Miasto Hammer

Avatar Vader0PL
-Dobrze.
Ruszył na górę, by zabrać swoją torbę podróżną i podstawowy ekwipunek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//A co jest tym "podstawowym ekwipunkiem"?//

Avatar Vader0PL
///To, co wymienione jest w karcie postaci. Czyli: Ubranie, żywność, torba podróżnicza, Księga Magii spisana 500 lat temu, sztylet, Kamień Vlo'Ra'Lorgi. No i oczywiście woda.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Oks.//
Zebrałeś to wszystko.

Avatar Vader0PL
Zszedł na dół i poszukał wzrokiem Troma.

Avatar
Konto usunięte
Osłonił się, a potem rażąc go prądem zawrócił konia. Próbował naładować kuszę pistoletową i strzelić w słaby punkt zbroi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Vader:
Był tam gdzie wcześniej.
Adv:
Słaby punkt był pod szyją i akurat tam trafiłeś, pozbywając się tego wroga.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ruszamy wieczorem. - powiedział, wstał i skierował się do wyjścia. - Zbiorę chłopaków.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Po tym zapewnieniu pożegnał się i wyszedł.

Avatar Vader0PL
Usiadł na fotel i czekał na wieczór.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ciągnęło się jak nigdy, ale w końcu nadszedł.

Avatar Vader0PL
Teraz czekać na Troma i start podróży

Avatar Kuba1001
Właściciel
A może jednak wypada zaczekać gdzieś indziej?

Avatar Vader0PL
Drow wysilił swój podstarzały organizm i udał się przed wejście, by tam czekać. Przez ostatnie lata nie lubił ruszać się za daleko. A jak już, to do Paladynów.
///Zwiększyłeś limit żywotności Drowa, prawda? Teraz starość tej postaci z lekka nie ma sensu ;-;

Avatar Kuba1001
Właściciel
//No zwiększyłem, wybacz. Wiek możesz zawsze edytować, jeśli Ci się chce.
I udałeś się przed wejście z domu, czy z miasta?//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Czekasz, ale nikt nie przychodzi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Czekasz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W końcu usłyszałeś głośne pukanie do drzwi. A właściwie łomotanie.

Avatar Vader0PL
/Ale... stał przed domem ;-;

Avatar Kuba1001
Właściciel
//No cóż, źle to zrozumiałem, bo myślałem, że "przed wejście," oznacza że przed drzwi ;-;//
Tak więc stałeś tam i zobaczyłeś wku*wionego Orka idącego w Twoim kierunku.

Avatar Vader0PL
-Słuchałem uważnie, nie było podane miejsce zbiórki.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pewnie już miał Cię zwyzywać, ale ten argument go przekonał i jedynie odwrócił się na pięcie, a następnie odszedł.

Avatar Vader0PL
Westchnął i ruszył za nim.
-Byś poczekał na staruszka.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Poczekał przy bramie, gdzie czekali dwaj inni Paladyni. Obaj byli ludźmi, odzianymi w zbroje lecz bez hełmów. Różnili się tylko uzbrojeniem, albowiem pierwszy miał wielki młot dwuręczny, a drugi dwuręczny topór, a przy pasie jednoręczny toporek i tarczę na plecach. Obok nich czekały cztery wierzchowce.

Avatar Vader0PL
-Dzień dobry, was chyba nie miałem okazji poznać.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W odpowiedzi skinęli Ci głowami, ale chyba nikt nie miał ochoty się odezwać.

Avatar Vader0PL
-Rozumiem, że to później. Ruszamy?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ruszamy. - powiedział Ork i wszyscy wsiedli na konie, Tobie zostawiając ostatniego.

Avatar Vader0PL
Wszedł więc na niego i czekał, by ruszyć za towarzyszami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Zmiana tematu. Zacznę, jak wpadnę gdzie Was wywalić i temat założę.//
Tymczasem Rycerz Śmierci zaczął powoli, acz konsekwentnie, zbliżać się do swego celu.

Avatar Vader0PL
//Zgoda.
Młodszy Egzekutor jeszcze raz przypomniał sobie swoje zadanie i sprawdził broń. Chwilę później w dalszym milczeniu czekał, aż będzie wystarczająco blisko.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Widzisz już dworek swego celu na horyzoncie.

Avatar Vader0PL
Od dawna nie czuł takiego podekscytowania, rozejrzał się za jakimś lasem, gdzie mógłby ukryć konia.
///Jeżeli się nie mylę, jestem pierwszym Rycerzem Śmierci, który będzie działał? Czy już ktoś się z takowym spotkał?

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Działają od setek lat, ale tutaj nie zapuścił się jeszcze żaden.//
Był las, w którym możesz ukryć konia, choć siebie też możesz, gdyż słyszysz stukot końskich kopyt o bruk gdzieś za sobą.

Avatar Vader0PL
Więc to zrobił, starał się jak najszybciej zniknąć między drzewami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Udało się, a po chwili dostrzegłeś wóz zaprzężony w pojedynczego konia, a powoziła nim jakaś kobieta. Paka wozu wypchana była różnymi płodami rolnymi.

Avatar Vader0PL
Nie jest jego ofiarą. Można byłoby dostać się do wozu i jechać ukrytym tam, ale po co? Zostawił konia, polecił mu zostać w miejscu i po cichu ruszył na dworek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ciężko Ci iść po cichu, w końcu jesteś w pełni okrytym w płytę rycerzem, i to Rycerzem Śmierci. Ale w końcu trafiłeś w okolice dworku, kobieta właśnie tam kierowała swój wóz.

Avatar Vader0PL
Dało się wejść jakoś wyżej? Jeżeli nie, sprawdził, czy było widać strażników.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pięciu przed bramą, na murze, który otaczał dworek też kręciło się ich sporo.

Avatar Vader0PL
Miał czas, policzył ich.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Tuzin na murach, pięciu przy bramie, trzech jako mobilny patrol obchodzący wokół dworek.

Avatar Vader0PL
Jak blisko mógłby podejść niezauważony?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Z racji tego, że na terenie wokół dworku nie było nawet krzaczka, o drzewach nie wspominając, to zauważą Cię od razu, jak wyjdziesz z lasu.

Avatar Vader0PL
Jednak czy są w zasięgu jego magii?

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku