Laboratorium i chata na uboczu

Avatar FD_God
-No to zostawię Thralla i kilku chłopaków na lokalnym, a samego siebie i resztę poślę na ten większy. Wypadałoby załatwić też kilku więcej ludzi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Rozumiem. - odpowiedziała bez większego entuzjazmu. - Coś jeszcze?

Avatar FD_God
-Ach... Rozmawiałem nieco z wampirem... Możesz nam się przydać w zwerbowaniu do siebie dodatkowych ludzi. Mogłabyś robić za przynętę dla bandytów, my będziemy w pobliżu. Najpewniej zaciągną cię do siebie, a wtedy wkroczymy my nim dojdzie do czegokolwiek. Oczywiście jak będą próbowali robić coś wcześniej to zareagujemy jeszcze szybciej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Czy jest to konieczne? Masz już wystarczająco dużo ludzi.

Avatar FD_God
-Na dłuższą metę nie będzie to dość, ale póki co można się wstrzymać przy obecnej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Skoro tak czy siak muszę to zrobić, to lepiej mieć to z głowy od razu.

Avatar FD_God
-Tak to się możesz do tego mentalnie przygotować. No, ale trzeba to wykonać. Zajmiemy się tym dopiero rano...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Skinęła głową w geście zrozumienia.
- Coś jeszcze?

Avatar FD_God
-Nie, to tyle. Możesz już się zabierać do snu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Skinęła głową i odeszła bez słowa.

Avatar FD_God
-Jeszcze tyle roboty, ale później tylko z górki.- Pomyślał, po czym samemu udał się do snu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zasnąłeś. Rzecz jasna, obudziłeś się rankiem.

Avatar FD_God
Nieco rozruszał mięśnie, po czym wstał i udał się na środek obozu.
-Wstawać, jest sporo roboty do wykonania!

Avatar Kuba1001
Właściciel
O ile Nadludzie zerwali się prawie natychmiast, to kobieta trochę się ociągała. Niemniej, wszyscy są na nogach.

Avatar FD_God
-Dobra, są dwie sprawy do załatwienia. Po pierwsze, trzeba poszerzyć szeregi naszej bandy, w tym celu wykorzystamy podstawowe ludzkie instynkty, które pobudza w mężczyznach kobieta. Resztę opowiem wam w trakcie. Po drugie, znaleźliśmy wraz z kobietą dwa szlaki handlowe, rozdzielimy się na dwie grupy uderzeniowe i będziemy czekać na okazję do ataku na poszczególnych drogach. No i po trzecie, zabieramy się na kilka chwil do Pustki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- To kto w jakiej grupie? - zapytał Thrall.
//No, teraz możesz wykorzystać przydomki :V//

Avatar FD_God
-Bez pośpiechu, pierw załatwmy sobie nieco ludzi tym pierwszym zadaniem. Potem będę dyrygował kto gdzie idzie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- To kto idzie ubezpieczać naszą żywą przynętę? - zapytał ponownie ten sam Nadczłowiek.

Avatar FD_God
-Wszyscy, trzeba stworzyć wrażenie silnej bandy, by w razie czego obyło się tam bez walki. Mamy tutaj połączyć siły, a nie ich wybić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Kilku zaczęło mruczeć pod nosem, gdy nie zapowiadało się na rozlew krwi, niemniej woleli nawet taką misję od żadnej.

Avatar FD_God
-Nie narzekać, walkę zaczniemy przy atakach na karawany. W dodatku przydałyby się też jakieś pułapki do tego coby nie mogli uciec.- Powiedział, po czym udał się po swojego wierzchowca i po kobietę. Mam nadzieję, że wiesz, którędy trasa gościńca.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jedynie przytaknęła, gdy trafiliście do Ogarów.

Avatar FD_God
-No to nawiguj nas.- Powiedział wsiadając na swojego oraz pomagając kobiecie wsiąść.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Całą grupą dość sprawnie pokonaliście las i trafiliście na wspomniany już wcześniej trakt.

Avatar FD_God
-Odstawić cię jakoś na rozdrożach czy już tutaj?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A czy jest jakaś różnica.

Avatar FD_God
-Na rozdrożach styka się kilka ścieżek... No dobra.- Pomógł kobiecie zejść z Ogara, a następnie nieco wycofał się z resztą. Będziemy cały czas w pobliżu, może cały ten plan się uda.- Rzekł jeszcze chowając się ze swoimi ludźmi za drzewami i krzewami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
A ona spokojnie ruszyła drogą.

Avatar FD_God
No to wesoła kompania dzielnie obserwowała kobietę i czekała aż ktoś ją zaczepi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Niestety, nic takiego się nie wydarzyło. Może noc byłaby lepszym wyborem?

Avatar FD_God
-Jak myślicie chłopaki, za dnia jakieś szumowiny chodzą po okolicy?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Oni to chyba bardziej wolą noc, ale dajmy im czas. - odparł jeden.

Avatar FD_God
-Proszę bardzo. Pierw wolę mieć to zadanie za sobą.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wreszcie kobieta zniknęła Wam z oczu, ale to dlatego, że poszła dalej, a Wy staliście w miejscu.

Avatar FD_God
-Dobra, ruszamy, bo jeszcze i ją zgubimy.- Powiedział starając się ze swoimi ludźmi nadążyć za kobietą.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zdaje się, że wykrakałeś, bo nigdzie jej nie widać.

Avatar FD_God
-Panowie, chyba należy dać ogarom ją znaleźć.- Powiedział, po czym nakazał swojemu zwierzęciu jakąś ją wyczuć i złapać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Łatwiej by było, jakbyś miał jakąś jej rzecz, ale zapach z powietrza też można wyłapać. Sęk w tym, że zajmie to więcej czasu, a Wy niekoniecznie go mieliście.

Avatar FD_God
Pierwsze na co wpadł to podał pod nos ogarom mapy, miała przecież z nimi największą styczność, to pewnie też jej zapach jakoś na nich osiadł.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I tak musiało się stać, gdyż demoniczny stwór złapał trop i pognał w sobie znanym kierunku.

Avatar FD_God
-No nie ociągać się, za nim!- Powiedział do swoich, po czym samemu spróbował jakoś za całą grupą nadążyć.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Było to problematyczne, bo Ogar biegł dość szybko, a Ty jako jedyny nie miałeś swojego wierzchowca. Niemniej, dzielnie dotrzymywałeś tępa pozostałym jedenastu. Bestia zatrzymała się w środku lasu, jakby zgubiła trop.

Avatar FD_God
-Co jest, trop zgubiłeś?- Powiedział rozglądając się po okolicy czy też patrząc w górę, może na drzewo wlazła.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Niestety nie. Niemniej, Ogar zaczął gorączkowo szukać i obwąchiwać okolicę.

Avatar FD_God
-No ten zapach.- Podsunął jeszcze raz ogarowi mapy pod nos, by ten mógł łatwiej znaleźć owy zapach.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Trwało to trochę dłużej niż wcześniej, ale złapał trop. Niestety, nie pobiegł, ale szedł spokojnie, jakby nie chcąc go zgubić.

Avatar FD_God
Nakazał zatem swoim ludziom gestami dłońmi wyciągnąć kusze i mieć je gotowe do użycia, a następnie całą gromadką ruszyli za ogarem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Stanął przed krzakami, za którymi zapewne rozciągała się spora polana.

Avatar FD_God
Postanowił spojrzeć przez krzaki i o ile nic tam nie było to udał się na ową polanę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No właśnie coś było, a mianowicie obozowisko składające się z kilku namiotów i ogniska. Wokół kręciło się wielu bandytów, bo nikt inny to nie mógł być, a przeważali w niej Orkowie. Było też nieco Goblinów, jeden Centaur i trójka ludzi.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]