Dom Zdera

Avatar
niemamnietu
Zder

- Agent X lub jak kto woli G-Człowiek. Powiedział, że mam chronić Doktora. Bo ja się słucham rozkazów.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- czekaj, G-man? Ten dziwny facet co mówi jak upośledzony, nosi garnitur i stalkuje cię jak jakiś zboczeniec?

Avatar
niemamnietu
Zder

- Tak, dokładnie on. Też go znasz?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- tak. I powiem ci jedno. Nie ufaj mu. G-man to groźny koleś, nie wiem, po czyjej stronie stoi ale na pewno nie po naszej. On tak mi mówił - Artur położył rękę na twoim ramieniu. - załapałeś? Od czegoś masz te dwie komórki mózgowe

Avatar
niemamnietu
Zder

- Jak na razie to ja nie ufam ani G-Manowi, ani temu twojemu Onemu. Ale nie zaufam żadnemu tylko dlatego, że tam mówi. Jestem Zder Tyhnijkol i nie słucham rozkazów.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- On rozdaje darmowe ciasteczka

Avatar
niemamnietu
Zder

- Na ciastka to ty mnie nie nabierzesz. Anakin wziął ciastka od Ciemnej Strony Mocy i jak się to skończyło?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- stał się największym kozakiem w historii kinematografii?

Avatar
niemamnietu
Zder

- Uciął rękę własnemu synowi, a sam kończynami też nie grzeszył. - zaczął sobie wyobrażać scenę z "Jestem twoim ojcem", ale z podmienionymi Darth Vaderem i Lukiem na niego i Ratcheta. Heh. Darth Furry

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

Nagle policja, jak i cała reszta przestała walczyć. Wszyscy byli tacy szczęśliwi, tańczyli, przytulali się do siebie.

Avatar
niemamnietu
Zder

- Wygraliśmy czy któryś z nas wygrał w totka?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- pokonaliśmy Daleków. Czekaj - Artur spojrzał na domek w którym walczyliście z tymi żołnierzami. - oni też dostali sygnał

Avatar
niemamnietu
Zder

- Ci "Oni"? Ci c są winni wszystkiemu?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- mówię o kombinacie. Kiedyś podbili ziemię w siedem godzin - Stwierdził. - wojna siedmiogodzinna. Brałem w niej udział. Nie udało nam się odeprzeć ataku, ale urządziliśmy kontratak

Avatar
niemamnietu
Zder

- Dobra, nie ogarniam, ale powiedzmy, że ci wierzę.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- nie byłeś tam?

Avatar
niemamnietu
Zder

- A kiedy to było, bo wiesz, przez 15 lat byłem martwy. Chyba, że dla ciebie minęło kolejne 15.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- szcerze? Ja chyba cofnąłem się w czasie. A z tobą nie wiem jak jest. Bo podczas wojny przeciw Kombinatu słyszałem o jednym z najlepszych rebeliantów, niezdarnym, o niewyparzonej gębie ale dobrze wyszkolonego "futrzaka"

Avatar
niemamnietu
Zder

Zaśmiał się

- Kto wie? Może kiedyś zatoczę kółko w czasie? Kto mówi, że jest linią prostą? Jak dla mnie to sześcian.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- ktoś mądry kiedyś powiedział że czas to piłeczka niewyjaśnionych okoliczności przyczynowo skutkowych

Avatar
niemamnietu
Zder

- Meh, wolę sześciany. Ale czekaj, ty się cofasz, tak? A ja podróżuję w przód. A Laura?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- jakimś cudem też tu trafiła. Wiesz co jeszcze ten mądrala powiedział? Że wszechświat jest niewyobrażalnie ogromny. Jest tak bardzo wielki że czasami dzieją się w nim niemożliwe rzeczy. I to właśnie nazywamy cudem - odparł Artur. - a ten mądrala, to nie kto inny jak Doktor. Prawdziwy Doktor - usłyszałeś szum za plecami. Laura podeszła do ciebie. - Zder? - odezwała się z przerażeniem. - powinieneś się odwrócić

Avatar
niemamnietu
Zder

- Nah, czemu? Kiedy ktoś mówi, że powinno się odwrócić to jest to zazwyczaj zła rzecz. Z Karolkiem tak samo miałem.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- a jeżeli się nie odwrócisz? - odezwał się kobiecy głos za twoimi plecami. - teraz to tylko psychopatka która wcześniej zabijała całe planety, ale następnym razem to może być coś gorszego. Na przykład straszny pająk

Avatar
niemamnietu
Zder

- Laura, jesteś niemożliwa. - odwrócił się

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

To była jakaś dziewczyna.
Zdjęcie użytkownika RayGuy_Player w temacie Dom Zdera
- Laura? To od teraz moje imię? - poprawiła szelki. - w takim razie teraz nie nazywam się John Smith, ale Laura

Avatar
niemamnietu
Zder

- No proszę, nareszcie przysłali nowy model. Witaj w zespole Laura. Laura, pakuj manatki, wyprowadzasz się. To. Mogło trochę zamieszać.

//Tak teraz zauważyłem, że ona jest chyba najmłodszym Doktorem ze wszystkich, mam rację?//

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- wybacz, ja tylko przelotem. Nie mogłam doczekać się, aż ciebie zabiję - Powiedziała ti tak, jakby mówiła o zwykłych zakupach. Laura i Artur momentalnie wycelowali w nią z broni.

//Chyba tak

Avatar
niemamnietu
Zder

- Cóż, skoro chcesz. - wzruszył ramionami, jakby mówił o zwykłych zakupach - Ostatnio umarło mi się dwa razy, więc do trzech razy, jak to mówią

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- trzy życia na początek, a każde kolejne co sto monet, jak to mówią - uśmiechnęła się. - więc mam coś przekazać twojej rodzinie? Albo nie, skoro oni też zginą to nie ma sensu męczyć języka, prawda?

Avatar
niemamnietu
Zder

- W sumie racja. To co tam masz? Powiem tyle, że zdążyłem już spłonąć i zostać postrzelony przez gadającą solniczkę. Głupio brzmi.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- nie ważne jak głupio brzmi, ważne, że ma sens - poklepała cię po ramieniu. - kłamałam

Avatar
niemamnietu
Zder

- Z czym? Z tym, że mnie zabijesz czy, że jesteś przelotem?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- z tym, że zdążę w trzy minuty

Avatar
niemamnietu
Zder

- Mi się nie śpieszy. Tak w ogóle jestem Kamil Zarębski, miło mi, że możesz mnie zabić.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- prawie dwa miliony lat a czasu wciąż zbyt mało, co nie? - wyciągnęła z kieszeni jakiś pistolet, wycelowała i... Nastała ciemność.

Avatar
niemamnietu
Zder

/summon brzydki facet w garniaku, AKA G-Man

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- czyżbyś zginął? - z góry zleciał krystaliczny humanoidalny stwór. - cóż za niespodzianka!

Avatar
niemamnietu
Zder

- Nowy jesteś? To przejściowe. Zaraz się zrespię.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- podoba mi się twój zapał. Już cię lubię

Avatar
niemamnietu
Zder

- No i super, z wzajemnością. Kim jesteś i co robisz w mojej poczekalni? Też czekasz na respawn czy jesteś adminem?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- jesteś zabawną kreaturą - stwierdził. - mówmy sobie na ty, dobrze? - nie czekając na odpowiedź pstryknął palcami. Przed tobą pojawiła się filiżanka herbaty. - trochę tu sobie posiedzisz. Masz może ochotę na partyjkę szachów?

Avatar
niemamnietu
Zder

- Nie umiem grać w szachy. - wziął filiżankę i zaczął pić

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- eh... Czemu do mnie trafiają same ameby umysłowe? - roześmiał się. - więc to ty jesteś Zder. Wydobyty z ziemi, wielki fanatyk mullermilcha... Morderca, zdrajca i okropny ojciec - dodał po chwili.

Avatar
niemamnietu
Zder

- Tak, to ja. Lubię też nadawać nowe imiona innym ludziom. Ty będziesz Sylwia, może być?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- na pewno tego chcesz?

Avatar
niemamnietu
Zder

- Czego?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- śmierci - odparł.

Avatar
niemamnietu
Zder

- Czyjej?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Zder

- twojej - odparł szorstko, wypijając spory łyk twojej, wrzącej jeszcze herbaty.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku