Miasto Ruhn

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Ostro go tym wku*wiłeś. Chyba zmierza Tobą rzucić.

Avatar
Konto usunięte
//To zemsta? To zemsta tak .-.? Dopiero mi się przypomniało, że znam magię wody .-.//
Czekał, aż Mutant nim rzuci.

Avatar Zeromus
Zmierza w stronę Nowego Gilgasz zahaczając po drodze przez las elfów
//Sprawdziłem na mapie, to jest możliwe i tylko lekko przedłuża podróż//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zero:
//Tak wiem. Jutro dodam temat z takim lasem. I nie Gligash tylko Gilgasz. Takie nawiązanie do Gilgamesza.//
Dark Lord:
Mogłeś wołać na pomoc, mogłeś próbować walczyć, ale nie. Jak wolisz.
Rzucił Tobą i uderzyłeś o kamienną ścianę jakiegoś budynku.
King:
Sokół nagle nastroszył pióra i skierował spojrzenie w lewą uliczkę.

Avatar
Konto usunięte
Spróbował wstać, i zawołać pomoc.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Nie udało Ci się wstać. Miałeś połamane nogi, ale krzyczeć mogłeś.

Avatar KingsMax
Wyjął miecz srebrny i skierował tam spojrzenie.
-Artem, co tam jest?

Avatar
Konto usunięte
-Poomooocy!!!

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Usłyszałeś wołanie o pomoc.
Dark Lord:
//Gibelest ku*wa. Fabuła staje.//
Mutant podszedł do Ciebie unosząc łapę zaopatrzoną w topór.

Avatar
Konto usunięte
Wyjął miecz, z gotowością zablokowania ciosu.

Avatar KingsMax
Pobiegł z ostrzem na wierzchu w kierunku źródła krzyku.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Uderzył z gór z wielką siłą i furią, ale mniejszą precyzją.

Avatar
Konto usunięte
//On był na górze? .-.//
Nadal został w tej pozycji.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Ma trzy metry wysokości i stoi nad Tobą, a Ty masz połamane nogi i leżysz. Odpowiedź jest prosta.
Przełamał miecz na pół, ale udało Ci się przeżyć. Szykuje się do drugiego ataku.
King:
Sokół prowadził Cię krętymi uliczkami dzięki czemu unikałeś Nieumarłych, ale nadkładałeś drogi.

Avatar KingsMax
Biegł dalej za sokołem, a jak nieumarły się zbliżyć, odcinał mu mieczem łeb.

Avatar
Konto usunięte
Spróbował stworzyć jakąś lekką osłonę z lodu,
-Poomocy!!!

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Zobaczyłeś jak wielki Mutant zamierza zabić człowieka leżącego pod ścianą.
Dark Lord:
Ktoś w końcu usłyszał Twoje błagania.

Avatar KingsMax
Cicho pobiegł do mutanta, bacznie obserwując jego ruchy, by nie zaskoczył nagłym odwróceniem się.
To wszystko po to, by skoczyć i mu na plecy i wbić srebrny miecz w kark.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Trzy metry długości i tarcza na plecach, a do tego szponiasta łapa, a druga zakończona toporem. Ta... Pójdzie gładko.

Avatar KingsMax
W takim razie szybko i cicho podbiegł chcąc dźgnąć srebrnym mieczem w pachwinę, gdy mutant podniesie rękę. Oczywiście cały czas bacznie go obserwując, by nie zaskoczył go odwróceniem się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Zaczekajmy na Dark Lorda.//

Avatar
Konto usunięte
-Panie mutancie, słoneczko ładnie świeci, co nie? A teraz mnie zabij.
Powiedział, próbując odwrócić jego uwagę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Wykonał coś na kształt uśmiechu i błyskawicznie uderzył toporem, który wbił się w Twoją klatkę piersiową. Ból był ogromny, ale jakimś cudem ostrze ominęło ważniejsze organy.

Avatar KingsMax
Wykorzystał odsłonięcie pachwiny przez mutanta i wbił w nią srebrny miecz.

Avatar
Konto usunięte
-Przynajmniej mam rączki... Ciekawe, czy to działa...
Magią wody oblał twarz mutanta, a później spróbował tą wodę zamrozić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Udało się. Z rany trysnęła czarna jak smoła maź. Mutant odwrócił się w Twoją stronę i chyba nie był zadowolony.
Dark Lord:
W takim stanie nie mogłeś nawet marzyć o użyciu jakiejkolwiek Magii.

Avatar KingsMax
Gdy ten się odwrócił wykonał błyskawiczny piruet i znalazł się przy ścianie, czekając na uderzenie toporem, by wykonać unik, by mutant uderzył w ścianę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Mutant może nie wyglądał, ale należał do stworzeń w miarę inteligentnych. Zamiast uderzyć toporem zamachnął się na Ciebie szponiastą łapą w celu złamania Ci żeber.

Avatar KingsMax
Wykonał przewrót w bok pod pazurami, tak by znaleźć się za przeciwnikiem, a następnie ciął w... kroczę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Udało się, ale stwór pozbawiony był cech płciowych więc nie zrobiło to na nim większego wrażenia.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Zanim to zrobiłeś kopnął Cię, a Ty uderzyłeś o ścianę.

Avatar KingsMax
//Wykonanie kopniaka w tył wymaga wcześniejszego ruchu tułowiem, więc ostrożny wojownik, bez trudu może go uniknąć, ale dobra//
Stanął na nogi i krzyknął: -Tylko na tyle Cię stać, kupo tłuszczu!

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Nie puścił tej obelgi płazem. Zamachnął się toporem na Twój tułów.

Avatar KingsMax
Odskoczył tak, żeby topór uderzył w ścianę za nim, jednocześnie mu nie robiąc krzywdy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Uniknąłeś ostrza, ale drzewiec topora zdzielił Cię w twarz. Zabolało, usłyszałeś mokre chrupnięcie i poczułeś krew na twarzy. Masz złamany nos.

Avatar KingsMax
//Co ze ścianą?//

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Topór wbił się w nią, ale to kwestia sekund zanim Mutant go wyrwie.

Avatar KingsMax
Naładował w chwilę kuszę (srebrnym bełtem), skoczył na mutanta i wystrzelił w głowę z kilkunastu centymetrów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Dostał w czoło i upadł.

Avatar
Konto usunięte
-Em... Bolą mnie nogi

Avatar KingsMax
-Ja bym raczej narzekał na tą ranę korpusu. Ale na szczęście mam dużo czasu, zanim się wykrwawisz.
Rozejrzał się za wozem.
-Co tu właściwie robisz?

Avatar
Konto usunięte
-Przyszedłem razem z armią, ale przez pewnego paladyna teraz tu leżę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Wozu brak.

Avatar KingsMax
Spojrzał na mutanta, dla pewności wbił mu miecz srebrny w głowę, a następnie wyjął bełt.
-Zgaduję, że Paladyni nie mają w zwyczaju łamać nóg sojusznikom.
Sprawdził, czy tarcza nada się do ciągnięcia zwłok.

Avatar
Konto usunięte
-Tak, ale przez niego ten Mutant mnie zaatakował.

Avatar Kuba1001
Właściciel
King:
Mutantem wstrząsnęły przedśmiertne drgawki, ale był już definitywnie martwy.
Dark Lord:
- O! To Ty! I jeszcze żyjesz! - usłyszałeś. Zobaczyłeś dwóch Paladynów i medyka, którzy towarzyszyli Ci przed starciem.

Avatar KingsMax
//czekam na darka ://

Avatar
Konto usunięte
-Tak...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord, King:
- Nie słyszałeś? Bitwa wygrana! Ruhn odbite! - krzyknął radośnie jeden z Paladynów.
- A Demony i cała reszta... - dodał jeden.
- Poszli się je**ć! - dokończył ostatni.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku