Moderator
W takim miejscu ręka odruchowo łapie za mieszek, by móc uspokajać tym mózg, który zaczyna coraz bardziej bać się o bezpieczeństwo swego dorobku.
- Polecasz jakiś trunek? - spytał Rafael Orka, cały czas idąc za wielkim bydlakiem. Pytanie było raczej dla grzeczności, niż faktycznie dla danych wywiadowczych. Bo znając życie Ork zapoda taki trunek, który tylko krasnoluda nie zwali z nóg.
Właściciel
FD_God:
- Może później. - odpowiedział. - Ale zakładam, że masz mi coś do powiedzenia, nieprawdaż?
Bóbr:
- Może i paru, ale jak bida dupy ściska to każdemu będzie potrzeba złota. A to, jak je zdobyć, jest już inną sprawą.
Rafael:
Ignorując Cię rąbnął toporem o podłogę, co zwróciło na niego uwagę reszty bywalców karczmy.
- Hej, patrzcie! - krzyknął Goblin za ladą. - Kuliomon wrócił!
Mogłeś zapewne się spodziewać, że wszyscy wstaną jak jeden mąż i rzucą się na Was. Owszem, wstali, ale po to by wznieść w górę kufle i pięści oraz zacząć wiwatować. Po tym przedstawieniu Ork skierował się do lady, a Drizzt za nim.
-Przede wszystkim potrzeba mi też pomocy na czymś co zamierzam kiedyś osiągnąć, czy pośród magów były jakieś czarne owce czy też masz jakieś informacje na temat artefaktów... Lub miejsc gdzie jest szczególnie dużo energii.
Właściciel
- Niestety, jeśli chodzi o wszystko to muszę Cię rozczarować, gdyż nic nie wiem. Na razie.
-Co masz na myśli mówiąc "na razie"?
Konto usunięte
- Wie coś pan o tej sprawie? - Spytał nieco bardziej pokazując sakiewke.
Właściciel
Bóbr:
Spojrzał na nią kontem oka.
- Może...
FD_God:
- Może i ja grzeję dupę tutaj, ale mam wielu przyjaciół, którzy bywają tu i tam.
-No to co mogliby mi o takowych powiedzieć?- Utworzył w swojej dłoni ponownie prostą kulę wody, którą zebrał z okolicznej wilgoci. Jak widzisz takie informacje sporo pomagają.
Właściciel
- Widzę, widzę. Postaram się jeszcze dziś dostarczyć Ci jakichś informacji.
-Idealnie, wkrótce możliwie stanie się coś niezwykłego.
Konto usunięte
// kontem, kontem... Hm... //
Wyjął z sakiewki dziesięć monet i położył je na ladę.
Właściciel
Bóbr:
//Weź pod uwagę ile osób i grup otrzymuje moje odpisy. Ciężko sprawdzić mi każdą wiadomość w poszukiwaniu takich drobnych błędów.//
Nie zareagował.
FD_God:
- A dokładnie?
Konto usunięte
- Ile monet odświeży ci pamięć?
-Jak odzyskam dość swoich dawnych sił... Będę w stanie zrobić naprawdę wiele, a do tego zalicza się wskrzeszanie.
Właściciel
Bóbr:
- Najlepiej dużo. - odparł z krzywym uśmieszkiem.
FD_God:
- Nekromancja? - zapytał, podnosząc brew.
-Nekromancja to zabawa dla dzieci w porównaniu z tym co ja osiągnę. Jak wiadomo, tamto polega na ożywieniu pustej kukły, która jest posłuszna i bezmyślna. Ja będę potrafił przywrócić ciało w pełnej krasie z całą jego duszą i doświadczeniem... No i tym, że jeszcze przed chwilą miał bogów przed oczami.
Konto usunięte
Zaczął wykładać monety na ladę, Dokładnie sto.
Właściciel
Bóbr:
Gdy doszło do setnej, zwinął całość do przepastnej kieszeni fartucha.
- Dobra. Co chcesz dokładnie wiedzieć?
FD_God:
- Ktoś już tego aby dokonał?
-Oficjalnie, nie. Takiej wiedzy nie posiada żadna inna osoba, nawet Gildia Magów. W dodatku osoba, która to potrafiła już nie żyje.
Właściciel
- Doprawdy, interesujące. Nawet bardzo....
-Nauczenie się tego jest też niezbyt fizycznie możliwe. Dana osoba musi opanować pięć różnych od siebie rodzajów magii w stopniu mistrzowskim, co jest raczej niemożliwe nawet jak na elfie standardy.
Właściciel
- Nawet jak na każde standardy. - poprawił Mag.
-Też racja, dlatego jestem najpewniej jedyną osobą, która może to opanować.
Konto usunięte
- Mów wszystko co wiesz o tym morderstwie, i kto był w to zamieszany?
Właściciel
FD_God:
- A można wiedzieć kogo, lub co, zechcesz wskrzesić?
Bóbr:
- Chodzi o tych podróżnych? - upewnił się karczmarz.
-Przede wszystkim tę osobę, która to potrafiła. Niestety takie wskrzeszanie to nie jest sprawa prosta, dana osoba musi wyrazić chęć powrotu na ziemię, inaczej zwyczajnie zmarnuję czas i mnóstwo sił.
Konto usunięte
- Tak. - Odpowiedział krótko.
Właściciel
Bóbr:
- Rabusie. - odpowiedział krótko.
FD_God:
- A czy ta osoba wyrazi zgodę?
-Tego akurat jestem pewien. Więc jedyne czego mi teraz potrzeba to energii, którą przekształcę w talent magiczny.
Właściciel
- A jak energię zdobywasz? Z artefaktów?
-Chociażby, potrafię ją też pozyskiwać z żywych stworzeń.
Właściciel
- Przeczuwam, że nie chodzi o zwierzęta.
-Powiem, że nie tylko. No, ale używam głównie tej pierwszej formy do zdobywania tej energii, jest znacznie efektywniejsza.
Konto usunięte
- To wiem. Ale czy wiesz coś o tych rabusiach?
Właściciel
Bóbr:
- Rabusiu. - poprawił. - I to nie jest do końca rabuś.
FD_God:
- A ile energii Ci jeszcze potrzeba, by dokonać rytuału wskrzeszenia?
-Cóż, jak najwięcej. Potrzebuję opanować 5 rodzajów magii w stopniu mistrzowskim, a to jest już odpowiednikiem kilku arcymagów.
Właściciel
Bóbr:
- Kobieta. Zabójczyni...
FD_God:
- A na te pięć opanowałeś już przynajmniej trzy, tak?
-Po części, posiadam na obecną chwilę tylko elektryczność, wodę oraz ogień. A do tego dochodzi jeszcze ziemia i światło. Niestety żadnego nie opanowałem w stopniu mistrzowskim.
Konto usunięte
Wszystko składało się w całość, Cresen mówił o kobiecie, która go namówiła do zabójstwa .
- Wiesz coś jeszcze o tej kobiecie?
Właściciel
FD_God:
- I nie masz zamiaru zrobić tego w sposób klasyczny, czyli szlifować swych umiejętności?
Bóbr:
- Mroczna Elfka... Ach, wiesz zresztą pewnie, jaki one są, nie? - zapytał i tu chyba bardziej chodziło nie o charakter, ale o wygląd.
-Nauczenie się magii światła w tradycyjny sposób raczej nie wchodzi w grę, mogę najwyżej uformować ją z czystej energii. W dodatku taka metoda zajęłaby mi lata.
Konto usunięte
- Mhm... Wiadomo coś o jej miejscach pobytu w mieście?
Właściciel
Bóbr:
- Mieszkała u mnie, znaczy w mojej karczmie.
FD_God:
Mag potarł w zamyśleniu podbródek.
- A Ziemia? Z tą Magią raczej będzie łatwiej.
Konto usunięte
- To mi wiele nie mówi. Wiesz gdzie się kręci lub kto inny może wiedzieć?
-Oczywiście, że będzie łatwiej. Ale wyuczenie się jej po mistrzowsku mimo to zajmie naprawdę długi czas, z resztą jak wyuczenie się na ten poziom pozostałych magii.
Właściciel
Bóbr:
- O ile wiem to Wielka Encyklopedia Ku*wa Wszystkiego przyjmuje tu za dwie godziny, ja jestem tylko karczmarzem. - odparł z przekąsem.
FD_God:
- Czas, czas... Ile właściwie go masz?
-Jak nie umrę ze śmierci innej niż naturalna to dosyć sporo.
Właściciel
- Więc jedynie czasu ma pod dostatkiem? - westchnął. - Pogratulować. W moim wypadku jest wręcz przeciwnie.
-Zatem powiedz co cię trapi, może się to jakoś rozwiąże.