Nowy Jork: U.S.A.

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
Samolot wybuchł. Zastrzelili z rakiet.
Fenniir:
Najbliższy ostry przedmiot to nóż. Lina jest motzna i gruba.

Avatar Kuba1001
//A oni nie związali jej, aby taśmą? .-.//
- Lądujcie i skoczcie po paliwo. - polecił swoim.

Avatar Zygarde
Właściciel
-W końcu się przyda na coś ta dziewczyna.
Wyladowaliście. Od razu dookoła was pojawiła się uzbrojona policja. Dwoje z twoich ludzi zabrało dziewczynę i wyszło na zewnątrz. Do jej głowy przyłożyli pistolet.
-Nie strzelać! Mamy zakładniczkę!

Avatar Kuba1001
A chęcią pokazałby się policji, ale woli nie być na celowniku superbohaterów przez jakiś czas. W związku z tym postanowieniem siedział w helikopterze.

Avatar Zygarde
Właściciel
//A ty wiesz że Wolverine jest Kanadyjczykiem?//
Zaczęli tankować. Nie strzelają.

Avatar Kuba1001
Nie pozostało mu wiele jak czekać, aż skończą i wznowić podróż.

Avatar Zygarde
Właściciel
Policja nie strzela. Nie chcą aby dziewczyna zginęła. Po zatankowaniu wsiadają do helikoptera. Startujecie.

Avatar Kuba1001
I teraz powinni zrobić rajd na Tokio.

Avatar FelniirRahzun
Gdy poczułam zimną lufę na swojej skroni od razu chciałam użyć swojej mocy, ale nie zdąrzyłam.
- Trzeba było od razu wiać... - pomyślałam.

Avatar Zygarde
Właściciel
//Przenoszę do Kanady//

Avatar
Konto usunięte
//Halo?//

Avatar Zygarde
Właściciel
Paranormal:
Idziesz jedną z ulic Nowego Jorku, poruszenie, cała masa policji wszędzie, zamieszanie. Włamanie w muzeum. Skradziono najdroższe obrazy na świecie. Iron Spider i Squirrel Girl próbowali powstrzymać złodziei ale im się nie udało. Squirrel, która pokonała Thanosa, Wolverine, Doktora Dooma, Deadpoola. Nie pokonała złodziei.

Avatar
Konto usunięte
Czy wiadomo coś o położeniu złodziei?
-A to miał być spokojny dzień...-Myśli.

Avatar Zygarde
Właściciel
//Do kogo ty to mówisz?//

Avatar
Konto usunięte
//Chodzi o to czy wiadomo gdzie są.//

Avatar Zygarde
Właściciel
Jeden z dwóch helikopterów, który był pusty zchwytano. Drugi ostatni raz widziano w Kanadzie.

Avatar
Konto usunięte
-Czas na wycieczkę...-Myśli po czym wysysa prąd z słupów telefonicznych.

Avatar Zygarde
Właściciel
No i ch*j. Pół Manhattanu sparaliżowane. Respiratory w szpitalu z braku prądu wyłączone. Masz na sumieniu dziesiątki ludzi. Brawo. Stałaś się mordercą w ciągu sekundy. Jedni uwięzieni w windzie, drugim padły respiratory, trzecim wyłączył się dźwig na budowie, czwartym wyłączyło komputer gdy nabijali rangę w CSie.

Avatar
Konto usunięte
//poprawione.//

Avatar Zygarde
Właściciel
Udało ci się. Setki ludzi nie mogą rozmawiać przez telefon.

Avatar Zygarde
Właściciel
Samantha:
Kolejny dzień pracy w mc donaldzie, nic nadzwyczajnego. Kolejna szkolna wycieczka której drugim najważniejszym punktem jest muzeum. Pierwsze do mc Donald. Dzieci z opiekunami wparowali i zaczął się chaos, brak miejsc, porzycz pięć zyla itp.
Kuba:
Wróciłeś do bazy Kartelu po udanym ataku. Liczenie pieniędzy skończone i podział zrobiony.

Avatar Kuba1001
No więc wrócił, jednocześnie przyglądając się samej bazie, jak i członkom organizacji, która tak prężnie rozwijała się przez te pięć lat.

Avatar Erotta
Cóż, w tego typu fast-foodach raczej często panowały takie a nie inne warunki, toteż dziewczyna mimo wszystko bez trudu skupiała się na swojej pracy, starając się możliwie jak najrzadziej uciekać myślami w przyszłość i nie zamyślać się nad tym co też będzie robiła po zakończeniu swej zmiany...

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
Baza się rozrosła, ze starej ekipy zostały cztery osoby. Licząc ciebie. Łódź po Hydrze została przemalowana. W twoim "gabinecie" dalej stoi fiolka z niebieskim czymś. Broń jest lepsza, macie nawet kilka samochodów uzbrojonych i opancerzonych.
Samantha:
Praca, praca praca i po trzech godzinach koniec.

Avatar Kuba1001
Rozprostował się i ruszył w kierunku centrum dowodzenia, zbudowanego niemal w tym samym miejscu, w którym planowano historyczny dla Kartelu napad, ponad pięć lat temu.

Avatar Zygarde
Właściciel
Więc ruszyłeś tam. Centrum było pod muzeum.

Avatar Kuba1001
//Miałem na myśli miejsce w bazie, w którym planowali wtedy skok, na owe muzeum.//

Avatar Zygarde
Właściciel
Więc poszedłeś w miejsce gdzie był planowany atak na muzeum. Było tam kilku twoich ludzi. W tym jeden ze starej ekipy.

Avatar Kuba1001
- Czyżbyście planowali coś nowego? - zapytał ze śmiechem.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Narazie szukamy celu.

Avatar Erotta
Po skończeniu pracy odetchnęła z ulgą i czym prędzej zabrała swoje rzeczy, pozostawione wcześniej w szatni na tyłach lokalu, odwiedziła roboczy fartuch i opuściła budynek, zaraz za drzwiami naciągając na głowę kaptur swojej szarej bluzy., którą miała na sobie. Kiedyś robiła to, żeby ukryć tygrysie uszy, lecz teraz, kiedy nauczyła się jak ukazywać je tylko w swojej prawdziwej formie, zależało to już od zwykłego przyzwyczajenia. Zastanawiając się co teraz będzie robić zerknęła na zegarek, aby ustalić która godzina.

Avatar Kuba1001
- Wytypowaliście coś dokładnego?

Avatar Erotta
Po chwili namysłu postanowiła zostawić swoje rzeczy w domu, nakarmić tygrysa, przebrać się w strój sportowy i pójść pobiegać dla zdrowia i kondycji po parku. Może miała jakieś tam moce, ale jako osoba bardzo dużo od siebie wymagająca nigdy nie pozwoliłaby sobie zaniedbać swoich umiejętności, które wykształciła sobie poza tym. W końcu normalnego życia trochę też miała!

Avatar korobov
Moderator
//Przez przypadek usunąłem post Zygarde'a. Jakby co:
Erotta:
15, godzina, o której budzi się zło... i komornicy.
Kuba:
-Klasyka gatunku. Bank Federalny z rezerwami złota USA.

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
-Laboratroium Oscorpu. Możemy ukraść zbroję Green Goblina i jego deskę, trochę sprzętu...
Erotta:
Biegając w parku widzisz chłopaka który rozcina torebkę nieswoadomej tego kobiecie.

Avatar Erotta
Zatrzymała się i schowała za najbliższym drzewem. Upewniwszy się, że nikt nie patrzy naciągnęła mocniej kaptur i dokonała tylko częściowej przemiany - wokół jej oczu utworzyła się ciemna obwódka i po chwili miała już na sobie maskę, a jej oczy zalśniły na purpurowo. Momentalnie stała się cieniem i prześliznęła się szybko po podłożu, aby następnie zmaterializować się za chłopakiem i złapać go za nadgarstek, którym rozcinał torebkę. -Co robisz?- zapytała chłodno, naciskając na rękę przyłapanego na gorącym uczynku nie na tyle, aby mu coś zrobić, ale na tyle, aby zabolało i aby upuścił narzędzie zbrodni.

Avatar Kuba1001
- I mieć na karku TARCZĘ, Avengersów i całą resztę tego bohaterskiego szajsu?

Avatar Zygarde
Właściciel
Kuba:
-Nie koniecznie, przez OSCORP mieli bardzo dużo problemów... Gdyby ukraść deskę Goblina, po pierwsze, byłby niezdolny do walki z nimi. Po drugie, można by skopiować jejchemat aby nasi ludzie też mogło z niej korzystać.
Erotta:
Uderzył cię druga ręka.

Avatar Kuba1001
- Powiedzmy, że to się uda, ale plan trzeba przygotować w choćby najmniejszych szczegółach.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Dlatego potrzebny jest plan laboratorium. Którego kopia jest w biurku Osborna.
-Skoro kilkadziesiat razy Spider Man sam wbijał tam na chama bez większych konsekwencji...
-Mamy kilka opcji, jeden z nas zatrudnia się tam jako sprzątacz, albo wbijamy na chama oknem

Avatar Kuba1001
- Zawsze wolałem ciche i finezyjne opcje, więc lepiej wejść tam w przebraniu.

Avatar Zygarde
Właściciel
-Czyli, kto się zatrudnia?

Avatar Zygarde
Właściciel
-Tak właściwie, to pan jako jedyny w razie wykrycia byłby w stanie dać radę ochronie Oscorpu. Bo raczej sprzątacz z karabinem byłby podejrzany.

Avatar Erotta
Całe szczęście, że miała niezawodny refleks i jak tylko pochwyciła ruch wzrokiem udało jej się wolną ręką złapać go za pięść, którą się na nią zamachnął. Wykorzystała siłę jego zamachu przeciwko niemu samemu i wykonała przerzut, uderzając nieznajomym dosyć mocno o ziemię, a następnie przygniatając go do ziemi jedną nogą. Żeby mieć nad nim znaczną przewagę siłową dokonała całkowitej przemiany, a na jej ciele pojawił się jej kostium używany podczas większości akcji, podczas gdy z tyłu pojawił jej się charakterystyczny tygrysi ogon, a na głowie na której nie miała już kaptura tygrysie uszy (oba elementy czarne). Jej oczy zaświeciły nieco mocniej. -Niezbyt mądre posunięcie...- stwierdziła z ledwo wychwytywalnym, nieco dziwnym akcentem, przypominającym trochę koci pomruk. A może coś jeszcze innego..?

//Chodzi o ten czarny kombinezon i całą resztę, opisane w wyglądzie, z tym strojem...

Avatar Zygarde
Właściciel
Zaczął się cofać.
-Jak ja nienawidzę mutantów...
//przypadkiem usunąłem wiadomość Kuby. Sorry//

Avatar Erotta
//To jest odpowiedź dla mnie czy dla niego? Bo jeśli dla mnie to widzę tu pewną nielogiczność...
Erotta pisze:
Wykorzystała siłę jego zamachu przeciwko niemu samemu i wykonała przerzut, uderzając nieznajomym dosyć mocno o ziemię, a następnie przygniatając go do ziemi jedną nogą.
Zygarde pisze:
Zaczął się cofać.
//Powiedz mi proszę, JAK mógł się cofnąć? W glebę się wgniótł?

Avatar Zygarde
Właściciel
//Do ciebie. Już poprawiam.//
-Jak ja nienawidzę mutantów...

Avatar Erotta
Syknęła cicho pod nosem, jednak z wyrazu jej twarzy trudno było cokolwiek wyczytać. Najwyraźniej po prostu nie lubiła, kiedy się ją nazywało mutantką. -To masz problem, bo w tej okolicy jest conajmniej jeden...- powiedziała chłodno, po czym zerknęła na przed chwilą okradaną kobietę. -Niech pani zadzwoni na policję i zgłosi próbę kradzieży. Nieudaną, całe szczęście...- powiedziała, po czym znów spojrzała na nieznajomego, jakby zastanawiając się co z nim w tym czasie zrobić. Rozejrzała się po otoczeniu w poszukiwaniu czegoś, czym mogła by go unieruchomić. Może jakiś gruby pręt, który ona ze swoją zwiększoną siłą byłaby w stanie z łatwością wygiąć, ale ten złodziejaszek już nie, albo coś innego w tym rodzaju...

Avatar Kuba1001
- Jak zwykle wszystko muszę robić. - mruknął, po czym dodał: - Dobra, to mam ruszać już teraz czy zostało coś jeszcze do obgadania?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Zygarde
Właściciel: Zygarde
Grupa posiada 9096 postów, 57 tematów i 22 członków

Opcje grupy Marvel [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Marvel [PBF]