Michaelpl03
- Długość prącia? A na ch*j to komu?
// *Badum tss*
Właściciel
Mężczyzna wykonał prastary gest przyłożenia dłoni do twarzy, ale jakby się lekko zaśmiał.
Michaelpl03
// Przyłożenia dłoni do twarzy? Chodzi o facepalma? ;-;
- Nie no, poważnie pytam. Po co mierzyć żołnierzom prącia?
Właściciel
Spoważniał.
- To nie takie znowu głupie. Chodzi głównie o sprawdzenie psychologicznej reakcji kandydata, czy jest pewny siebie, jaka jest jego orientacja seksualna, czy ma kompleksy i takie tam.
Michaelpl03
- Uuuu... Rozumiem. Jednak ma sens. Czyli... Mnie to omija?
Właściciel
Parsknął śmiechem.
- Jak już mówiłem, jestem nieoficjalnie zobowiązany pana przyjąć. Więc równie dobrze możemy to sobie odpuścić. Niemniej dokumenty wypełnić trzeba - chwycił długopis - Jaką długość mam podać?
Michaelpl03
// Przez te lata coś ze średnią długością się zmieniło?
- Uhh... Wie pan, ja tak naprawdę nigdy prącia nie mierzyłem... Nie sądziłem, że może mi się kiedyś przydać o tym informacja.
Właściciel
//Operacje plastyczne stały się bardziej powszechne, więc można tak powiedzieć. I choć drugiej strony mniejsza grawitacja nieznacznie zmniejsza rozciągnięcie, przy stanie orgazmu nie ma to znaczenia... chyba moja fabuła skupia się na złych aspektach//
- Naprawdę? No to musimy strzelać. Cztery cale?
Michaelpl03
// Aha, czyli to ja decyduję o długości? W takim razie... 4 cale w "w ch*j" mało ;_;
- Powiedziałbym, że trochę więcej. Nie wiem... Sześć, siedem... Szczerze, jeśli chciałbym, żeby KTOKOLWIEK znał długość mojego penisa, to wolałby, żeby to raczej była kobieta.
Właściciel
Człowiek za biurkiem napisał coś długopisem.
- Teraz czas na test logicznego myślenia. Chce pan coś do pisania?
Właściciel
- Zagadka jest nieco długa, więc o ile nie chce pan równocześnie zdawać testu n pamięć, to tak.
Michaelpl03
// Jeśli działa jeszcze system "szkoły" czy coś, a nie "wszczepiają" ludziom wiedzę, to rzekł:
- No, aż taki bystry w szkole nie byłem, Poproszę.
Właściciel
Podał Stanowi notes i ołówek.
- Dobrze, oto zadanie: Znalazł się pan w pokoju, którego ściany, sufit i podłoga są wykonane z bardzo trwałego, uszlachetnionego metalu. Nie ma w nim okien, ani żadnej innej metody porozumiewania się ze światem zewnętrznym. Pomieszczenie jest dźwiękoszczelne i ognioodporne, a jedynymi przedmiotami, które możesz wykorzystać w ucieczce z pokoju są stara metalowa piła, dętka rowerowa z wentylem, worek bastnazytu oraz zużyte ogniwo laserowe. Co należy zrobić, by możliwie szybko uciec z pokoju?
Michaelpl03
Zapisał na kartce "stara piła, dętka + wentyl, bastnazyt, zużyte ogniwo laserowe"
// "Nie ma w nim okien, ani żadnej innej metody porozumiewania się ze światem zewnętrznym." - Drzwi to kontakt, nie? :V
// Powiedzmy, że trochę oszukuję, i szukam w internecie odpowiedzi na pytanie "CO TO JEST KU*WA OGNIWO LASEROWE?!", ale o dziwo nie mogę nic znaleźć :V Pomożesz?
// Tak btw, to pewnie jakieś głupie pytanie typu "jakie zwierzęta zabrał Mojżesz na Arkę" ;-;
Właściciel
//Ogniwo laserowe to w tym świecie to jednorazowy przyrząd to zwiększania siły lasera na kształt soczewki. A w reszcie ci nie pomogę//
Mężczyzna czekał cierpliwie na odpowiedź.
Michaelpl03
- Hm... Nie wspomniał pan nic o grubości ścian... Mogę zatem przypuszczać, że są ultra-cienkie? To jedna z tych zagadek?
Właściciel
- Prawidłowa odpowiedź to przejście przez drzwi. Ale widzę, że pan łapie. Kolejne jest pytanie matematyczne. Ile wynosi silnia z zera?
Michaelpl03
Zrobił minę "are you fucking kidding me".
- Zero?
// To chyba jeden, nie? ;_;
Właściciel
- Prawidłowa odpowiedź to jeden - mężczyzna sprawiał wrażenie, jakby naprawdę chciał być gdzie indziej - To teraz sprawdźmy pana zaangażowanie w temat. W którym roku został założony DSEC?
Michaelpl03
- Pamiętam to, data łatwa do zapamiętania. 2100 rok.
Właściciel
//A tak z ciekawości: Musiałeś zaglądnąć do historii?//
- To się zgadza - odpowiedział mięśniak, po czym dodał z chytrym uśmiechem - A w którym wieku?
Michaelpl03
// Kiedyś musiałem :V
- Wiek... Wiek... Pod koniec dwudziestego pierwszego?
// Dobrze? ;_; Jakbyś dał 2101 to byłbym pewien, ze 22 wiek, ale tak to nie jestem ;-;
Właściciel
Rozmówca był najwyraźniej zadowolony.
- Poprawnie. Zadziwiające, jak wielu ludzi nie zna się na datach... Teraz trzeba tylko podpisać parę rzeczy. W jakim oddziale chciałby pan służyć?
Michaelpl03
// Hue, na historii ciągle wałkujemy wieki i czasem tylko na równych się machnę :V
// Oddziały to np. lotnictwo, piechota, tak?
- O, mam jakiś wybór! To ciekawie.
Właściciel
- To tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Znając życie i tak posadzą pana przy papierkach. Niemniej coś wybrać trzeba. Mamy wiele sektorów, od handlowych po militarne.
Michaelpl03
- W liście do mnie pan Peter Creedy wspomniał, że "potrzeba nam odważnych i utalentowanych pilotów", czy jakoś tak. Sam mocno wątpię w te słowa, ale... Nie mam nic do stracenia.
Właściciel
- Da się załatwić. Ale będzie pan musiał przejść testy lotnicze.
Michaelpl03
- To raczej powinno być łatwe, mam swój statek.
Właściciel
- W pełni panu wierzę. Proszę iść dalej w kierunku przeciwnym do wyjścia i skręcić w prawo. Tam resztę ci wyjaśnią.
Michaelpl03
- Dobrze, dziękuję.
Jak mu kazano, tak też uczynił.
Właściciel
Wyjechał na korytarz i podążył wskazaną drogą. Dotarł do korytarza z sześcioma drzwiami.
Michaelpl03
Rozejrzał się bardziej, czy np. na drzwiach nie jest nic napisane...
Właściciel
Każde z drzwi miało na sobie krótki napis. Były to:
- Psycholog wstrząsów bojowych
- Skrzydło medyczne
- Kantyna
- Centrum symulacji bojowych
- Szatnia
- Kabina woźnego
Michaelpl03
Zapukał do centrum symulacji bojowych.
Właściciel
Po kilku chwilach drzwi otworzyła jakaś młoda kobieta. Rzuciła na Stana okiem.
- CZKW po stronie dla gości - oznajmiła, po czym zamknęła drzwi.
Właściciel
Po chwili drzwi otworzyły się ponownie
- Co znowu? Nie jestem tu od wskazywania kierunków.
Michaelpl03
- Przepraszam, ale otrzymałem absurdalną wiadomość od pana Petera Creedy'iego, w której "zaprosił" mnie na stanowisko pilota.Kazano mi gdzieś tutaj przejść testy lotnicze.
Właściciel
Zastanowiła się
- Chyba coś mi na ten temat mówili.... Dobra, właź czy tam wjeżdżaj.
Właściciel
Pomieszczenie było duże i ciemne. Przy ścianach stały dziwne kabiny, prawdopodobnie służące do symulacji.
- No to co uruchomić? Mamy symulator lądowania, bitwy lądowej, bitwy kosmicznej, no i parę innych.
Właściciel
- Obojętne? To po co ty tu jesteś, dla zabawy?
Michaelpl03
- Nie, po prostu nie robi mi różnicy kolejność.
Właściciel
- Pomyśl przez chwilę. Jeśli masz być pilotem, po co ci test skradania? - westchnęła - Zresztą nieważne. Uruchomię symulator bitwy kosmicznej. Bo lądowanie to raczej masz opanowane?
Michaelpl03
- Bez tego bym się tu nie dostał.
Właściciel
- Ma sens. Dobra, ustawię symulację.
Podeszła do jednego z urządzeń i zaczęła majstrować coś przy terminalu.