Właściciel
- A jak myślisz? Może i Twoi wolą cycate Demony, ale moi nie.
-Sukkuby mają też ludzkie formy jak ktoś jest na tyle wybredny, w dodatku mało kto pogardzi jakimkolwiek cycem jakoby miałby mu być dany. Starajcie się je trzymać gdzieś w miarę dyskretnie, a przynajmniej do czasu, bo niedługo też stąd się z chłopakami zabieram na jakiś czas, mam parę rzeczy do zrobienia w Pustce.
Właściciel
- A jak Cię nie będzie, to kto dowodzi?
-Tylko wy tu będziecie to sobie to dopowiedz. Możecie przez ten czas rabować karawany, może zbierać "podatki" z podległych nam wiosek czy też tutaj sobie odpoczywać, ja po prostu zabieram tę swoją kobietę ze sobą, bo mam co do niej pewne plany.
Właściciel
- Ją też zamienisz w Nadczłowieka?
-Kobieta, by tego nie przeżyła, co to to nie. Chyba, że znalazłbym kobietę mężniejszą, niż większość chłopa. No, ale mam plany przemienić ją w sukkuba, to jest bezbolesne, a przy okazji będzie posłuszna, przydatniejsza i nauczy się magii, same plusy.
Właściciel
- Taaaa... Same plusy... - zgodził się Centaur, mając na myśli inne walory posiadania w drużynie Sukkuba.
-To też.- Zaśmiał się. W dodatku chłopacy w odwiedzinach sobie skorzystają jak za wszystkie czasy.
Właściciel
- A kiedy się tam wybierasz?
-Najpewniej jak będzie tutaj w miarę spokojniej. Nie zostawię was samych z je**nym grodem na głowie.
Właściciel
- Myślisz, że bym grodu nie zdobył? Ja bym, ku*wa, nie zdobył?! - uniósł się Centaur, ale widać było, że więcej w tym było rozbawienia niż rzeczywistej złości.
-Ja tu nic nie podważam, ale pierw musicie pokonać mur i ich strzelców, a raczej nie posiadacie wierzchowców co umieją wspiąć się po pionowej ścianie, nie?- Uśmiechnął się cwaniacko w stronę mężczyzny. Ale nie no, w końcu mamy siebie nawzajem wspierać, to chyba sobie pomożemy.
Właściciel
- Umieją się wspinać po pionowych ścianach? Ciągle mnie zaskakujesz. Twoje pieski w sumie też.
-Całkiem niezłe rzeczy się dostaje za taki pakt z demonami, oczywiście nie ma nic za darmo.
-No, płaci się tutaj tym, że jest się na skinięcie palca demona oraz mało kto tak naprawdę już cię lubi, do zwykłego miasta na pewno nie zdołam wejść, ale może do Kasuss, nie wiem...
Właściciel
- Aha, teraz rozumiem. To co? Dziś balujemy, a jutro planujemy?
-Dokładnie. Jeszcze dzisiaj nie ma co się martwić dniem jutrzejszym o ile nagle wkoło obozu nie stać będzie cała armia z tego grodu.
Właściciel
- Facet może mieć na zawołanie pięćdziesięciu zbrojnych, raczej nie więcej. Od biedy może też zebrać sobie chłopów z okolicznych wsi.
-To to tam nic jest, ja znacznie trudniejszych przeciwników pożerałem na śniadanie. Ba, walczyłem nawet samotnie z gigaskorpionem nie tak dawno.
Właściciel
- Wątpię w prawdziwość tej opowieści. A wiesz czemu? Bo żyjesz.
-Może ciężko w to uwierzyć, ale jeden naprawdę cwany człowiek próbował mnie kiedyś wykiwać i zamknął mnie z nim sam na sam w jaskini, walka nie była łatwa, ale ja nie byłem zwykłym przeciwnikiem. W dodatku już nawet raz wbiliśmy się do bazy Stalowych i rozsialiśmy tam zamęt, nie powiem... Przydało się wsparcie demonów, które ich zajęło, ale tak to mieliśmy problem z różnorakimi golemami.
Właściciel
- Masz ciekawe życie, nie powiem.
-Zaraz ciekawe, jako taki można powiedzieć najemnik, to nie ma się nudnego życia. A teraz po prostu chcę się zabawić w takiego prostego watażkę. No to co, teraz jeszcze się bawimy, a rano niszczymy ten cały gród?
Właściciel
- Bawimy, a co do grodu to trzeba wysłać tam jakiś zwiadowców czy chłopów pod przykrywką. Bez nich nie da rady.
-A to czemu? Chyba wystarczy nam zobaczyć jak wygląda to z zewnątrz i na tym styknie.
Właściciel
- Ja tam wolę mieć pełny wgląd w sytuację.
-Proszę bardzo, mogę jakoś przekonać kilku chłopów z podległych nam wiosek, by się tam udali i co nieco powiedzieli nam o tym jak to wszystko w środku wygląda, chyba że wolisz tam wysłać któregoś ze swoich ludzi, bo moi to się do tego nie nadadzą.
Właściciel
- Ludzi to ja właśnie mam niewielu, ale kilku się znajdzie.
-No to chyba lepiej bezpieczniej będzie posłać jakichś wieśniaków, nie stanie im się raczej krzywda. Chyba, że chcesz swoich przebrać w takowe łachy, bo raczej nie widzieli tam twoich ludzi, nie?
Właściciel
- Ci co widzieli, nie przeżyli. Ale po namyśle wyślę tam jednego, gość ma doświadczenie. Odbiliśmy go z konwoju więziennego. Myśleliśmy, że to zwykła karawana, ale zamiast towarów znaleźliśmy poje**nego Goblina-inżyniera, kilku Orków skazanych na ścięcie za morderstwo i człowieka, który dostał dożywocie za szpiegostwo.
-No to nie trudno mu będzie odnaleźć się w tej roli. Może byśmy się nawet przenieśli do tego grodu jak będzie lepiej wyposażony, niż nasza obecna kryjówka.
Właściciel
- No nie wiem... Lokalny władca za potężny nie jest, ale jest lennikiem o wiele potężniejszego typa.
-No to pewnie zostaniemy tutaj, w dodatku jak go załatwimy to i tak jego lennik zacznie węszyć, a wtedy wpadniemy w niekończące się koło tego kto komu służy, aż ostatecznie pewnie skończymy na samym cesarzu.
Właściciel
- Yyy... Skomplikowane to. Zresztą, nie ma co się martwić. - powiedział i ruszył w kierunku beczek z piwem, zapewne w celu wiadomym.
-Ech, ku*wa... Wiadomym było, że będzie pod górkę...- Powiedział wzdychając jeszcze, a ostatecznie udał się do reszty przy ognisku, by biesiadować do rana.
Właściciel
Rankiem tylko Ty i Zdrajca byliście jeszcze na nogach, reszta spała, gdyż za długo biesiadowała lub za dużo wypiła.
-Widzę, że przetrwali najwytrwalsi... No to poinformuję cię jako pierwszego, że jeszcze najpewniej dzisiaj wyruszymy z powrotem do Pustki.
Właściciel
Podniósł na Ciebie wzrok znad resztek ogniska.
- Po co?
-Zmienić kobietę w należytą członkinię naszej brygady. A także byście się nieco zabawili z sukkubami, nie przeszkadza wam to chyba?
Właściciel
- Nieee, ale wiesz... następna baba? Pamiętasz tę małą? Ona niezbyt dobrze skończyła. Jak dla mnie kobiety są nam niepotrzebne. Poza tym, żeby się przemienić, nie tylko Demon musi tego chcieć, ale i rzeczony człowiek, więc skąd pewność, że ona będzie chciała?
-Wiesz, że sukkuby potrafią być naprawdę dobre w zmienianiu czyjejś osobowości, najwyżej ją zwiążemy, a po przemianie będzie zupełnie inna. Przyznaję rację co do tego, że kobiety nam są niepotrzebne, o ile nie są one wykształcone bardziej, niż większość z nas.
Właściciel
- A od kiedy to trzeba być Nadczłowiekiem, by czytać mapy?
-Od wtedy, kiedy was o to zapytałem i nikt nie podał mi zadowalającej odpowiedzi. Dlatego taka mądra kobieta nam się przyda, w dodatku będzie znała się na magii, a tego też nam brakuje.
Właściciel
- A skąd wiadomo, że będzie znała Magię? Nie musi być Nadczłowiekiem, żeby czytać mapy. Nie potrzeba nam jej.
-Bo sukkuby jej tego nauczą zaraz po przemianie, ot będzie znała magię. No i nadczłowiekiem nie będzie, będzie sukkubem. W dodatku ona jako zwykły człowiek nie będzie dość użyteczna.
Właściciel
- To Ty tu jesteś szefem. - mruknął.
-Tia... Dlatego też przywykniecie do takich decyzji. Cieszcie się, że chociaż poobcujecie sobie z sukkubami.
Właściciel
- Zawsze coś. A kiedy się tam w ogóle wybieramy?
-Po tym jak zbierzemy zapasy po zrównaniu z ziemią pewnego miejsca. Rzecz jasna pierw trzeba tam posłać szpiega.