Właściciel
Dustyy
-Myszki, monitory, klawiatury...
-No cóż, zobaczmy, czy u wojskowych wszystko gra
-To jaki jest plan, lądujemy, czy tylko standardowo patrol z powietrza?
Właściciel
Baturaj
Dowódca wysiadł ze śmigłowca.
-Za mną.
Sowa posłusznie wysiadł ze śmigłowca w ślad za przełożonym.
Właściciel
Baturaj
Ten prowadził ich do środka.
Właściciel
Baturaj
Było tutaj pusto, tylko jeden okręt podwodny.
Zaczął podłączać je do komputerów
Właściciel
Dustyy
Udało się w ten sposób przygotować sprzęt komputerowy.
Właściciel
Dusty
-Sprawdź, czy działa.
Odpalił każdy komputer po kolei aby sprawdzić czy działają
-Wszystko działa bez zarzutu.-
"Kogo my tu mamy sprawdzać"? - zastanowił się Sowa. "Nie wygląda, żeby marynarka się obijała. Widać tylko jeden okręt".
Poszukał śpiwora w namiocie
Właściciel
Baturaj
Dowódca doprowadził ich do oddzielnego pomieszczenia, gdzie znajdowało się kilku ludzi. Wstali i zasalutowali, a dowódca odwdzięczył się tym samym.
Dusty
Udało się go zlokalizować.
-W którym namiocie mam go rozstawić?-
Właściciel
-Wybierz sobie. Chyba jednak najlepszy byłby stabilny budynek.
Właściciel
Było ich kilka, największy był w całości pusty.
Wszedł do niego i rozłożył w nim śpiwór
Właściciel
Ten był, coś grzebał w komputerach.
-Coś nie tak ze sprzętem?-
Właściciel
-Nie, nie, wszystko w porządku.
-Jak stoimy z organizacją?-
Właściciel
-Słabo, ale prawie stabilnie.
-W porządku.Jak tam reszta sił?-
Właściciel
-Powolutko, na spokojnie...
Właściciel
-Rozejrzyj się po okolicy, poznaj ją.
-W porządku.-
Przeszedł się po okolicy, szukając czegoś wartego zapamiętania
Właściciel
Dustyy
Mur, ulica, bar po drugiej stronie ulicy...
Właściciel
Jest drabina, można na niego wejść.