Miasto Gilgasz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
Tych akurat było kilka.
Bóbr:
- Zostaw go. - powiedział Twój syn. - Niech opowie to innym. - dodał, a po chwili ostrze zsunęło się z Twojego karku.

Avatar Taczkajestfajna
Więc podeszła do najbliższego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Do zaoferowania była tam głównie broń myśliwska w postaci łuków, strzał, kusz, bełtów, noży i sztyletów.

Avatar Taczkajestfajna
Odeszła od straganu, gdyż akurat ten typ broni jej nie interesował i poszła do straganu z mieczami, jeśli taki był.

Avatar
Konto usunięte
Chwycił za swój miecz i wstał jeśli miał taką możliwość .

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
Owszem, był, na dodatek obok.
Bóbr:
Wstałeś i zauważyłeś jedną rzecz: Jesteś sam. No, są też trupy, ale syna i tajemniczej osobistości, która go uwolniła brak.

Avatar
Konto usunięte
- Ku*wa mać... - Ruszył szybko w stronę koszar.
// Mogę tak poprostu zwolnić się?//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Adrenalina i strach sprawiły, że trafiłeś tam dość szybko.
//W sensie, że odejść na stałe ze straży? Ta, zwłaszcza, że nie dopilnowałeś więźnia.//

Avatar Taczkajestfajna
Więc podeszła do niego.
-Dzień dobry. - Powiedziała z uśmiechem do sprzedawcy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Dobry, dobry. - mruknął Ork. - Co kupuje?

Avatar Taczkajestfajna
-Ma pan tutaj jakiś jednoręczny miecz ze stali? - Spytała się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zmierzył Cię wzrokiem, a później skinął głową i podniósł jeden z mieczy. Machnął nim kilka razy, ze świstem przecinając powietrze.
- Orkowa stal. - rzekł z zadowoleniem. - Przebić prawie każdy pancerz.

Avatar
Konto usunięte
// Tak, o to mi chodziło.//
Pobiegł do przełożonego gdzie szybko mu przedstawił sytuację.
- Strażnicy nie żyją... Uciekł z jakimś człowiekiem....

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Gdzie? Kiedy? - spytał, najwyraźniej zdezorientowany. Cóż, ucieczka, i to taka, była tym, czego się najmniej spodziewał.

Avatar Taczkajestfajna
-A po ile ten miecz? - Spytała się zaciekawiona.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Dwie dychy. - powiedział Ork po dłuższym zamyśleniu.

Avatar Taczkajestfajna
Położyła dwadzieścia monet i gestem poprosiła o miecz.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Porzucił go, złapał w locie za klingę i podał Ci rękojeść, drugą dłonią zgarniając złoto.

Avatar Taczkajestfajna
Złapała miecz.
-Dziękuję. - Uśmiechnęła się i poszła dalej, idąc przyglądała się mieczowi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No to szłaś i przyglądałaś się.

Avatar Taczkajestfajna
Zaczęła szukać tablicy ogłoszeń.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Znalazła takową niedaleko.

Avatar Taczkajestfajna
Więc czytała ogłoszenia, może coś zaciekawiłoby ją.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zależy co uznawała za ciekawe.

Avatar Taczkajestfajna
Za ciekawe uważała wszystko, gdzie mogłaby ciąć mieczem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Miejscowa straż miała do zapłacenia dwadzieścia pięć sztuk złota za pozbycie się jakiegoś Krasnoluda, który terroryzował biedniejsze dzielnice.

Avatar Taczkajestfajna
Zdecydowała się przyjąć zadanie. Musiała tylko określić, gdzie ten krasnolud się znajduje dokładnie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Skoro terroryzuje biedne dzielnice, to raczej nie popija wina w luksusowych karczmach.

Avatar Taczkajestfajna
Więc rozpoczęła poszukiwania biednej dzielnicy, w której terroryzować miał krasnolud.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Jeśli nie chcesz tracić czasu i postów, to proponuję zapamiętać też jego wygląd.//
Byłaś tu pierwszy raz, więc wypada kogoś zapytać o drogę.

Avatar Taczkajestfajna
Właściwie to wróciła się do tablicy ogłoszeń i zerwała ogłoszenie o krasnoludzie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i zerwałaś je.

Avatar Taczkajestfajna
Więc podeszła do losowego przechodnia i spytała się.
-Wie pan gdzie znajdę tego faceta? - Pokazała ogłoszenie. - Albo chociaż w którą stronę muszę pójść?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Że Ponurego Opoja? - spytał. - Kręci się w biedniejszy dzielnicach, albo chleje w "Mordowni." - odparł jego pobratymiec, Krasnolud.

Avatar Taczkajestfajna
-W którą stronę muszę pójść?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A gdzie chcesz go szukać?
//Podał dwie możliwe lokacje, więc...//

Avatar Taczkajestfajna
-Zacznę od tej "Mordowni". - Odpowiedziała.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Pomalowana na czarno, brudna, waląca szczynami speluna przy bramie, ciężko ominąć.

Avatar Taczkajestfajna
-Dziękuję za informację. - Uśmiechnęła się i poszła w stronę bramy.

Avatar
Konto usunięte
- To była zasadzka... Jakiś mężczyzna zabił strażników, łukiem. Nie wiedziałem gdzie jest. Potem mnie obezwładnił i uciekł z więźniem...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
Brama się nie zmieniła.
Bóbr:
- Aha. - powiedział bez większego przekonania. - A czemu akurat Ty ocalałeś z całej piątki?

Avatar Taczkajestfajna
Rozejrzała się za "Mordownią", o której mówił krasnolud.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Śmierdzący, czarny budynek. Faktycznie, ciężko przegapić.

Avatar Taczkajestfajna
Dosyć mocno się bała tam wejść, jednak po chwili namysłu weszła.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Już z miejsca uderzył Cię smród, na który składał się dym z cygar, różne rodzaje alkoholów, smród potu i niemytych ciał oraz coś, co przypominało woń trupa. Karczma pełna była typów spod ciemnej gwiazdy z każdej rasy.

Avatar Taczkajestfajna
Podeszła do karczmarza, jeśli była możliwość.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Urząd ten piastował Goblin, który nudę oczekiwania zabijał, dłubiąc sobie miedzianym sztyletem między zębami.
- Czego? - zapytał, przerywając ową czynność. Pytanie zawisło w śmierdzącym powietrzu, a Ty prawie namacalnie czułaś na sobie wzrok większości bywalców "Mordowni."

Avatar Taczkajestfajna
-Podobno bywa tu Ponury Opój. - Powiedziała lekko zdenerwowana.

Avatar
Konto usunięte
- Chętnie się dowiem. W sumie też prawie zginąłem, ale jeden z nich po prostu odszedł ode mnie i uciekł, a ja nic nie mogłem zrobić

Avatar Kuba1001
Właściciel
Taczka:
- No, bywa. - potwierdził Goblin. - Dobry morda, nie ma co.
Bóbr:
- Brzmi wiarygodnie.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku