Miasto Ruhn

Avatar
Konto usunięte
Więc wyruszał.

Avatar
Liszaj
- Atinie, "Nie-człowieku", to zaszczyt was poznać - ukłonił się - A teraz, mam nadzieję, że nie zobaczę was na oczy do zakończenia walki - uśmiechnął się, bo szczerze miał taką nadzieję. Nie chciał ich widzieć umierających w lazarecie, a pewnie na czas odbicia Ruhn to byłoby jedyną sytuacją, gdyby miał ich znów spotkać.
Taki czarny humor.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Więc wyruszyłeś sam, bo Twój oddział nadal stoi w miejscu. Jak wolisz.
Liszaj:
Kiwnęli głowami, Atin odszedł, a Darman zapytał:
- A Ty jak się nazywasz medyku? Warto poznać towarzyszy walki.

Avatar
Liszaj
- Nie przedstawiłem się już? - lekko się zdziwił, chociaż w jego przypadku to całkiem możliwe
- Wybacz w takim razie. Jestem Bogor von Anderburg, ale wszyscy wołają na mnie Liszaj. Z wiadomych względów - uśmiechnął się gorzko, wskazując na znamię pod prawym okiem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Liszaj:
- Aaa... Jasne. Więc powodzenia Liszaj. - powiedział odchodząc.

Avatar
Liszaj
- Powwodzenia, Darmanie - mruknął pod nosem i wrócił na wóz. Wyjął książkę, którą zakupił wczoraj i zagłębił się w lekturze. Czekał, aż dotrą pod bramę i, cóż, rozpęta się piekło...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Liszaj, Dark Lord:
Nadszedł czas. Wasz oddział, łucznicy i Inkwizytorzy dotarli pod bramę. Nie było tam żadnych Nieumarłych czy tym bardziej Demonów.

Avatar
Liszaj
Schował książkę. Z bezpiecznej odległości z niepokojem obserwował, co się zaraz zacznie dziać...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Liszaj, Dark Lord:
- Przygotować się! Wchodzimy. Macie iść grupami liczącymi od dwóch do czterech osób. W jednej grupie musi znaleźć się przynajmniej jeden łucznik i jeden Paladyn. Pozostały skład dowolny. Przejmujemy bramę i okolicę. Sprawdzajcie ulice, domy, sklepu i zaułki. Powodzenia i niech Pradawni będą z Wami. - mówił Wasz dowódca.

Avatar
Liszaj
Podbiegł do Atina i Dermana. Skinął tym samym na Masina, żeby podszedł bliżej
- Wybiorę się z wami, dobra? Wasza dwójka, ja i on, Masin, zgoda? -

Avatar
Konto usunięte
-Nie jestem łucznikiem...
Spojrzał na paladynów, wypatrując łuku.

Avatar
Liszaj
- I tak będziemy szli na tyłach. Nie będziemy potrzebowali łuczników, co nie? -

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
- To chyba musisz znaleźć inną grupę. - powiedział Atin.
Liszaj:
Do Twojej grupy dołączył jakiś chłopak. Z pochodzenia na pewno chłop. W ręce miał krótki łuk, na plecach kołczan ze strzałami, a przy pasku sztylet.
- Możemy ruszać. - powiedział Darman.

Avatar
Konto usunięte
-Jak chcesz.
-A co wy na to?
Spojrzał na dwóch paladynów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
- Niech będzie. - odparł jeden idąc do miasta, a za nim kolejny Paladyn i jeden łucznik.

Avatar
Konto usunięte
-Masz jakiś plan?
Spytał się Liszaja.

Avatar
Liszaj
- Nie dać się zabić i trzymać razem. Zobaczymy, jak to będzie. Przy odrobinie szczęścia zostaną nam tylko niedobitki, jak już pierwsze oddziały się przedrą... Jeśli u nieumarłych w ogóle można mówić o niedobitkach... -

Avatar
Konto usunięte
-To chodźmy!
I wyruszył w kierunku miasta.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
//Jesteś w innej grupie. Czytaj czasem moje posty.
Ku*wa. Rozkręciliście się już, więc niech Wam będzie, ale następnym razem... A z resztą. Zaraz zobaczysz co Cię czeka w Ruhn. I tak ta grupa miała oberwać pierwsza.//
Liszaj:
Jak na razie pusto i cicho. Za cicho.

Avatar
Liszaj
Rozejrzał się. Jak wyglądało to miejsce? Nadniszczone domy, zdobione krwią, zwłoki walające się po ulicach? A może zupełnie spokojnie i wszystko wyglądało, jakby mieszkańcy jedynie spali w domostwach?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Liszaj:
Bardziej to pierwsze. Tyle, że domy były zrujnowane, a zwłoki objedzone przez Nieumarłych do kości. Poza tym reszta się zgadza.

Avatar
Konto usunięte
Wiec wszedł do miasta i się rozejrzał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Domy w gruzach, krew, gdzieniegdzie nadal płomienie, szkielety dawnych mieszkańców.

Avatar
Liszaj
Przełknął gęstniejącą nagle ślinę przez ściśnięte gardło. Starał się obijać wzrokiem bardziej makabryczne znaleziska. Czuł, że żołądek podszedł mu do gardła i cieszył się, że był dzisiaj po lekkim śniadaniu. Inaczej możliwe, iż już by zwymiotował.
Oj, jak on strasznie nie lubił widoku trupów...
- Uważajcie panowie. Albo jeszcze nas nie wyczuli, albo szykują na nas zasadzkę. Jeśli to drugie, to dowodzi nimi coś bardziej rozumnego. Może nawet demon - ciarki go przeszły na myśl o demonie -

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Demony to nasza specjalność. - powiedział Atin z mieczem w dłoni.

Avatar
Liszaj
- A paladyni to specjalność demonów? - rzucił pod nosem, jadąc dalej -

Avatar
Konto usunięte
-Hmm...
-Chyba nikt nas nie widzi...
-A tak właściwie jak się nazywacie?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord, Liszaj:
Jeden z Paladynów uciszył Was dłonią i wskazał na samotnego Nieumarłego wychodzącego z bocznej ulicy i znikającego w kolejnej.

Avatar
Konto usunięte
Patrzył dalej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
I nic.

Avatar
Konto usunięte
-Co teraz?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Jeden z Paladynów kazał Ci się zamknąć.

Avatar
Konto usunięte
Czekał co się wydarzy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord, Liszaj:
I się wydarzyło! Z uliczki wybiegły dziesiątki, jeśli nie setki Nieumarłych. Rzucili się na Was całą masą, a to, że nie było łucznika w drużynie mogło skomplikować sytuację.

Avatar
Konto usunięte
Próbował ochronić grupę mroźną tarczą.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Poczekamy na Liszaja.//

Avatar
Liszaj
Zaniemówił na ten widok. Czuł, jak oblewa go zimny pot, a z twarzy dosłownie spływają kolory. Odruchowo cofnął się kilka kroków.
Oprzytomniał po dwu, może trzech sekundach i rozejrzał się pospiesznie - nie miał co robić, jeno uciekać.
- W nogi! Atin, Derman, Masin, cofamy się, do szyku! Sami nie mamy szans! - wykrzyczał, coraz prędzej przebierając nogami przed nieumarłymi -

Avatar
Konto usunięte
Biegł najszybciej jak umie, czasem pomagając sobie śliskim lodem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Liszaj, Dark Lord:
Wycofywaliście się dość szybko, ale wobec mitów Nieumarli nie byli powolni i nie ustępowali Wam kroku. Pierwsi Nieumarli zbliżyli się do grupy. Wtedy usłyszeliście głośny huk. A potem następny. I kolejny. Na trzech dachach domów siedzieli Inkwizytorzy. Celowali do Nieumarłych zabijając ich dwóch, trzech za jednym razem. A sukcesem było to, że łączyli Magię Ognia i Ziemi. Ładowali wcześniej przygotowane kamienne kulki do luf, a palcem wpuszczali płomienie z drugiej strony. Ogień wchodził w reakcję z jakąś łatwopalną substancją i wysyłam zapaloną kulkę z ogromną prędkością. Na dodatek rozpadała się na wiele ostrych kawałków.

Avatar
Konto usunięte
Biegną dalej.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Czekamy na Liszaja.//

Avatar
Liszaj
Cóż, nie mieli łucznika, a Liszaj też nie znał się na czarach ofensywnych, więc nie zwalniał kroku i biegł do momentu, w którym dołączył do innych grup.
- Masin, umiesz ty co z lodem, tak? Weź no... Weź no trzepnij ich lodowym bolcem, hę? - wysapał z siebie

Avatar
Konto usunięte
-Jak chcesz...
Zaczął wylewać wodę na nieumarłych, po czym próbował ją zamrozić.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Nie dało to większych efektów. Inkwizytorzy jednak pozbyli się ich i zniknęli tak szybko jak się pojawili.

Avatar
Konto usunięte
Więc poszedł dalej, wskazując by grupa poszła za nim.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord:
Grupa nie ruszyła tak od razu za Tobą. Woleli odpocząć. Nie jest łatwo uciekać przed Nieumarłymi w pełnym pancerzu i w zbroi.

Avatar
Konto usunięte
Masin był do tego przyzwyczajony. Już nie raz uciekał w zbroi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dark Lord, Liszaj:
Po jakimś czasie Paladyni ruszyli dalej.

Avatar
Konto usunięte
Ruszył za nimi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Nie czekam już na Liszaja.//
Zauważyliście samotnego Nieumarłego. Spojrzał na Was, chrząknął i poszedł dalej.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]