Kiwnął głową na znak zrozumienia.
-Pieprzone wyprawy-myślał-przez nie zawsze są opóźnienia.
Właściciel
- A co z Tobą? - zapytał przerywając milczenie.
-Nic ciekawego. W barach cisza. Na ulicy cisza. Nikt nie zwraca, albo nie pamięta Paladynów i ich ostatniej wyprawy.
Właściciel
- Ludność dość hucznie świętowała odbicie Ruhn. A teraz pewnie Armia Światła, bo tak się nazwali, ruszyła w inne miejsce.
Właściciel
- Poza tym nic się nie dzieje.
Właściciel
- A co teraz masz zamiar robić?
-Czekać. Nic innego już nie pozostaje.
Właściciel
- Nadal chcesz wykonać "to" zadanie? - zapytał nieco ściszonym głosem.
-Zawsze wykonuje swoje zadania do końca. Jednak coraz częściej myślę, że po prostu muszę zająć się tym za kilka miesięcy.
Właściciel
- Lepiej dorobić przez ten czas nieco złota, niż siedzieć bezczynnie.
Właściciel
- Kiedy sprawdzałem nie widziałem nic ciekawego czy dobrze płatnego. Może Ty będziesz mieć więcej szczęścia.
Kiwnął na to głową.
-Zostań tutaj.
Wyszedł z budynku, a następnie ruszył na rynek. Tam, gdzie byłą tablica z ogłoszeniami.
Właściciel
Była tablica, były ogłoszenia.
Jakie?
Treść jest ważniejsza od samej obecności.
Właściciel
Głównie proste zadania, niezbyt wymagające czy dobrze płatne.
Właściciel
Zależy co uznawał za ciekawe.
Coś w stylu "załatwiania problemów"
Właściciel
Tutaj nic takiego nie było.
No niestety.
Ruszył ulicą przed siebie.
Właściciel
I nie zapowiada się na jakąś niespodziankę.
To dobrze.
Tak jeszcze się przechodził po mieście.
-Nic... wiesz co? Myślałem nad powrotem na wyspę i stwierdzenia, że kobieta zginęła. Tak po prostu. Nie wyglądał na dobrego maga, raczej na ucznia, czy pozera.
Właściciel
- Raczej się nie domyśli. A jeśli to będziemy już daleko stąd.
-Czyli stoi? No to zabieramy rzeczy i wyruszamy.
///Ta elfka się jeszcze pojawi w fabule moich postaci, prawda?
Właściciel
//Jak dożyją...//
- Ja tam jestem gotowy do drogi.
///Jak dożyje* Ten PBF oczywiście xd
-Dobrze. W pokoju też nic nie zostawiłem. Ruszajmy.
Właściciel
//Haha ._.//
I ruszyliście.
Właściciel
//Od razu na wsypę czy na statek?//
//Do portu, gdzie jest statek//
Właściciel
//Zmiana tematu. Powiem gdy będziesz na miejscu.//
Kieł właśnie zbierał się po skończonej rozmowie z jednym z tutejszych katów do wydzierania informacji z jednego z więźniów. Mial farta, że główne siły uderzeniowe Srebrnej dłoni poszły na krucjatę do Hereshu inaszej byłby w ostrych opałach za magię bólu.
Właściciel
//A można wiedzieć kto zlecił Ci to zadanie? Nie mów, że kat ._.//
// Władze. To jeniec wojenny z informacjami potrzebnymi generałowi. //
Właściciel
//Paladyni w tym celu używają Magii Światła :V//
// magii światła w torturach meh nie brzmi jakoś satysfakcjonująco i skutecznie... mi chodzi o władze ßwieckie pod nieobecnośç sporej liczby paladynów. //
Właściciel
//Paladyni nie stosują tortur. Nie muszą. Wystarczy, że wpłyną na umysł jeńca i sam im wszystko powie.//
Jechał powoli nie zmuszając swijego wierzchiwca do biegu truchtem dalej zajedzie
//Jaką mamy pore roku\\
Właściciel
//Praktycznie cały czas mamy tu wiosnę, więc...
A poza tym: Jeśli piszę, że ja zacznę, to znaczy, że ja zacznę. Staram się w ten sposób jakoś odzwierciedlać realne odległości w świecie gry.//