła tam przenocować? W kapturze raczej mało kto potrafiłby ją rozpoznać, a jakby jeszcze spięła włosy, aby nie wystawały... Ale miała ze sobą Catty. Z tygrysem raczej nigdzie jej nie wpuszczą... Więc chyba pozostało jej przeczekanie nocy gdzieś na dziko? Na przykład na jakimś dachu tak jak teraz?

Avatar Zygarde
Właściciel
Nagle obok ciebie się pojawiła wiewiórka. Potem kolejna, i jeszcze następna. Zobaczyłaś przed sobą Squirrel Girl.
-Spokojnie! Nie uciekaj, nie chce cię złapać.

Avatar korobov
Moderator
//Zygarde zapomniał o Vanetinie, ktra potrafi wywęszyc cokolwiek i gdziekolwiek, a także o Hawku, którego roboty potrafią znaleźć cokolwiek.

Avatar Erotta
Podniosła na nią wzrok i zmarszczyła nieco brwi w podejrzliwym geście. Nie odezwała się w pierwszym momencie, ale cofnęła nogi z powrotem na dach i poderwała się do pozycji stojącej. W cień nie mogła się zamienić w ciągu najbliższej godziny, więc tak czy siak ucieczkę miałaby utrudnioną, kiedy znajdowała się na dachu, ale wolała o tym nie wspominać. Zamachała lekko ogonem (u kotowatych oznacza to gotowość do samoobrony, albo ucieczki). Nie odezwała się jednak ani słowem, prawdopodobnie czekając na słowa, bądź ruch rozmówczyni. Doświadczenie nauczyło Samantę nieufności i bycia gotowym na wszystko. Taka już była, więc nie musiała tak do końca wierzyć słowom Squirrel Girl...

Avatar Zygarde
Właściciel
-Rozumiem cię, nie wydam cię. Owszem, pracuje dla Tarczy i nauczam w ich Akademi, ale nie będę cię tam ciągnąć na siłę.

Avatar Erotta
Przekrzywiła nieco głowę, a jej oczy zalśniły nieco mocniej. -Więc po co tu jesteś? Nie uwierzę, że to spotkanie jest zwykłym przypadkiem. One nie istnieją...- stwierdziła chłodno, nieco się jednak rozluźniając, co nie zmieniło faktu, iż zachowywała czujność. Opuściła ogon swobodnie w dół w neutralnym geście. Coś jak powiedzenie, że obecność danej osoby nie grzeje, ani nie ziębi.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Szukałam cię. Oficjalnie uznajmy że mi uciekłaś, nie chce cię zmusić do przyłączenia do Tarczy, ale też nie chce aby cie orzechwycili naziści z Hydry. Chcę ci pomóc.

Avatar Zeromus
- Jak to mogła zrobić. Nie można pozwolić, żeby Hydra nas ubiegła. Proszę powiadomić nas, jeżeli wróci..

Avatar Zygarde
Właściciel
-Dobrze.
Wilk wyczuł trop.

Avatar Erotta
Skrzyżowałaby ręce na piersiach i przełożyłaby ciężar ciała na jedną nogę, ale że trzymała Catty na rękach, ograniczyła się jedynie do pytającego uniesienia jednej brwi. -Pomóc mi? To znaczy?- zapytała z lekkim powątpiewaniem w głosie. Jeszcze jej się chyba nigdy nie zdarzyło, aby ktoś zrobił coś dla niej bezinteresownie, więc pewnie teraz zadała sobie pytanie: A gdzie tkwi haczyk?

Avatar Zygarde
Właściciel
-Trzeba cię gdzieś schować. Gdzieś gdzie cię inni nie znajdą. I jeden z członków Avengers zgodził się pomóc. Też twierdzi że nie można nic na siłę.
Obok ciebie nagle się powiększył Ant Man.

Avatar Zeromus
Spogląda na niego - co się stało ? Prowadź !

Avatar Erotta
Westchnęła. -To wszystko powoli staje się... Irytujące. I to mocno. Zasadniczo nie wiem dokładnie nawet kto czego ode mnie chce, a już jedni nasyłają na mnie jakichś emosów w fiolecie, drudzy kolesi w skafandrach, a trzeci, bez urazy, wiewiórę i człowieka mrówkę. Strasznie to pogmatwane, a jakby się zastanowić przyczyną całego efektu domina była śmierć mojej matki i brudne interesy ojca, na które wcale nie miałam wpływu. Ktoś mi może to wszystko wyjaśnić? Pogubiłam się mniej więcej w momencie, w którym dosłownie wpadłam na jednookiego...- powiedziała, zaczynając powoli i spokojnie, a później już wyrzucając z siebie kolejne słowa na jednym tchu. A ile w to wszystko włożyła emocji? Równe zero. Zrobiłaby karierę jako mówca pogrzebowy.

Avatar Zygarde
Właściciel
Wilk biegnie w stronę parku.
Erotta:
-Już wyjaśniam, ten w fioletowym, Zgaduje że to Darkuss. Wbrew pozorom nie Emo. Tarcza wysłała go abyś dołączyła do Akademii Tarczy, aby cie lepiej wyszkolić do walki z przestępczością. Ci w skafamdrach, Zgaduje że to Hydra. Nazistowska organizacja powstała w drugiej wojnie światowej. Pewnie chcą cię zwerbować do siebie aby zrobić żołnierza idealnego. Oraz przejąć z twoją pomocą świat. Gfy ne była byś już im potrzebna zabili by cię. My chcemy cię ukryć, i lrzed jednymi, i przed drugimi.

Avatar Zeromus
Podąża za nim.. Może ponownie złapał trop

Avatar Erotta
-Na razie najbardziej pasuje mi ostatnia opcja. Nad pierwszą musiałabym się jeszcze trochę zastanowić, a ta druga... Cóż, w ogóle nie wchodzi w grę, jak dla mnie...- powiedziała i wzruszyła lekko ramionami. Ogniki w jej oczach nieco osłabły, sugerując, że teraz już naprawdę jest spokojniejsza niż wcześniej. Ponadto prawie... Prawie się uśmiechnęła. Cień uśmiechu, który przeszedł przez jej twarz, był jednak tak słaby, że aż ledwo zauważalny. Dziewczyna nie należała do osób zbytnio emocjonalnych, więc u niej to już było naprawdę coś.

Avatar Kuba1001
Opuścił windę szukając swego celu.

Avatar Zygarde
Właściciel
Zeromous:
Wbiegliście do parku. Wilk zaczął się kręcić w jednym miejscu. Nagle dostał siecią. Widzisz jak zza krzaków wychodzą żołnierze Hydry.
-To nie ona! Rozwiązać go!
Kuba:
Widzisz gabinet Osborna na samym końcu korytarza.
Erotta:
-Możemy cię ukryć na przykład w mrowisku.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku