- powiem tak, jestem zdrowo kopnięty. I doświadczony. No i przegrałem jakieś dwieście godzin w symulator sztuk walki. Twój synalek ma całkiem fajny komputer
- Czyli to stąd brało się to zużycie prądu! Nigdy bym cię o to nie podejrzewał. Ale teraz ważniejsze sprawy. Kiedy spłonąłem pojawiłem się u jakiegoś garniaka, Agent X się podajże nazywał. Dał mi robotę, ale nie wiem jaką. Jaka jest twoja wersja zdarzeń?
- spotkałem niejakiego G-mana. Facet nieco dziwny, zaoferował mi "pracę" i zapytał mnie jak bardzo trzeba być głupim, aby myśleć, że jestem zmyślonym przyjacielem. Oraz pokazał mi przyszłość
- widziałem dwie wersje. W jednej ziemia to pustynia, a ludzie uciekli statkiem. W drugiej zaś wszystko jest prawie takie samo jak teraz ale wszyscy dawni uczniowie szkoły Drakuli wspólnie się spotkali... A potem lecieli budką... Nie, czekaj! Wyruszyli na rejs statkiem! Znaczy się, spotkali smoka! Nie! Wyrzucili D20, użyli magicznych pocisków i przejęli twoje plemię! - Artur zaczął masować skronie. - nie jestem pewien co do drugiej wersji...
- No nie powiem, ciekawy wybór. - sprawdził czy w kieszeni nadal ma kopertę - Tylko po co mielibyśmy się spotykać? Ktoś robi spotkanie klasowe? Uuu, może będzie tort!
- A jaki jest najlepszy sposób na pokonanie wroga? Tak, skoczenie na niego i złamanie mu karku, ale oprócz tego zrobienie z niego przyjaciela! Nauczyli mnie tego w żłobku i zawsze działało. Chyba. Chęć odtworzenia wszystkich odcinków Śmierci na 1000 Sposobów to wampirza metoda na okazanie przyjaźni, prawda?
- Wiem. To na mnie chciano odtworzyć te odcinki, zresztą nieważne. Byłem młody i głupi, ale teraz zmądrzałem. Co z tym Siódma_litera_alfabetu_łacińskiego-człowiekiem? Czemu jest moim wrogiem? Co mu zrobiłem?
- G-man? On po prostu jest zły. Używa nas jak pionków. Tak samo jak On, ale On ma zupełnie inny plan. Chce dla nas dobrze i czasem lekko popchnie nas w kierunku, który mu pasuje
- nie mam... Nie mam, pamiętam... Nie... Nie mam... Nie mam za cholerę... Nie... Co? - Artur wzruszył ramionami. Laura potrząsnęła głową. - Nie pamiętam za cholerę, co się wczoraj wydarzyło... Nic a nic mi nie świta... Zder!? Pamiętasz coś? Błagam, powiedz, że coś pamiętasz!
- spędziłem piętnaście lat na służbie wojskowej, nie stojąc w miejscu jak słup! - krzyknął Artur, po czym zaczął majstrować przy ubranej głowie.
- jeżeli zmienię częstotliwość i nastawię punkt alfa trzynaście... - głowa zaczęła pikać. - sygnał wysłany. Niedługo zjawi się Doktor z Tardisem. Plus cała masa pobliskich statków. Punkt alfa trzynaście to ogólny system alarmowy. Przygotujcie się, możemy natrafić na piratów. Oby ten cały Doktor nie był zajęty
Między tagi [youtube] należy wstawić 11 znakowy identyfikator filmu na YouTube.
Identyfikator znajduje się w adresie filmu i zawsze ma 11 znaków. Skopiuj go z URLa, np. z watch?v=YgEHrca6Yj0
skopiuj YgEHrca6Yj0.