Miasto Hammer

Avatar Taczkajestfajna
Przytuliła się do wujka na pożegnanie i uśmiechnęła się. Potem wyszła z domu i czekała na swoim kompanów, no chyba, że już są na zewnątrz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I takie podejście to ja rozumiem! Pojedyncze drzwi. Po cichu czy Rycerz Śmierci się nie pie**oli?

Zauważyłeś Orka uzbrojonego we włócznię trzymaną w dłoni i gotową do rzutu, kilka mniejszych w torbie ze skóry przewieszonej przez plecy oraz maczugę przy pasie. Gdy się odwróciłeś, ten zaraz dał nura w krzaki, ale później wyszedł z nich, do tego z paskudnym uśmiechem na krzywej gębie, gdy zrozumiał, że jesteś ślepy. W tej chwili zawył i rzucił w Ciebie włócznią, nawet nie sięgając po drugą, będąc pewnym, że jedna wystarczy, a jeśli nie, to że łatwo dobije Cię później.
Taczka:
Właściwie to oni czekali na Ciebie i gdy tylko odeszłaś, oni ruszyli.

Avatar Vader0PL
Ślepiec
Oczywiste było to, że zrobił unik. Zaraz po tym wyciągnął z kostura miecz i ułożył go w dłoni. Mógł posługiwać się zarówno kosturem, jak i mieczem.
-Jeden na jednego, czyli nie jesteś goblinem. Dobrze wiedzieć.

Rycerz
Wyważył je i wskoczył do kroka ze skróconymi kuszami.

Avatar Taczkajestfajna
-Tak więc... Dokąd idziemy? - Zapytała się z ciekawości.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- W sumie to... Nigdzie. Po prostu tam, gdzie nas nogi poniosą. - odparł enigmatycznie człowiek.
Vader:
W odpowiedzi również sięgnął po dwie bronie, czyli włócznie, którymi w Ciebie cisnął, a potem chwycił ostatnią włócznię i wykonał unik przed Twą kontrą, gdyby ta nadeszła.

Zastałeś w środku zbrojownię, ogołoconą do cna, choć akurat Ciebie nie powinno to dziwić.

Avatar Taczkajestfajna
-Ale jak się nie ma celu, to się nigdzie nie zajdzie.

Avatar Vader0PL
Rycerz
Czas na prawicę.

Ślepiec
Prawdę mówiąc, to skupił się tylko na unikach.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- Upierdliwa jesteś, wiesz? - burknął pod Twoim adresem Krasnolud.
Vader:
Tam już aż troje drzwi, każde zamknięte.

Udało się, zaś Ork jednocześnie rzucił ostatnią włócznią, jakby wcześniejsze porażki nic go nie nauczyły, i rzucił się do ataku, wznosząc maczugę i drąc ryja.

Avatar Vader0PL
Rycerz
Tak na rozmiar budynku, który pokój mógłby być największy? Jeżeli wiedział, to je wybrał i rozwalił. Jeżeli nie wiedział, to i tak rozwalił pierwsze.

Ślepiec
Wykonał unik, a następnie za pomocą swojej magii szybkich wiatrów spróbował przepuścić trzy ataki prosto w niego, o różnej sile.

Avatar Taczkajestfajna
-No trochę jestem... - Przyznała rację. - Ale nie jestem gburowata.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- A ja niby jestem? - autentycznie obruszył się Krasnal, wywołując tym śmiech pozostałych.
Vader:
Szybki Wiatr to pół na pół, w tym wypadku w sumie niekoniecznie, bo udał się jedynie pierwszy atak, który odrzucił go o kilka metrów dalej, ten jednak nie odpuścił i zaraz wstał, żeby rzucić się do ponownego ataku.

Nie wiedziałeś tego, a wkroczyłeś do pierwszego lepszego, jakim była spiżarnia. Całkiem duża i bogato zaopatrzona spiżarnia.

Avatar Vader0PL
Rycerz
Jakie jedzenie?

Ślepiec
Przygotował się do odskoku od orka.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Kuba1001 pisze:


Nie wiedziałeś tego, a wkroczyłeś do pierwszego lepszego, jakim była spiżarnia. Całkiem duża i bogato zaopatrzona spiżarnia.


Udało się, on Cię minął i ponowił atak.

Avatar Vader0PL
Rycerz
Poszukał kompotu.

Ślepiec
Unik i pchnięcie w brzuch.

Avatar Taczkajestfajna
Uśmiechnęła się, ale już nic nie mówiła.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
//Trochę jeszcze w tym temacie posiedzisz, ale zapytam z góry: Dalszą lokację wybrać sam czy się tym zajmiesz?//
No i maszerowaliście gościńcem, w pewnej chwili Elf odłączył się od grupy i wszedł w las, ale nikt się tym specjalnie nie przejął.
Vader:
Udało się, ale bynajmniej jeden cios go nie powstrzyma, gdyż znowu natarł, rewanżując Ci się uderzeniem w prawy bark.

Jabłkowy, gruszkowy, malinowy, wiśniowy?

Avatar Taczkajestfajna
//Ty wybierz. :)//
-Gdzie on polazł? - Zapytała się z ciekawości.

Avatar Vader0PL
Rycerz
Truskawkowy.

Ślepiec
Pozostało odwdzięczyć się cięciem i odskoczyć.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
//Czemu mnie to nie dziwi? :V//
- Poszedł poszukać miejsca na obozowisko. - odparł człowiek.
Vader:
No i co teraz?

Odskok okazał się potrzebny tylko po to, żeby jego martwe i upadające na ziemię ciało Cię nie przygniotło.

Avatar Taczkajestfajna
//XD leniwa jestem//
-A, rozumiem... - Powiedziała.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W końcu Elf wrócił, a Wy ruszyliście za nim na małą polankę w środku lasu, niedaleko gościńca, gdzie Twoi towarzysze zaczęli rozbijać obóz, rozpalać ognisko i szykować kolację.

Avatar Vader0PL
Ślepiec
-Mógłby powiedzieć, kim był. Raczej nie celem.

Rycerz
Zabrał 15.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taki ch*j, było dziesięć.

No cóż, to pewne, ale przynajmniej jeden łotr mniej, tak?

Avatar Taczkajestfajna
Usiadła gdzieś obok ogniska.
-Jak to jest być poszukiwaczem przygód? - Zapytała się swoich towarzyszy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Na pewno rozrywkowo i zabawnie, choć zdarzają się gorsze momenty. - odparł, zapewne zgodnie z prawdą, człowiek.

Avatar Taczkajestfajna
-Jakie 'gorsze momenty'? - Dopytała się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Bandyci, potwory, pewna śmierć, ból, głód. - wyliczył na palcach, niemalże jednym tchem.

Avatar Taczkajestfajna
-To jest trochę straszne...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wszyscy trzej spojrzeli na siebie i zaczęli się beztrosko śmiać, jakby Twoje stwierdzenie, choć słuszne, zabrzmiało dla nich absurdalnie.

Avatar Vader0PL
Kuba
Zabrał do tego jeszcze 5 jabłkowych. Z pełnymi rękoma ruszył otworzyć kolejne drzwi.

Ślepiec
A i owszem. Przeszukał go.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Z pełnymi rękoma to Ty żadnych drzwi nie otworzysz.

Poza uzbrojeniem, nożem i kilkoma srebrnikami nic właściwie nie miał.

Avatar Vader0PL
Rycerz
Można próbować z kopnięcia, lub z uderzenia bokiem. Swych słoików nie porzuci.

Ślepiec
///Zaraz, tutaj są srebrniki? Myślałem że tylko złoto, patrząc na to, ile można go mieć na start.
Nóż zabrał i schował. Ciało zostawił, a broń położył na nim. Może kiepski i niezbyt szlachetny był z niego wojownik, ale to wojownik.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Są miedziaki, srebrniki i złoto, ale najczęściej wykorzystuje się to ostatnie.//
W ten symboliczny sposób oddałeś honory zabitemu Orkowi, lecz co dalej?

Ani to, ani to nie przyniosło pożądanych efektów. Może trzeba wymyślić coś innego? A może napi**dalać aż do skutku?

Avatar Vader0PL
Ślepiec
Dalsze poszukiwania w podobny sposób.

Rycerz
Lub spróbować z innymi drzwiami. I to zrobił.

Avatar Taczkajestfajna
-Powiedziałam coś śmiesznego? - Zapytała się zdziwiona.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- A żebyś wiedziała. - odparł człowiek.
- Jak już siedzisz w tym kilka lat, to to wszystko jest rozrywką i zapewnia radość, a nie strach. - dodał Krasnolud.
Vader:
Musiało minąć kilka godzin, nim usłyszałeś kolejny szelest. Po chwili zarośla opuścił ubrany na zielono mężczyzna z mieczem długim.
- Opłata za przejście tym gościńcem wynosi dwadzieścia sztuk złota, ślepcze. - powiedział, jednocześnie chwytając miecz oburącz. - Lub też życie, masz wybór.

Te nie drgnęły w ogóle.

Avatar Vader0PL
Schował słoiki do worka. Następnie otworzył drzwi. Jeden słoik nadal trzymał w dłoni.

Ślepiec
Nastawił ucha.
-Hm? Kto mówi? Strażnicy miejscy pobierają opłaty?

Avatar Taczkajestfajna
-Ale ja jeszcze nie byłam na żadnej przygodzie, no i trochę się boję... - Powiedziała szczerze.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- Każdy z nas miał ten swój pierwszy raz. - odparł człowiek. - Jeśli doda Ci to otuchy, możemy opowiedzieć.
Vader:
Jeśli nie zdołałeś ich wyważyć, to z pewnością nie były otwarte...

- To nasz gościniec, więc lepiej szykuj złoto. - powiedział dobitniej, Ty zaś usłyszałeś jakąś kotłowaninę w krzakach po Twojej lewej i znacznie cichsze kroki po prawej.

Avatar Taczkajestfajna
-Lubię historyjki. - Uśmiechnęła się. - A o czym będzie?

Avatar Vader0PL
Spróbował je zniszczyć.

-Ilu walczy przeciwko ślepemu?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- Zależy od tego, który z nas ma opowiadać najpierw.
Vader:
- Nie walczę, tylko grzecznie proszę o złoto, ślepcze. - powiedział, ale słychać było, że jego głos był pozbawiony choćby i krztyny tej grzeczności.

//Czym?//

Avatar Vader0PL
Ślepiec
-Moglibyśmy spróbować powalczyć o coś lepszego niż złoto.

Rycerz
Swoim uzbrojeniem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Walczyć? Ty chcesz walczyć? - spytał pogardliwie, niemal wybuchając donośnym śmiechem.

Większego efektu to nie przyniosło.

Avatar Taczkajestfajna
-Ktokolwiek. - Powiedziała.

Avatar Vader0PL
Ślepiec
Również parsknął śmiechem.
-Jeżeli jest to tak zabawne, to z pewnością zrobisz to samodzielnie. Może w końcu zabłyśniesz w oczach innych pokonując ślepca.

Rycerz
Zapukał do drzwi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
O dziwo, nikt nie otwiera.

Zagranie na dumie poszło lepiej, niż przewidziałeś, bo niemalże z sekundy na sekundę poczerwieniał z gniewu i rzucił się do ataku, z trzymanym oburącz mieczem i okrzykiem wściekłości na ustach.
Taczka:
Doszło do sporu pomiędzy całą trójką, o to, kto ma zaczynać, więc ostatecznie przełożono spór na czas po kolacji, która właśnie była gotowa.

Avatar Vader0PL
Ślepiec
On wie, że jest ślepy i zapewne myśli, że nie oceni dobrze odległości. Natomiast Mag rzucił najpierw jego kosturem w brzuch, a następnie użył magii szybkich wiatrów. Dwukrotnie. Na koniec albo odskoczył (Magia zje*ała i nie działa), albo zaatakował cięciem z góry.

Rycerz
A więc postarał sobie wyrąbać przejście.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Tak jak wcześniej, tak i teraz, broń nic nie dała.

Rzucenie kosturem nie dało nic, nawet rozbawiło bandytę, który sądził, że ten akt desperacji to wszystko, na co Cię stać. Zapewne mina mu zrzedła, gdy nagle atak Szybkim Wiatrem pozbawił go dzierżącej dłoni miecz, co wywołało upadek oręża oraz krzyk bólu i wściekłości. Niestety, drugi atak nie wypalił, ale tak to już z tą Magią jest.

Avatar Taczkajestfajna
Wzięła sobie porcję i od razu zaczęła jeść.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku