Miasto Ruhn

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Namioty, wozy, skrzynie, beczki, Paladyni, Kapłani, żołnierze. Nic się nie zmieniło.

Avatar KingsMax
Podrapał sokoła po główce, jak ten lubił.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Zamrucz.... To znaczy otarł Ci się głową o ramię na znak radości.

Avatar
Konto usunięte
//Jestem już zdrowy? .-.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
//A minęło sześć godzin w świecie gry? ._.//
King:
W końcu przybył jakiś młody Paladyn o długich blond włosach i szafirowych oczach. Bez żadnego słowa przywitania ruszył od razu w kierunku miasta.

Avatar
Konto usunięte
//Chyba tak .-.//
Spróbował wstać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
//Chyba nie.//
Upadłeś na ziemie obok noszy i leżałeś tak nie mogąc wstać.

Avatar KingsMax
Poszedł za nim...

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Zaprowadził Cię tam gdzie było truchło Mutanta.

Avatar KingsMax
-I co? Mam wolną rękę?

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
- Rób co chcesz, byle szybko. Ale każdy element jego ciała ma zostać na miejscu gdzie go spalimy.

Avatar KingsMax
Przyjrzał się uzbrojeniu, rozwinięciu mięśni na poszczególnych segmentach ciała, twarzy, by móc określić dokładne możliwości pola widzenia i spróbował odzyskać bełt.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nic z tego. Oblepiła go jakaś czarna maź i nie miałeś szans, żeby wyciągnąć bełt.

Avatar KingsMax
//A jak z pozostałymi?//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Za broń służyły wielkie mięśnie, topór zamiast lewej łapy i wielkie szpony na prawej. Mięśnie były rozwinięte bardziej niż u zwykłego człowieka. Siła stwora była pewnie wielka.
Twarzy nie było. Zamiast niej widziałeś tylko czerwone oczy, pojedynczą szparkę nosa i okrągły otwór gębowy z wystającymi na wszystkie strony zębami.

Avatar KingsMax
Zęby, jakiego zwierzęcia przypominają.
Oczy bardziej rozstawione czy blisko siebie i czy jest jakaś roślina w pobliżu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Roślin nie ma. To miasto.
Zęby są nietypowe i nie możesz ich przypiąć do żadnego zwierzęcia. Długie, grube, o ząbkowanych krawędziach i strasznie mocne.
Oczy małe i blisko siebie.

Avatar KingsMax
Lekko dźgnął mutanta stalowym mieczem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Na Twoje szczęście nadal postanowił być martwy.

Avatar KingsMax
//No way, rozwaliłem mu głowę, 2 razy. Jaki efekt dźgnięcia...//

Avatar Kuba1001
Właściciel
O dziwo nie poruszył się i nie zrobił absolutnie nic. Dziwne jak na Mutanty, zwłaszcza takie martwe.

Avatar KingsMax
//Ile mu zrobiła broń, lepiej działa, czy gorzej od srebrnego miecza...//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie wypaliła tkanek, nie uszkodziła organów. Zadziałała tak jak na zwykłego człowieka. Chyba nie ma różnicy między nią, a srebrnym mieczem.

Avatar KingsMax
Dla pewności sprawdził jeszcze srebrny miecz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nic. Zupełnie jakby jego ciało nie oddziaływało w żaden sposób na srebro.
- Zaspokoiłeś ciekawość, miłośniku Mutantów? - zapytał niecierpliwie Paladyn.

Avatar KingsMax
-Nie, jeszcze wiem za mało, ale jedno jest pewne- więcej przy ich tworzeniu użyto alchemii niż magii. Magiczne mutanty oddziaływały by mocniej na srebro.
Sprawdził nogi, by znaleźć najsłabsze punkty, w które uderzając łatwo można by rzucić mutanta na kolana.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie było słabych punktów. Powalić go na kolana? Można go położyć odrąbując nogę toporem.

Avatar KingsMax
//Brak słabych punktów? To jakim cudem jest w stanie poruszać nogami? Wątpię żeby miał rzepkę z obu stron kolana...//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Pancerz... Przypominający chitynowy.//

Avatar KingsMax
//Ale wiesz, że w takich miejscach niemożliwe jest zastosowanie takiego pancerza? Miejsca takie muszą zostać ruchliwe, więc zawsze jest przynajmniej wąska luka między płytami pancerza, więc wystarczy wbić w to miejsce miecz.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Takie miejsca to wiadomo. Ale ja nie uznałbym tego za jakiś wybitnie słaby punkt więc o tym nie pisałem.//

Avatar KingsMax
//ok//
-Pora już chyba wracać...

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Zaspokoiłeś ciekawość? To świetnie. - powiedział idąc w kierunku bramy.

Avatar KingsMax
Poszedł za nim...

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
I idąc za nim wróciłeś do obozu.
Dark Lord:
Minęło sześć godzin!

Avatar KingsMax
-Dzięki za pomoc.
Powiedział.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Kiwnął Ci głową po czym zniknął między namiotami i żołnierzami.

Avatar KingsMax
Poszukał namiotów medycznych...

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Było ich kilkanaście, ale tylko w jednym byli ranni. Atak nie okazał się zbyt kosztowny i nie pochłonął za wiele siły żywej Paladynów.

Avatar KingsMax
Poszedł do tamtego namiotu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zatrzymał Cię strażnik przed namiotem.
- A Ty tu czego? - burknął mierząc Cię wzrokiem. - Na rannego nie wyglądasz. A na medyka tym bardziej.

Avatar
Konto usunięte
Spróbował wstać.

Avatar KingsMax
-Chcę pogadać z magiem, którego ocaliłem...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Udało się. Czułeś się jak nowy.
//Odpisz w Gibelest, dobra? ._.//
King:
- No dobra... Właź. - powiedział strażnik odsuwając się, żebyś mógł wejść do namiotu.

Avatar
Konto usunięte
Spróbował coś zatańczyć.
//Tańczenie - Najlepszy sposób na bolące nogi .-.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Zgrabnie tańczyłeś makarenę zwracając na siebie uwagę innych rannych.

Avatar
Konto usunięte
-Próbuje mych nóg (Jakie zdanie .-.)

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Wrócili do swoich spraw znów mając Cię gdzieś.
//Ten... Zaczekajmy na Kinga.//

Avatar KingsMax
//Wybaczcie, że mnie nie było//
-Widzę, że już wracasz do zdrowia...

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku