Królestwo Trefla

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Początkowo miałem sporo. Byłem zarządcą twierdzy, ale w końcu znudziło mi się, wiecwięc ukartowałem jak zostać przypadkiem kimś innym. Konkretnie to przyznałem się do bycia gejem. Trefl mnie ceni, ale z jakiegoś powodu nie lubi homo, więc odsunęła mnie do innych rzeczy.

Avatar Creepy_Family
-Mhm... Dziwnie to wszystko się dzieje no ale cóż. Ta Kraina rządzi się własnymi zasadami... -westchnął.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- A co masz konkretnie na myśli, kotku?

Avatar Creepy_Family
Lekko wzruszył ramionami.
-Daleko jeszcze...? -mruknął lekko znudzony. Pewnie znudziło mu się wiszenie na ramieniu Eleazara.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Nie. - mruknął odkluczając mieszkanie i wchodząc do środka. - A co? Już chce ci się spać?

Avatar Creepy_Family
-Gdzieżby. Nie jestem prawdziwym kotem, który przesypia znaczną połowę swojego życia. -stwierdził chichocząc.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Wobec tego wampir najpierw postawił Yukkiego na podłodze, a potem przytulił.
- To masz ochotę czymś się zająć teraz? Byle bie jedzeniem lizaków, nie powinieneś jeść aż tyle słodyczy.

Avatar Creepy_Family
Yukki przechylił głowę patrząc na niego niewinnie.
-No dobra... -westchnął zrezygnowany i odłożył pudełeczko ze słodyczami.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Ech, teraz znów nie mam pomysłu co robić. - odparł. - No chyba, że masz ochotę w jakąś planszówkę pograć.

Avatar Creepy_Family
-Jeżeli masz czas to możemy o coś pograć. -Yukki uśmiechnął się lekko. -Bez oszukiwania.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- O coś? Czyli na przykład? Ja mogę wybrać grę, a ty wybierzesz coś. Pasuje? - zapytał ze śmiechem i powiesił swój zwykle noszony płaszcz na wieszaku. - Dziś i jutro mam wolne.

Avatar Creepy_Family
-Wspaniale~ -machnął ręką obserwując wampira. -Będziemy grać o moje lizaki. -zaśmiał się cicho i pokazał wampirowi język.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Dobrze, masz gwarancję, że nie mam zamiaru oszukiwać. - parsknął Eleazar.

//gramy w coś na kurniku?

Avatar Creepy_Family
//Mam lenia wiec może kiedyś indziej~

-To dobrze. W co będziemy grać, skarbie~? -wymruczał przeciągając się.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Mówisz to tak, jakbyś chciał mi zasugerować rozbieranego pokera, no ale jako, że jest na to za wcześnie, to może pogramy w warcaby? Teraz może ty wyjmiesz je z szafy, a ja zrobię coś do picia.

Avatar Creepy_Family
-Niech będzie. Chyba pamiętam jak gra się w warcaby... -mruknął idąc po wspomnianą wcześniej grę. Najwyraźniej pominął słowa Eleazara na temat pokera.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Gdy otworzył szafę, zobaczył kilkanaście pudełek z grami, z czego każde było wymęczone, zapewne często używane. Pudełko od warcabów było na samym dole, a wyjmując je Yukki zauważył leżące wśród opakowań zdjęcie.

Kama wsunęła się pod kołdrę, przykrywając nią też Lawrenca. W naprawdę wygodnym łóżku mogli nieźle odpocząć i wampirzyca sobie z tego korzystała.

Avatar Creepy_Family
Odstawił warcaby na bok i ostrożnie wyjął zdjęcie. W końcu nie chciał zwalić wszystkich pudełek.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Zdjęcie przedstawiało postać odwróconą tyłem do nas, stojącą na balkonie i spoglądającą na oddalony na niebie zachód słońca. Osoba wystawiała rękę, jakby chcąc to słońce złapać. Był to raczej chłopak, z potarganymi czarnymi włosami. Jak się okazało, nie miał na sobie koszulki, więc widać było jego bliznę na olecach. Inną charakterystyczną rzeczą było coś w guście małego gargulca siedzącego na balkonowej barierce.

Avatar Creepy_Family
-Uhh... -chłopak uważnie wpatrywał się w zdjęcie wolną dłonią złapał pudełko z grą i ruszył na poszukiwania wampira. Widocznie zaciekawił się tym zdjęciem i chciał się czegoś więcej dowiedzieć od Eleazara.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
//ej, nie czytałaś na off-topie?

Eleazar właśnie kończył robić kakauko. Wziął pudełko z grą i zaczął ją rozkładać na stole. Najwyraźniej nie zauważył zdjęcia.

Avatar Creepy_Family
//Czytałam, czytałam.. Ale odpadam i mi się rozmyślać nad tym za bardzo nie chce... Wybacz...

Yukki lekko zmieszany nie wiedział czy ma zapytać o to zdjęcie. W sumie sam mógł się czegoś dowiedzieć ale czy wypadało grzebać w szafie, w poszukiwaniu czegoś innego? Westchnął cicho i usiadł na krzesełku, odkładając zdjęcie na bok. W sumie mógłby być to każdy, okularnik wiedział już, że sam będzie musiał się dowiedzieć. Może to istotne, może nie...

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
//chodziło mi raczej o to, żeby nie pytać tak z marszu, tylko trochę poczekać, bo może odpowiedź sama przyjdzie

Eleazar przestawił któryś pionek i wziął się za swój napój.
- Twój ruch, kotku.

Avatar Creepy_Family
//Dobsz.

Yuki niewiele myśląc, przestawił swojego pionka. Naciągnął rękawy po czym pochwycił swoje kakauko.

Avatar gulasz88
- Myślisz że to dobry pomysł? - Zapytał. - W końcu to włam, ktoś mógłby tu przyjść. -

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Wampir kontynował. Po paru chwilach jednak podniósł się.
- Trochę tu duszno. - rzucił i otworzył drzwi balkonowe, których Yukki wcześniej nie zauważył.

- O tej porze przychodziłaby tu tylko Agda, by odkurzyć. Skoro nas widziała, to raczej nie przyjdzie.

Avatar Creepy_Family
-Racja... -mruknął patrząc na Eleazara. Jak mógł nie zauważyć tych drzwi.. No cóż. Zerknął na zdjęcie. Może to był ten balkon... Podniósł się i wyszedł na zewnątrz, wcześniej przestawiając już swojego kolejnego pionka.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Tak, to był ten balkon. Nawet zachodzące słońce wyglądało podobnie.
- Też lubisz ten widok? - mruknął Eleazar, stając obok Yukkiego.

Avatar gulasz88
- Skoro tak mówisz. - Przytulił się do dziewczyny.

Avatar Creepy_Family
Skinął patrząc na zachodzące słońce z wyraźnym zafascynowaniem.
-A miałeś kogoś przede mną..? -mruknął cicho.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Nawet nie zauważył, gdy na chwilę mu się przysnęło. Obudziły go jakieś tam wrzaski. W pokoju, poza Kamą, zawiniętą w szlafrok drącą koty z jakimś mężczyzną wyglądającym na hrabię. Za to Lawrence czuł, jakby nie mógł się ruszyć.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Miałem kilku... niektórym szybko się nudziło, jeden zmarł, bo był poważnie chory. Ostatni... stwierdził, że musi być hetero. Nie zatrzymywałem go.

Avatar Creepy_Family
Yukki skinął lekko głową po czym przytulił wampira. Westchnął zerkając na piękne niebo.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Niebo wciąż było piękne, ale nie w całości. Tylko łuna mad Elfim Lasem, tylko tam widać było to piękne słońce, bo gdize indziej w Królestwie nadal było ciemno.

Avatar Creepy_Family
-Ślicznie tutaj... -chłopak uśmiechnął się lekko, jeszcze bardziej wtulając się w Eleazara.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Chciałoby się tak zostać na dłużej, co nie... Yukki? - wyglądało, jakby się zawahał.

Avatar Creepy_Family
-Oczywiście. -odparł stanowczo. -Zwłaszcza z Tobą można tutaj siedzieć w nieskończoność.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
Eleazar westchnął jakby z ulgą.
- No a bałem się, że zawsze będziesz już mnie uważał za jakiegoś mordercę i nawet na mnir nie spojrzysz.

Avatar Creepy_Family
-No coś ty. To by było głupie. -mruknął patrząc na wampira z dołu swoimi szarymi ślepiami. -Przecież Cię kocham~

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Ja ciebie też, Yukkiś. - odprał i pocałował go namiętnie.

Avatar Creepy_Family
Chłopak stanął na palcach i odwzajemnił pocałunek Eleazara.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- A co teraz porobimy, kotku? - zamruczał chwilę później, a słońce już zaszło. Na łunie widać było pierwsze gwiazdy.

Avatar Creepy_Family
-Hmm.. Nie chce mi się już grać w te nudne warcaby... -westchnął opierając się o barierkę.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Nudne, nudne. Spoko, tylko powiedz mi Yukkiś co w tej chwili będzie dla ciebie ciekawe?

Avatar Creepy_Family
-Hmm... Lizaki. -mruknął niewinnie po czym wszedł do środka i zaczął zbierać warcaby. -A może jakaś inna gra... No cóż. Możemy zrobić wszystko.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Pamiętam, że gdy kiedyś tak powiedziałem, ktoś od razu zgasił mi entuzjazm. - zaśmiał się i sięgnął po stygnące kakao.

Avatar Creepy_Family
Spojrzał na niego zamykając pudełko z grą. Uśmiechnął się lekko po czym sięgnął po swój napój.
-Oj tam. To co zamierzamy porobić~? -mruknął z kakaukowymi wąsami.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Sądziłem, że dopytasz się, co mnie tak zgasiło.. Ale skoro tak pytasz, to może tak pogadamy o tobie?

Avatar Creepy_Family
-Jeżeli chcesz powiedzieć to możesz powiedzieć co Cię przygasiło. -zaśmiał się. -A o mnie? Nie ma o czym mówić. Nudny jestem. -westchnął odkładając pusty kubeczek.

Avatar Abbei_The_Toy_Maker
Właścicielka
- Ja mówię: "Możemy wszystko!", a on "No, poza robieniem dzieci." Prawie bym się przyznał, że zdarzało mi się go traktować jak syna, mimo to wszystko. Później chyba z dwa tygodnie mi głupio było. - przyznał ze śmiechem. - Wcale nie jesteś nudny.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku