Właściciel
Zder
Naukowiec lekko się zaczerwienił.
- a co w tym złego? Lubię masło
niemamnietu
Zder
- Nie spodziewałem się takiej reakcji, ale okej. - I po co próbował być normalny? Przecież jest psycholem
Właściciel
Zder
- możemy zapomnieć o tej sytuacji? - zapytał, otwierając kolejny sejf. - Nie lubię o tym rozmawiać
niemamnietu
Zder
- Jasne, co tam jest? - no i co zrobiłeś? Co zrobiłeś, dumnyś jest?
Właściciel
Zder
Wyciągnął zielone działo z czterema lufami.
- lasery są fajne, a to cacko podkreśli jak bardzo je lubisz! Mam też niebieską wersję. Którą wolisz?
niemamnietu
Zder
- Ciężki wybór. Zielony nie pasuje mi do łusek, ale niebieski...
//Jak ja się nad tym typem znęcam, aż mi się smutno robi//
Właściciel
Zder
- umm... Oczywiście, że niebieski będzie bardziej pasować - westchnął. - ale mamy też wiele innych broni miniguny chociażby. Ich mam bardzo dużo
niemamnietu
Zder
Machnął łapą
- Ah, daj po prostu cokolwiek i idziemy po pancerz. Męczy mnie to już.
Właściciel
Zder
- w takim razie niech będą miniguny - oznajmił. Zamknął szafkę i przez chwilę wpatrywał się w ciebie. Nastała niezręczna cisza.
- a mógłbyś łaskawie nie blokować mi wyjścia?
niemamnietu
Zder
:[
- Jasne. - próbuje się odsunąć. Ciasno tu
Właściciel
Zder
- no niestety jest ciasno - odparł. - powiedz mi, silny jesteś?
niemamnietu
Zder
- Nie wiem, chyba. A co?
Właściciel
Zder
Naukowiec poklikał coś na klawiaturze i do ciebie przyjechał po szynie zamieszczonej na suficie pancerz z czarnego materiału z napisem "Police" na bokach.
- kamizelka z wymienialnymi wkładami kuloodpornymi. Dość nietypowy pomysł jak na kolesi którzy nienawidzą smoków
niemamnietu
Zder
- Biorę. Nareszcie będę kuloodporny. Możecie mi podskoczyć od teraz, hycle.
Właściciel
Zder
- a chcesz być odporny na rakiety? - zapytał z ekscytacją w głosie.
niemamnietu
Zder
- Czemu nie?! Co tam masz?
Właściciel
Zder
- dwudziestotonowy pancerz wspomagany! - klasnął w dłonie. - nic nie stanie ci na drodze!
niemamnietu
Zder
- Świetnie! Już lubię tą robotę!
Właściciel
Zder
- to wspaniale! Rzadko widzę tak chętnych żołnierzy - uśmiechnął się.
niemamnietu
Zder
- Cieszę się z twojego szczęścia. - smok, czemu nie został nim wcześniej?
Właściciel
Zder
Naukowiec zdjął z wieszaka strój i zaczął go na ciebie zakładać.
- póki co to tylko materiał, ale uwierz mi na słowo, to cacko będzie sporo ważyć jak dołożymy elektronikę!
niemamnietu
Zder
- To dobrze, im więcej będę ważyć tym większą będę miał siłę przebicia!
Właściciel
Zder
Naukowiec wyciągnął z szuflady całkiem spore płytki.
- zaczniemy od najcięższych elementów
niemamnietu
Zder
- Dawaj je. - ołjea, będzie fun
Właściciel
Zder
Naukowiec zaczął odpinać kieszenie w twoim pancerzu i wkładać do nich płyty. Czułeś jak z każdą chwilą twoje łapy coraz bardziej wbijają się w ziemię pod tym ciężarem.
niemamnietu
Zder
- Nie zagnę czasoprzestrzeni pod tym ciężarem? Bo czuję się tak, jakbym miał.
Właściciel
Zder
- to naukowo niemożliwe - odparł, nakładając na ciebie kolejne tony żelastwa.
niemamnietu
Zder
- Czy nauka dopuszcza wielokrotną śmierć?
niemamnietu
Zder
- No tego to się nie spodziewałem, ale fajnie, że nie łamię praw naukowych, bo to niefajne. Ile jeszcze tego żelastwa?
Właściciel
Zder
- jeszcze kilka - zaczął nakładać coraz mniejsze płytki na ogon, którym ledwo mogłeś ruszyć.
niemamnietu
Zder
- Nie zdziwiło cię to, że tak jakby powiedziałem, że umarłem kilka razy, a nadal żyję? - co on? Inni by się zdziwili
Właściciel
Zder
- spotkałeś Jego, prawda?
niemamnietu
Zder
- Jego i G-Mena. On ma strasznie słabe techniki przywracania do życia, G-Men robił to z lepszą jakością i raz dał mi nawet najpotężniejszą broń we wszechświecie.
Właściciel
Zder
- G-man próbuje cię przekupić. Myślisz, że chce dla nas dobrze? Nawet nie wiesz jak bardzo jesteś w błędzie, jeżeli uważasz że tak - Naukowiec powoli kończył zakładać zbroję.
niemamnietu
Zder
- Nie powiedziałem, że chce, powiedziałem, że lepiej mu idzie wskrzeszanie. Długo jeszcze?
niemamnietu
Zder
- Świetnie, bo zaraz będziesz musiał to ze mnie zdjąć.
niemamnietu
Zder
- Skądże znowu, ale chyba nie będziemy się teraz bić, a ja bym chciał skoczyć do sklepu.
Właściciel
Zder
- do sklepu? - zaskoczyło go to. - to ciebie ot tak sobie wpuszczają do sklepu?
niemamnietu
Zder
- W sumie faktycznie, nie wpuszczą. Wcześniej nie byłoby takich problemów.
niemamnietu
[b]Zder/[b]
- Tak, wcześniej. Kiedyś to było. Można było przenieść się w czasie po prostu biegając, to były czasy.
Właściciel
Zder
- urzekła mnie twoja historia. Może byłbyś skłonny zdradzić nieco szczegółów?
niemamnietu
Zder
- Pamiętasz jeszcze jak mówiłem o Nim i G-Menie? Wspomniałem, że On gorzej przywraca do życia. Otóż dlatego, że przy okazji zmienił mnie w smoka. Ciekawa rzecz.
Właściciel
Zder
- mhm - zamyślił się. - fascynujące
niemamnietu
Zder
- Bierzesz mnie za wariata, prawda?
Właściciel
Zder
- ależ skądże, oczywiście że nie! - chciał się jakoś wybronić. - przesył informacji molekularnej to drobnostka dla bytów dziesiątego poziomu w skali Kleinera
niemamnietu
Zder
- Kim był Kleiner? Bo nie kojarzę typa.