Max:
- No znajdzie się, znajdzie, Hammer to nie tylko białe mury, Paladyni i bezpieczeństwo, ale też bogata kuchnia.
Taczka:
- Powiedzmy, że... Nie, nie chcę psuć Ci niespodzianki. - rzekł i ruszył dalej, choć po chwili marszu jednak powiedział: - Słyszałaś kiedyś o Płaszczkach?
Vader:
//Jest ździebko za duża, żebyś nią rzucił.//
Jak na razie ślady wskazują, że przekroczyli potok i skierowali się w kierunku lasu.
Paladyn pokiwał głową, jakby takie relacje, jak Twoja, przyjmował codziennie.
- A więc czemu widzę Was tutaj, a nie w tym całym Waradasarze?
- Powinieneś raczej zmienić się we wzrok, przyjacielu, bo masz na czym go zawiesić. - powiedział z uśmiechem i nagle ukazał Ci zawartość zawiniątka, czyli taki oto
miecz, zachęcając Cię, abyś wziął go do dłoni.
- Co prawda może wymagać zmiany chwytu, ale jestem pewien, że go pokochasz.
//Jeśli chcesz wiedzieć: To ostrze to Głupiec, jest na drugiej stronie tematu z Artefaktami.
Adv może wreszcie się odwali, bo ktoś dostał jego artefakt ._.//