Miasto Gilgasz.

Avatar FD_God
-Ten krąg składał się tylko z jednej osoby, a on już niestety nie żyje, a siebie przecież nie wskrzesi.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Pokiwał głową i postanowił nie drążyć dalej tematu.

Avatar FD_God
No to jechali dalej skoro nikt nie zaczął rozmowy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Jak chcesz gadać, to śmiało. A jak nie, to zaczekaj, aż traficie na miejsce.//

Avatar
Konto usunięte
- Dlaczego ich zabiłeś?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Milczał. Nawet nie podniósł na Ciebie wzroku.

Avatar
Konto usunięte
- Odpowiedz mi i wyjaśnij to. - Rozejrzał się, jeśli nikogo tu nie było powiedział coś jeszcze. - To może Cię stąd wyciągne.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ona mi kazała. Najpierw mi kazała. Później zrobiłem to sam, bez przymusu. - odparł po chwili milczenia.

Avatar
Konto usunięte
- Kim jest ta ona? - Spytał.

Avatar Kuba1001
Właściciel
W odpowiedzi jedynie parsknął śmiechem.

Avatar
Konto usunięte
- Mów, do cholery! Chcesz wyjść stąd żywy czy nie?!

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Wyjdę, a Tobie nic do tego! - warknął ze złością i rzucił się na Ciebie, ale na drodze stanęła mu solidna krata.

Avatar
Konto usunięte
- Zaraz do Ciebie wrócę zasrańcu. - Wyszedł z celi i udał się do swojego przełożonego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bez problemu trafiłeś pod jego gabinet.

Avatar
Konto usunięte
Zapukał i wszedł do środka.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jak zwykle siedział za biurkiem, wypełniając całą urzędową robotę.

Avatar
Konto usunięte
- Witaj, wiesz coś może o najbliższych egzekucjach?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Nie. - zaprzeczył i podniósł na Ciebie wzrok. - A powinienem?

Avatar
Konto usunięte
-Może. Mój syn... Zabił trzech podróżnych, cholera jasna... Nie wiem co tu się dzieję ale mówił mi w celi że ktoś mu kazał to zrobić. Przed egzekucją musimy go zmusić do wyjawienia szczegółów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Jasne, mamy swoje sposoby. - rzekł z nikłym uśmiechem, choć wiedziałem, że to sposoby ograniczają się do tortur i Magii Bólu.

Avatar
Konto usunięte
- Mam wracać do pilnowania bramy? - Spytał zmieniając temat.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- O ile wiem, to Twoja zmiana jeszcze się nie skończyła.

Avatar
Konto usunięte
-Ah, dobrze. Tylko nie zakatujcie go na śmierć, proszę. - Wyszedł z koszar i wrócił do bramy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bard już tam czekał, lecz nie miał zamiaru zagadać pierwszy.

Avatar
Konto usunięte
Stanął przy bramie pilnując ją do końca zmiany, także nie miał zamiaru się odzywać

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zmiana minęła Ci zadziwiająco szybko.

Avatar
Konto usunięte
Zmęczony udał się do koszar, a dokładniej do celi Cresena.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Cela się nie zmieniła, a on dalej w niej siedział.

Avatar
Konto usunięte
- Słuchaj, albo powiesz mi teraz co tu się dzieje lub oni Cię skatują lub ch*j wie co zrobią. Wybieraj.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Po prostu spotkałem ją. - wyjaśnił wreszcie po chwili.

Avatar
Konto usunięte
- Kogo spotkaleś?

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Ją. - odparł krótko.

Avatar
Konto usunięte
-Do cholery, kim ona jest?! Konkrety!

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Zobaczysz. - odpowiedział i się uśmiechnął. - Niedługo wszyscy zobaczycie!
Po tej deklaracji z jego gardła wydarł się opętańczy śmiech, który sprawił, że mimowolnie odsunąłeś się od krat.

Avatar
Konto usunięte
- W co ty się wpakowałeś?! - Krzyknął na syna, po czym trochę się uspokoił.
- Słuchaj no.... Jesteś moim synem, ja chcę dla Ciebie dobrze... Dlaczego mi to robisz? Zrobiłem ci coś złego? - Westchnął głośno

Avatar Kuba1001
Właściciel
Uspokoił się i przestał śmiać. W ogóle przestał wydawać jakiekolwiek odgłosy.

Avatar
Konto usunięte
- Chcesz mi coś jeszcze powiedzieć?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Najwidoczniej nie miał, bo milczał jak zaklęty.

Avatar
Konto usunięte
Wyszedł z celi, zostawił w koszarach wyposażenie, zostawił jedynie sztylet. Udał się do domu smutny, gdy był już w środku rozejrzał się za żoną.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Była w kuchni i gotowała, czekając na Ciebie.
- I jak w pracy? - zapytała standardowo.

Avatar
Konto usunięte
Milczał, wszedł do kuchni i zaczął szukać po szafkach alkoholu.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- Coś się stało? - zapytała i wstała od stołu.
Ty natomiast znalazłeś butelkę lokalnego trunku: ni to mocne, ni to słabe, ale chociaż dobre.

Avatar
Konto usunięte
Napił się łyka z gwinta.
- Chodzi o Cresena. Straciliśmy go. - Odpowiedział żonie z wielkim smutkiem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- To znaczy, że... Czy on... Umarł? - zapytała i opadła na krzesło.

Avatar
Konto usunięte
- Jeszcze nie. - Usiadł na krześle. - Zamordował trzech podróżnych z okrucieństwem, jutro będzie miał egzekucję. Rozmawiałem z nim, wygląda jak opętany czy szalony. Mówił o jakiejś kobiecie, która mu kazała to zrobić... Nie wiem co się tu dzieję... Coś tu jest nie tak...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie odpowiedziała, a jedynie spuściła cicho głowę i zaczęła łkać.

Avatar
Konto usunięte
Przysunął krzesło bliżej żony i objął ją.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Objąłeś, a teraz zaczęła wypłakiwać Ci się w ramię.

Avatar
Konto usunięte
- Hej, spokojnie... Wszystko się wyjaśni. Nie wiem, może ta kobieta to jakiś mag czy kij wie co. W każdym razie, będę dążył do tego żeby sprawa się wyjaśniła.

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A co ma do tego wyjaśnienie, jeśli zetną go jutro?! - krzyknęła i znów się rozkleiła.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar Kuba1001
Właściciel: Kuba1001
Grupa posiada 85894 postów, 214 tematów i 106 członków

Opcje grupy Elarid [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie Elarid [PBF]