- W większości tymi leczniczymi, leczącymi rany, wzmacnającymi i pomagającymi na różne dolegliwości. - tak brzmiała odpowiedź dla ciekawskich ze wsi, wszakże raczej imny towar nie mógł zainteresować tej grupy.
Abby:
//Może pora zacząć? :V//
- Problem taki, że u mnie ze złotem krucho. Mogę dać jedzenia na drogę czy coś.
Vader:
- Doprawdy? Czemu kierujesz się z tym do nas, a nie do Paladynów, Kapłanów, Inkwizytorów lub Krzyżowców?
Vader:
- Skoro tak stawiasz sprawę to raczej sobie poradzimy.
Abby:
Całkiem dobre, oczywiście zwykłe jabłka są słodsze i bardziej soczyste, ale te też niezłe.
Bóbr:
- No i świetnie, przydasz się, bo musimy zapolować.
Vader:
- Bystry jesteś.
Abby:
A tam już suszone śliwki, w przeciwieństwie do jabłek były w całości.
Abby:
Te również dobre.
//Jak można jeść suszone śliwki...? Jak?!//
Bóbr:
- Spokojnie, mamy czas. Możemy iść teraz i zrobić robotę za darmo. Albo później, gdy zapłaci nam straż miejska.
Vader:
//W sensie chata zielarza?//
Vader:
//Zmiana tematu. Później zacznę.//
Bóbr:
- Zależy jak się spiszesz. - powiedział, a po chwili się uśmiechnął. - I czy przeżyjesz.
Abby:
//Lubię winogrona i śliwki.
Nie lubię rodzinek i suszonych śliwek.
Suszonych śliwek nienawidziłem od zawsze, rodzynki lubiłem kiedyś, teraz już nie.//
Owszem, są w ładnym, skórzanym woreczku.
Abby:
//Piona! //
Najlepiej wetrzeć w skórę od razu, można też rozrobić z wodą i stosować jako balsam oraz maść.
Bóbr:
Czekamy na straż.
//To teraz idę się spytać Kuca czy będzie tu grać, bo nie ma sensu na niego czekać, jeśli nie.//
Między tagi [youtube] należy wstawić 11 znakowy identyfikator filmu na YouTube.
Identyfikator znajduje się w adresie filmu i zawsze ma 11 znaków. Skopiuj go z URLa, np. z watch?v=YgEHrca6Yj0
skopiuj YgEHrca6Yj0.