Korytarz {ARCHIWUM PBF'a}

Temat edytowany przez niemamnietu - 12 kwietnia 2019, 17:04

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febra
-Tragedie sercowe? - spytała o ironio, przekąsując kawałkiem serca.
Zoe
Opanowanie i spokój
Westchnęła. Nie ma zbyt mocnych nerwów. Patrzy jak radzi sobie z tą sytuacją Jason Dean.

Avatar
GrandAutismo
-Być może.

Avatar Creepy_Family
- Też, bardzo, bardzo cię lubię~

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febra
-I kto?-spytała bez zbędnych słów. Wiadomo chyba o co chodzi. Popija dalej krew AB.
Zoe
I się patrzy na JD

Avatar
GrandAutismo
-Nikt ważny teraz.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febra
Krew krew krew
Sprawdziła kły
Jej normalnego rozmiaru!
Idzie podokuczać innym w życiu YuuuHuuuu!
Ale najpierw dogada z laską
-Ale z tobą wszytko ok?
Zoe
I dalej

Avatar
GrandAutismo
-Ta. Jak zwykle. Martwa w środku i żywa na zewnątrz. Po staremu.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Mark

Mark-chmura postanowił odpuścić.
- chcecie, żebym wypi***alał? Dobrze, ale pod jednym warunkiem - wstyd. Prosić kogoś o pomoc, to największa hańba, jaka mogła go teraz spotkać.

Avatar
GrandAutismo
-Hmm?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Ja pie**ole, jeszcze będzie warunki dawał. Przekierowuje swoje spojrzenie na niego.
-I? - spytała, choć widziała, że dusza się waha. Mocno. Coś mu nie pasuje i pewien wstyd, stres czy inną pierdoła. Bocznym wzrokiem wciąż obserwuje JD'na.
Febra
-Witaj w klubie.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
- Zabierzecie mój pancerz pod jeden adres? Naprawdę nie wierzę, że poproszę tą szumowinę o pomoc. Pie**olona jaszczurka - zaczął marudzić.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Nie możesz bez niego żyć? - spytała zatroskana. Martwiło ją to.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-A nie można pocztą po prostu?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Mark

- ten kombinezon trzyma mnie w całości. Bez niej, jestem praktycznie nieszkodliwy. No z wyjątkiem pożerania od środka. - westchnął. - Zwyczajnie mam do niego sentyment. Przypomina mi jedyną kobietę, którą szczerze kochałem... To zabierzecie mnie w końcu, czy nie!? - wybuchnął.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Stop ku*wa, zahamuj. Nosisz na sobie zwłoki kobiety, do której pałałeś uczuciem równie silnym, co nienawiść? Byłeś u psychiatry? - spytała. Ale zaraz potem się opanowała i powiedziała: - Nie. Należysz do tej wielkiej grupy osób, której nienawidzę, dlatego żegnam. - takie UwU na twarzy. I odwraca się z powrotem do JD.

Avatar kosmiczny_kamien
niemamnietu pisze:
Szable są w jej domu, więc się nie liczą, póki nie przyniesie ich do szkoły. Wtedy przy pierwszej lepszej okazji zostaną jej zabrane. Oczywiście nie będę zachowywał się jak Szklanka i nie zmaterializuję jakiegoś nauczyciela tylko po to, żeby ci zrobić na złość. A co do postaci, które wymieniłeś to to chyba są te od Szklanki, więc nie, nie ma ich.

//Przewiduje dla was wszystkich wycieczkę do dyrektora w najbliższym czasie
Już mieliśmy raz strzelaninę na jejowych jejowiczach, nie wiem czy pamiętacie
Postacie nie maja dostępu do broni palnej chyba, że GM zdecyduje o tym, czy podczas rozgrywki ją znajdą czy nie//

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Mark

- Jakie ku*wa zwłoki? Ona mi ten strój przygotowała! Jako jedyna była przeciwna eksperymentowi! Darowałem jej życie! - Głos Marka zaczął się łamać. Traumatyczne wspomnienia zaczęły wracać.

Avatar Koteczek_21
Tumczasem u Kociarza

Marek Kociarz

Cóż, chodzę tym korytarzem od jakiegoś czasu i nic nadzwyczajnego się nie dzieje.

Marek Kociarz kontynuuje podróż.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Uśmiech

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
- po prostu... zabierzcie ten strój... Proszę? -

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Spojrzała na chmurę gazu. Dusza się wahała i to mocno. Z tego co wie, może to zaprowadzić do wyższego ciśnienia, bólów głowy, i wymiotów. Nie chcę mu robić takich katuszów. Westchnęła.
-Gdzie?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Mark

- Mam znajomego mechanika. Właściwie to naukowca. Mieszka niedaleko stąd w kawalerce -
Mark podał konkretny adres.

//Temat kawalerka [Ray]. Załóżmy że podał jakiś tam adres.

Avatar
niemamnietu
Marek

Idziesz, idziesz. Czy ta dziura, którą wybiłeś nie powtarza się już czwarty raz?

Avatar Koteczek_21
"Kociszopski

Podejrzane. Cóż, to pewnie przemęczenie. Idę w kimono.

"Kociszopski" wchodzi przez dziurę w ścianie (którą sam zrobił) i idzie spać do najbliższego łóżka na 8 godzin.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Pancerz nie jest rakotwórczy? - spytała z uśmiechem, spoglądając na "wyłączonego" Jasona.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
- Na szczęście nie - zaśmiał się.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Pokiwała głową i popatrzyła na Alice
-Możesz?
Alice
Pokiwała głową i dała Cheshire'a. Tamten od razu owinął pancerz swoim ciało-chmurką i teleportował pod adres. Wrócił z powrotem.
Zoe
Głaszcze Koto-Chmurkę.
Cheshire
Zabiera siebie, Alice i królika który znowu wali w zegarek do krainy.
Zoe
-Em... JD, coś się stało? - spytała machając mu dłonią przed twarzą.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Mark

- czekaj. Chcecie powiedzieć, że mam iść do Raya SAMEMU? - Mark spanikował.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febra
-A co ciebie za rączkę prowadzić?

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
- Nie! - krzyknął, po czym wyleciał ze szkoły.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Jaaason... - powiedziała lekko potrząsając ramieniem chłopaka. Wyglądała na trochę zmartwioną. Szczerze.

Avatar
GrandAutismo
Natasza
-Mam nadzieję, że mnie wypie**olą z tej budy. Już chcę wracać do Moskwy, do mego mieszkanka.

Avatar Historyjka
JD:

- Hm? - oprzytomniał - Wybaczcie, zamyśliłem się. Coś mnie ominęło?

//Nie lećcie tak do przodu jak mnie nie ma, bo to wtedy wygląda, jakby mi postać dostała nagle jakiegoś laga mózgu .-.

//A co do broni - to JD. JD bez pistoletu to nie JD. Ale on nie strzela do innych często, winc to nic groźnego, że go sobie ma.

Isaac:

Bez słowa wszedł do ich pokoju.

Stella:

Ma laga mózgu. Pod ścianą sobie stoi.

Avatar
GrandAutismo
//Nataszka to tajna agentka :v Czemu NIE miałaby mieć broni + ja byłem nie obecny kiedy mówiliście o zakazie broni a w regulaminie nic nie wyczytałem (bo go chyba ni ma).

Natasza
-A dużo to nie. Pan wypi**dek chce byśmy zanieśli gdzieś jego strój sadomaso. Wtedy się odczepi, ale myślę, że jak mnie wy****** ze szkoły to będę mogła wrócić do mojego mieszkanka w Moskwie ^^

Avatar Creepy_Family
Zadowolony poszedł za nim.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Szybko zabrała rękę.
-No trochę tak. Ten rak poleciał sobie gdzieś.
Febra
Pije kreeew

Avatar Historyjka
JD:

- I dobrze - schował sig sauera.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Uśmiechnęła się na słowa Jason'a. Tak sobie poleciał stąd truć innych ludzi. Tak, to na pewno plus. Sama się zamyśliła...

Avatar kosmiczny_kamien
ALERT
ALERT
Idzie tu jakiś nauczyciel!
A w okół was bajzel i oczywiste ślady bójki!

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Febra
Z wampirzą szybkością chowa wszystko. Bieg 100 km/h jej w tym pomaga. Zanim zdąży cokolwiek zobaczyć, wyrzuca wszystko przez okno. Dalej pije krew.
Zoe
Nic nie zauważa... Bo jest zamyślona. Przy pasie wciąż jest przywiązany sztylet. Dziwnie się prezentuje w spódniczce do kolan, czarnej, i białej zwyczajnej koszuli, oraz koku. No i oczywiście pamiętajmy o bardzo ostrym i widocznym sztylecie przy pasie.

Avatar kosmiczny_kamien
Do Zoe podszedł Paweł Łucznik, nauczyciel informatyki, a jego uwagę przykuł sztylet.
- Nie wolno chodzić po szkole z bronią - Powiedział spokojnie - niestety ale będę zmuszony skonfiskować twój sztylet

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Z półobrotu na niego patrzy.
-O dzień dobry. Proszę. - wyjęła sztylet i oddała. Jak dobrze, że ma jeszcze kilka, które dała do przechowywania w krainie Czarów.

Avatar Historyjka
JD:

Jak tylko nauczyciel pojawił się na horyzoncie, zrobił się niewidzialny. Dosłownie. W końcu to duch. A nie miał zamiaru stracić swojego sig sauera, co to to nie. Jego tu nie ma. Absolutnie nie ma.

Avatar kosmiczny_kamien
- Dziękuję - Wziął sztylet i skinął głową - byłbym wdzięczny gdybyś nie nosiła w szkole takich rzeczy, to nie yandere simulator

Avatar
GrandAutismo
Natasza
A ona wyjrzała przez okno i co tam się znajduje.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Dobrze. - powiedziała, bawiąc się bransoletką na nadgarstku. Trochę oniemiała, gdy JD sobie zniknął, ale przypomniała, że to dusza. Oke. Czeka aż nauczyciel odejdzie.

Avatar kosmiczny_kamien
- Na razie przystaniemy tylko na konfiskacie ale następnym razem lądujesz u dyrektorki - Posłał jej porozumiewawcze spojrzenie mówiące, że nie chce iść na dywanik do dyrki bo nie skończy się to dobrze i odszedł

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Dalej bawi się bransoletką, ale kończy gdy tylko nauczyciel odchodzi.
-Możesz już być człowiekiem. - powiedziała rozbawiona cicho, jakby byli na tajnej misji.

Avatar
GrandAutismo
Nadal chce zobaczyć co jest za oknem.

Avatar Historyjka
JD:

Uwidocznił się.
- Czasami bycie martwym się opłaca.

//O boziu, yandere sim, kocham *^*
//Pokazać wam na czacie moje arty z tym?
//Sam Yandere Dev je pochwalił w mailu *^*

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]