Miasto Hammer

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ale wiesz, że tych starych jest kilkaset?

Avatar Vader0PL
-Co nie znaczy, że nie powinieneś znać przynajmniej rozpiski korytarzy.
Cholera Aleksander, rysujesz mapy od prawie 10 lat! I to głównie z pamięci!

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie mówiłem, że nie dam rady. To była taka dodatkowa informacja. - powiedział spokojnie, ale czułeś pewną urazę w tonie jego głosu.

Avatar Vader0PL
-Wybacz Aleksander, te ostatnie kontakty z tym od orków... po prostu źle na mnie działają.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Kiwnął głową po czym zapytał:
- A jak ma wyglądać ta... akcja? Właściwie to w co nas znowu wpakowałeś?

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Średniowiecze. Średniowiecze ku*wa!//
- Czyli norma. Wiesz, że jeśli nas złapią to będzie po nas? Tortury, wyrok i śmierć.

Avatar Vader0PL
//Kuhwa, usuń to XD
Pomyliło mi się z innym PBF'em XD

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Żeś doje**ł...//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Usunąłem. Pisz.//

Avatar Vader0PL
-Wiem, dlatego ci najemnicy pójdą przodem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Niech będzie. Kiedy ruszamy?

Avatar Vader0PL
-Jutra, z rana.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A jest szansa na jakieś wynagrodzenie?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ile? - zapytał równie krótko jak Ty wcześniej odpowiedziałeś.

Avatar Vader0PL
-Już się wytarguję o odpowiednią sumę dla każdego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Oby tak było. Byłem dziś w kuźni i widziałem wspaniały miecz. Do walki i szpanu.

Avatar Vader0PL
Kiwnął głową.
-Powiedz, że ma go ostawić na zaplecze, kupisz go sobie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Świetnie. Jakieś inne dane na temat misji?

Avatar Vader0PL
-My robimy za przewodników, oni załatwiają swoje i nam płacą.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ale pewnie wszystko się spieprzy. Jak zwykle...

Avatar Vader0PL
Spojrzał na niego z uniesioną brwią.
-Nie zawsze, wizyty u tego od orków wychodzą całkiem dobrze.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ale nie zawsze bywało tak różowo.

Avatar Vader0PL
-Masz rację, jednakże powinniśmy sobie poradzić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- W to nie wątpię. - odparł krótko po czym skierował się do wyjścia. - Idę po ten miecz. Zaraz wrócę. - powiedział wychodząc.

Avatar Vader0PL
Kiwnął głową.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wrócił po chwili do pokoju.
- Miecz zamówiony.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W związku z tym, że wyprawa już jutro i to z rana, wszyscy poszli do pokoi i zasnęli.

Avatar Vader0PL
Nazajutrz zabrali swoje rzeczy i udali się do tej (a nie innej) knajpy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Kiedy trafiliście do karczmy najemnicy byli tam co wcześniej i popijali Kosy Śmierci, piwo i jedli najróżniejsze kawałki pieczonego mięsiwa i jajecznicę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Zauważyliśmy. - odparł jeden z Orków między jednym widelcem pełnym jajecznicy i łykiem piwa.

Avatar Vader0PL
Oparł się o ścianę.
Czekał, aż te grube darmozjady łaskawie ruszą dupę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Po skończonym posiłku jeden z najemników rzucił kilka złotych monet na stół i wyszli z karczmy na główną ulicę.

Avatar Vader0PL
Udał się za nimi, jednakże trzymał dystans 5 kroków.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I trafiliście do stajni gdzie było dwanaście koni dla dwunastu najemników. Dla Was nie.

Avatar Vader0PL
Zwrócił się do Aleksandra.
-Jedź po wóz, dokup konia.
Podał mu ok. 750 złotych monet na to.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie przedłużając zabrał monety i wrócił z wozem i koniem. A najemnicy wykazali się nieludzką cierpliwością czekając na Was.

Avatar Vader0PL
-Gotowi. Aleksander, zajmujesz się lejcami.
Wsiadł na wóz, obok woźnicy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Najemnicy ruszyli nie oszczędzając koni, a Aleksander gonił ich niewiele im ustępując.

Avatar Vader0PL
Czekał w milczeniu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jechaliście tak dzień i w nocy musieliście zrobić postój. Na szczęście trafiliście na jakiś zajazd.
//Zmiana tematu. Ja zaczynam. Kontynuujesz w temacie "Zajazd konny Biały Jeleń." Znaczy jak go dodam ;-;//

Avatar Zeromus
Przed bramą zatrzymuje się Mateus, siedzi na czarnym koniu szlachetnej rasy. Widać było, że był to szlachcic, ponieważ przy jego siodle widoczny był herb jego rodu
a więc to tutaj stacjonują ci paladyni ... może oni mi pomogą w dążeniu do mego celu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
To z pewnością była siedziba Paladynów Srebrnej Dłoni. Tylko kompletny idiota wątpiłby w to patrząc na herby Paladynów na murach i wieżach miasta.

Avatar Zeromus
Podjeżdża do bramy

Avatar Kuba1001
Właściciel
Brama oczywiście była zabezpieczona żelazną kratą, a przed nią stali dwaj Paladyni w pełnych zbrojach płytowych. Jeden dzierżył wielki topór, a drugi potężny młot.
- Imię, nazwisko, status społeczny, pochodzenie i cel przybycia do miasta? - topornik wygłosił standardową formułkę.

Avatar Zeromus
- Jak śmiesz nie wiedzieć, kim jestem ! Ale jeżeli muszę przypomnieć ... Jestem Mateus z rodu Palamecia, szlachcic z Argentu ... Przybyłem, by spotkać się z waszym mistrzem

Avatar Kuba1001
Właściciel
- To się spóźniłeś. Mistrz jest na wojnie. - stwierdził ten z młotem opierając się na nim.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku