Zder
Z ciemności wygramolił się nie kto inny, jak medyk.

- no proszę, proszę, kolejny obiekt... Ekhem... Pacjent do wyleczenia. Nie ruszaj się, przygotuje piłę do kości - zajrzał do lodówki. - zabij mnie - odezwał się głos z wnętrza. - później - odparł medyk.