Królestwo Trefla

Avatar Creepy_Family
-N-nic mu nie jest..? -zapytał niepewnie i podszedł do nich. Ostrożnie dotknął ramienia Ross'aina, po czym szybko cofnął łapkę.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Yukki mógł zauważyć to, co zapewne wampir miał na myśli. Na ramionach Ross'aina były cięcia.
- Wymyślił sobie, że jak nie będzie ich robił na nadgarstkach, to nikt się nie zorientuje i nic mu nie będzie.

Avatar Creepy_Family
-S-straszne... -chłopak skrzywił się nieznacznie. -Jak mógł sobie to robić...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Jeśli jest sam, to czuje się bardzo samotny. Przez pół życia był tylko pomocą, pomijany. Teraz to on potrzebuje pomocy. A ja nie mam pomysłu, gdzie go zabrać. - westchnął Eleazar. - Musiało być naprawdę źle, skoro zaczął to znowu robić.

Avatar Creepy_Family
-Trzeba się nim zająć. -stwierdził cicho siadając obok chłopaka. -Mogę pomóc, jeżeli trzeba...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Miło z twojej strony. Póki co to przypilnuj czy go potrzymaj, żeby z krzesła nie spadł. Pójdę po materac. - westchnął, uspokajając się.

Avatar Creepy_Family
-Dobrze. -Yukki skinął głową bacznie obserwując Ross'aina. Nie spuszczał z niego wzroku.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Chłopak momentami się chwiał. Eleazar po jakimś czasie wrócił i wziął w ramiona Ross'ain. Chłopak wyglądał trochę jak lalka. Wampir zaniósł go na rozłożony z boku materac i przykrył kołdrą.
- Nie sądziłem, że kiedyś wróci. Nie będziecie się drapać o mnie, nie?

Avatar Creepy_Family
-No wiesz, gestykulowałbym, ale postaram się Tobą podzielić. -burknął cicho i usiadł obok materaca.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Eleazar westchnął cicho i przytulił Yukkiego.
- Aleś ty uczynny, już chcesz się dzielić. - westchnął i pocałował go w policzek. - A tal w sumie... na ciebie też już chyba pora, prawda?

Avatar Creepy_Family
Westchnął cicho, próbował powstrzymać ziewnięcie.
-Nie wiem o czym mówisz... -ponownie westchnął po czym poprawił okulary opuszkami palców.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Koniec końców Eleazar wziął tym razem Yukkiego na ręce i zaniósł go do łóżka.
- Powinieneś odpocząć, kotku. On też teraz potrzebuje tylko spokoju. Aha, jeśli będzie próbował Cię w nocy budzić, mów mu, że Bella sobie poradzi sama. Czasem nadal mu się zdaje, że powinien pomagać siostrze.

Avatar gulasz88
- Tak tak, nie łap mnie za słówka. - Odpowiedział.

Avatar Creepy_Family
-No dobrze... A ty się gdzieś wybierasz? -spojrzał na niego śpiącym wzrokiem.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Eleazar w odpowiedzi wtulił się w Yukkiego i po prostu zamknął oczy. Świeca zgasła nie wiadomo kiedy.
- Dobranoc.

W końcu dotarli nad morze magmy, gdzie pośród oparów i skał widać było smoka.
- Cóż, jak byłam mała zdawał się większy.

Zdjęcie użytkownika Abbei_The_Toy_Maker w temacie Królestwo Trefla

Avatar Creepy_Family
-Dobranoc...-szepnął wzdychajac. Zamknął oczy oczekując nadejścia snu.

Avatar gulasz88
- I tak jest całkiem imponujący. - Odpowiedział. - A raczej imponująca o ile dobrze usłyszałem. -

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
//ja pierdzielę, jak się ojciec wziął za ściąganie filmów to całe łącze spadło na łeb na szyję ;__;

- Kolokwirum to facet. - mruknęła Kama, zeskakując na jedną ze skał wśród lawy.

Zasnął szybko. Piękny sen o krainie słodyczy bez żadnych chorób zębów ktoś jednak przerwał Yukkiemu.
- Boję się. - usłyszał cichy głos.

Avatar Creepy_Family
Czarnowłosy otworzył swoje oczka i spojrzał przed siebie. W sumie to przez chwilę nie wiedział gdzie jest, tak się zapomniał tym śnie. Lekko przetarł oczy, by sprawdzić kto do niego mówi. W sumie to po chwili zorientował się, że najpewniej jest to Ross'ain.
-Hmm...? -mruknął cicho.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Chcą się mnie pozbyć. Zawsze chcieli. Byłem tylko zawalidrogą, od... od jej narodzin. Oni mnie nie chcą, a pewnego dnia po prostu tu wrócą i mnie zabiją, Yukki. Czy ktoś zauważyłby mój brak? - w pewnym momencie chłopak zaczął nawet cicho szlochać.

Avatar Creepy_Family
Yukki podniósł ostrożnie, podszedł do chłopaka i przytulił go niepewnie.
-Nie bój się... Nikt Cię nie zabije... -westchnął cicho i pogłaskał Ross'aina.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Chłopak próbował powiedzieć coś jeszcze, ale odetchnął i chyba zaczął się uspokajać. Z wdzięcznością wtulił się w Yukkiego.
- Czasem myślę, że jednak ktoś na mnie czycha. I nie mogę spać, Yukki. Tobie... tobie jest lepiej, prawda? - westchnął cicho.

Avatar Creepy_Family
-Raczej... Tak... -stwierdził łagodnie. Teraz w sumie nie wiedział czy powinien się gniewać, że chłopak przerwał mu taki sen... Nic więcej już nie mówił, tylko przytulał Ross'aina wzdychajac co chwilę.

Avatar gulasz88
- Acha. - Udał się w ślad za nią. - No cóż, każdy się czasem myli. -

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Dziękuję. - mruknął cicho. - I no, przepraszam, że cię obudziłem. Chyba pójdę jeszcze spać. - dodał i lekko puścił Yukkiego. - D-dobranoc.

Kama kilkoma susami znalazła się przy smoku.
- Lepiej nie podchodź za blisko, te kamienie są śliskie. - rzuciła.
Smok ryknął, a potem spojrzał na wampirycę.

Avatar Creepy_Family
-Nic nie szkodzi... I dobranoc. Jeżeli będziesz czegoś potrzebował, to po prostu powiedz. -westchnął cicho i z powrotem położył się na łóżko.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Ross'ain westchnął cicho i nakrył się kocykiem. Zasnął przed Yukkim. Yukkiemu za to znów śniła się przecudowna kraina słodyczy, której był królem.

Avatar Creepy_Family
Chłopak chciał żeby ten sen trwał wiecznie, co chwilę śmiał się radośnie, rozglądając się wokoło. Podziwiał te wszystkie cukierki.

Avatar gulasz88
- Nie zamierzam. - Powiedział cicho, gapiąc się na jezioro lawy.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Sen się nieco dłużył, ale wciąż nie przerywał. Yukki mógł się cieszyć swoimi kochanymi słodyczami.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Tu i tam w jeziorze bulgotało.
- Cześć Kwi, dawno się nie widzieliśmy, co? Wiesz, sprawa jest. Twojej karty potrzebuję.
Smok przekrzywił łeb, a Kama wskoczyła mu na grzbiet.
- Tsa, teraz go już tyle dzieciaków nie odwiedza. ..

Avatar Creepy_Family
W końcu to wszystko lekko mu się znudziło... Ciągle tylko słodycze i słodycze.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
W końcu się obudził. O poranku zobaczył wciąż leżącego na swoim materacu Ross'aina. Chłopak wyglądał, jakby także się przed chwilą obudził. Z kuchni dało się słyszeć skwierczenie.

Avatar Creepy_Family
Yukki przewrócił się na plecy i spojrzał w sufit wzdychając cicho. Nie za bardzo chciało mu się ruszać z wygodnego łóżka.

Avatar gulasz88
- Bardzo możliwe że to przez ten ogień dookoła. -

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Idziecie na śniadanie, czy mam was ciągnąć po podłodze? - zawołał Eleazar. - Wystygnie zaraz!

- Ano dokładnie, prawie ognie nie ma, lawy też jest mało, przez co nie ma tu tyle zabawy. A Kwi jest już stary. - pogłaskała go po łbie i zza rogu wyjęła kartę.

Avatar Creepy_Family
-No już, już... -chłopak westchnął cicho, założył okulary i podniósł się niechętnie.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Z podob ym nastawieniem wstał Ross'ain. W kuchni czekały na nich naleśniki i wesoły Eleazar.
- Jak się spało Yukki?

Avatar gulasz88
- Ale smok to smok. A te starsze są przecież najmądrzejsze. -

Avatar Creepy_Family
-W sumie to wspaniale. Miałem cudowny sen. -uśmiechnął szeroko i usiadł na krześle.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Kwestia gatunkowa. - westchnęła Kama. - Iskier upiera się, że to odrębne podgatunki, więc on krócej żyje i nie jest taki genialny.

Rosie poszedł za nim i usiadł obok.
- A ja w sumie nie miałem koszmarów, przynajmniej w ostatnich trzech godzinach. - westchnął z sennym uśmiechem.

Avatar gulasz88
- Możliwe. Ja tam się nie znam. - Wzruszył ramionami.

Avatar Creepy_Family
-To dobrze. -Yukki naciągnął rękawy i westchnął cicho w swoje łapki.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- To co tam? Czekolada, dżem truskawkowy, powidła? Marmoladę zajmuję ja. - uśmiechnął się Eleazar.

- Do zobaczenia staruszku. - cmoknęła go w pysk i po kilku skałkach wróciła do Lawrenca. - A dokąd się dziś wynierzemy, Law?

Avatar Creepy_Family
-A ja poproszę dżem truskawkowy~! -Yukki rozpromienił się.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Każdy z nich dostał to czego chciał. Ross'ain wziął powidła i zaczął smarować swojego naleśnika.
- A o mnie to nikt nie pamięta! - zawołał cienki głos z blatu.
- Oczywiście, że pamiętamy, Penemue. - życzliwie uśmiechnął się Eleazar, a spomiędzy garnków wyszedł niewielki, za to pulchny czerwonawy gargulec.
Wampir na talerzu koło niego rozłożył maleńkie naleśniki i podał tam czekoladę. Na koniec sam zasiadł i wziął się za jedzenie.

Avatar gulasz88
- A znasz jakieś fajne miejsce do którego mogliśmy by się udać? - Zapytał a po chwili przypomniał sobie jeden szczególny fakt. - A nie czekaj, przecież jesteśmy zaproszeni na ślub.

Avatar Creepy_Family
-Ga-gargulec...? -Yukki z zaciekawieniem spojrzał na to dziwne stworzenie. W sumie to na początku trudno było zrozumieć jego słowa, w buzi już miał swojego naleśnika.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Ano ja. Miałbym większe skrzydełka, bym podleciał. - zamachał mizernymi kończynami, zajadając naleśnika. - Penemue jestem, a ty? Fajne szkiełka.

- To i tak działa, że są takie portale śmale, się pojawią kiedy trzeba. Przy większych wydarzeniach zawsze tak jest, więc możemy iść gdzie chcemy. Idzimy na jakiś obiad? - zaproponowała Kama.

Avatar Creepy_Family
-Yukimura jestem, możesz mi mówić Yukki. -uśmiechnął się lekko. -I dziękuje ale nie przepadam za okularami, bez nich słabo widzę...

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właściciel: Abbei_The_Toy_Maker
Grupa posiada 13269 postów, 40 tematów i 10 członków

Opcje grupy Black Wonder...

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Black Wonderland [PBF]