Bóbr:
//Możesz odpuścić sobie pisanie na jakiś czas, nim Kucu nie zorganizuje złota i nie poszuka Kalandila.//
Abby:
No i siedział, po chwili chłop objaśnił mu, gdzie jest jego pokój i sam udał się na spoczynek.
Michał:
//"Kogoś do pomocy," czyli strażników czy od razu Elfa?//
Abby:
W owym pokoju była miska wody i ręcznik, których najwidoczniej nie zauważyłeś wcześniej. Lub zostały tu dostarczone gdy spałeś, jedno z dwóch.
Michał:
Znalazłeś go, gdy towarzyszył mu jakiś Elf, znacznie młodszy.
Bober:
//Wkraczasz.//
Abby:
//Nie przesadzaj już, to jeszcze nie jest Limbo.//
I jakoś się obmyłeś.
Abby:
Nie było to arcytrudne, więc zajęło to nader mało czasu.
Bóbr, Michał:
Elf skinął głową, odpowiadając na pytanie młodego Maga, i skrzyżował muskularne ramiona na piersi, czekając na to, co ma do powiedzenia strażnik.
-Jest...kolejny. Tym razem zmiennokształtny. Prawdopodobnie człowiek-niedźwiedź, albo człowiek-wilk.
Znowu westchnął drapiąc się w kark.
//Dzisiaj i jutro jestem w pracy, więc odpisów trochę nie będzie. Jak będę miał przerwy to spróbuję odpisywać. //
Właściwie Aramis zapomniał się zapytać, czy załapie się na śniadanie. Teraz głupio by się było pytać. Wziął to, co do niego należało i wyszedł z pokoju.
Michał:
Pokręcił głową.
- Za tyle nie opłaca mi się ruszać z miasta, a ja wiem doskonale, że masz do zaoferowania więcej.
//Michau, a Goblyny?! Nie zpomynaj o Goblynach!//
Abby:
Cóż, udało się, a słychać, że pozostali domownicy również się budzą.
//Pracuje ku*wa, tutaj odpisuje specjalnie dla bobera, a i tak długo mi to zajmuje >:| //
-Nie mam, dałem Ci większość podczas ostatniej roboty. Nie pójdziesz sam, pójdę z Tobą i nawet wezmę ludzi jeśli będzie trzeba.
Z targowania zmieniło się to bardziej w prośby.
Abby:
Wieśniacy najwidoczniej nie mieli zamiaru zrobić go w ch*ja, ponieważ nadal tam były.
Michał:
//Dobra, dobra, nie tak ostro.//
- Jeśli pozwolisz mi wziąć jego łeb, kły, pazury i nieco sierści to zgoda. - rzekł, chyba nieco zmiękczony.
Uznał że sto to dużo, nigdy nie widział ani nie miał tyle złota. Nawet jeśli się podzielą nagrodą to i tak będzie zadowolony. No, jeśli przeżyje. Postanowił, że nie będzie się wtrącał i czekał aż dorośli skończą rozmowę.
-Łeb obiecałem kapitanowi, tylko dlatego dał mi złoto...
Pokiwał głową.
-Resztę możesz wziąć.
//Sorka, ale wziąłem zastępstwo za jakiegoś fagasa co się rozchorował i mam 2 razy więcej pracy. Nogi mi odpadają i jestem cały czas zdenerwowany.//
Między tagi [youtube] należy wstawić 11 znakowy identyfikator filmu na YouTube.
Identyfikator znajduje się w adresie filmu i zawsze ma 11 znaków. Skopiuj go z URLa, np. z watch?v=YgEHrca6Yj0
skopiuj YgEHrca6Yj0.