Zjadł to wszystko po czym wrócił do swojego pokoju
Przeszukał cały telefon w poszukiwaniu jakiś kontaktów
Wyszedł z domu i wsiadł do samochodu
Właściciel
Niestety, ktoś odholował pojazd.
Wrócił do pokoju i czekał na telefon Marty'ego
Właściciel
W końcu zadzwonił. Nieznany numer.
Właściciel
-Znowu my. Książkę przejrzałeś?
-Ta. Sam naukowy bełkot o ideologii.-
Właściciel
-Tja. Wybacz, ale tylko to mogliśmy ci udostępnić.
-W porządku. Wczoraj nasza fabryka została zniszczona przez Vindictae. To jest chyba coś co chcecie wiedzieć?-
-Na serio? W takim razie po co wam jestem potrzebny, skoro wszystko wiecie?-
-Naprawdę to aż takie ważne?-
-Więc co mam teraz robić?-
Właściciel
-Odpoczywać, cieszyć się życiem.
-Znacie tutaj może chociaż jakieś ciekawe miejsca w których mogę to robić?-
Właściciel
-Znajdziesz je sobie sam.
-Niech wam będzie. Coś jeszcze?-
Właściciel
Nikt nie zadzwonił ponownie.
Poszedł do łazienki się umyć
//ku*wełe vader co można robić w takiej metropolii jak ta w wolnych chwilach?//
Właściciel
///Dowiedz się od kogoś .-.
Wyszedł z hotelu i rozejrzał się
Właściciel
Spokojna okolica, niedaleko kino.
Właściciel
A w kinie grano kolejnych Szybkich i Wściekłych.
Kupił bilet i poszedł do sali kinowej
Właściciel
No i film leciał. Opisywać raczej nie trzeba, bo to ciągle to samo, prawda?
No więc oglądał go aż ten się skończy
Właściciel
Skończył się. Kolejny zdradził i znowu doszedł jakiś nowy.
Wyszedł z kina i sprawdził telefon
Właściciel
Minęły dopiero dwie godziny, nikt nie dzwonił.
Rozejrzał się za jakimś innym ciekawym miejscem
Właściciel
W tej okolicy tylko to kino.
Przeszedł się trochę w poszukiwaniu innych ciekawych miejsc
Właściciel
Udało się znaleźć kawiarnię.