Miasto Gilgasz.

Avatar FD_God
-No to zatem o jakiego mnie chodzi? Wydaje mi się, że nie było żadnego innego.

Avatar Zeromus
G: - Sam mówiłeś, że nie jesteś żywy, ale i także nie jesteś nieumarły...

Avatar FD_God
-Ciężko zaliczyć czystą energię jako żywe ciało, ale i trudno sklasyfikować jako nieumarłego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Mam rozumieć, że zaczynasz już w mieście, czy jeszcze przed jego murami?//

Avatar Zeromus
- No widzisz.. Przynajmniej tutaj doszliśmy do kompromisu.

Avatar FD_God
-Jednak jestem wysoce przeciwko tej złej magii.

Avatar Majestatyczny_Mors
Kuba1001 pisze:
//Mam rozumieć, że zaczynasz już w mieście, czy jeszcze przed jego murami?//


//Jeśli to do mnie, to w mieście//

Avatar Kuba1001
Właściciel
Mors:
Choć targowisko było tylko jedno, to w karczmach mógł przebierać do woli.

Avatar Zeromus
G: - Zło i dobro to pojęcie względne.. Wszędzie znajdą się i tacy, co złamią wszelki zasady by dojść do celu.

Avatar FD_God
-Na przykład do potęgi, która jest na wyciągnięcie ręki, co?

Avatar Majestatyczny_Mors
Pomyślał że targowisko stosunkowo łatwiej okraść i skierował się w jego stronę. Postanowił jednakże jeszcze bardziej się temu targowisku przyjrzeć.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Był to ogromny, brukowany plac na planie kwadratu, z odchodzącymi od niego prostopadle uliczkami. Większość terenu tegoż miejsca zajmowały rozmaite kramy, oferujące najróżniejsze z legalnych towarów. Było również wielka, publiczna waga, a także wytyczone trakty dla wozów. Nie brak było strażników, lecz Ci wydawali się zaledwie kroplą w morzu kupców i handlarzy.

Avatar Zeromus
G: - Nie, tym celem nie jest potęga sama w sobie.. Bardziej to, po co ją można wykorzystać.. A najlepiej byłoby to zrobić, by spróbować w końcu zmienić ten świat, gdzie nawet paladyni wyznają zasadę "kto nie jest z nami jest przeciwko nam"

Avatar FD_God
-Nie wyznają takiej zasady, można ją prędzej uogólnić do tego, że walczą za ze złem w imię dobra. Tym złem jest zaś wszystko co do swoich celów używa tej złej magii. Magii mroku nie użyjesz i tak w żadnym pozytywnym znaczeniu.

Avatar Zeromus
G: - To nie jest takie proste.. Nawet oni usuwają z drogi osoby, które im przeszkadzają pod przykrywką walki z "mrocznymi" zależy, kim dokładnie jest paladyn, który oskarża i osoba oskarżona, ale w większości przypadków kończy się to natychmiastową egzekucją przyjmując uwierzenie paladynowi "na słowo"

Avatar Majestatyczny_Mors
Szybko podbiegł do jakiegoś towaru i ukradł coś do jedzenia co mu się nawinęło na rękę. Miał nadzieję że żaden strażnik tego nie zobaczył.

Avatar FD_God
-No to teraz proszę powiedz mi skąd masz takie wiadomości, ja szczerze mówiąc pierwszy raz o tym słyszę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Mors:
Zgarnął małą pajdę chleba, na szczęście mu się upiekło.

Avatar Zeromus
G: - Sam nie jestem akurat aż tak dobrym przykładem, ale głównie chodzi o ludzi, którzy przypadkowo znaleźli jakiś artefakt niezależnie, czy mroczny czy nie i pomimo braku wiedzy o tym, czym on jest nie chcą go oddać po dobroci.

Avatar FD_God
-Paladyni najwyżej odebraliby komuś takiemu artefakt, jakby nakryli kogoś na używaniu go, a zwłaszcza w złym celu. W innych przypadkach nie mają najmniejszych podstaw do czegoś takiego.

Avatar Zeromus
G: - Ich pojęcie "czynienia zła" jest bardzo zmienne.. Bo jeżeli mają pewność, że ta osoba nie potrafiłaby użyć artefaktu a po prostu próbowałaby straszyć innych wieśniaków, że to zrobi to dla nich też by było zło.

Avatar FD_God
-Gróźb nie pozostawia się samym sobie, na nie należy odpowiedzieć.

Avatar Majestatyczny_Mors
Łapczywie zjadł kawałek, który udało mu się zwinąć. Nie zaspokoiło to jego głodu, ale przynajmniej czymś się posilił. A że wypadałoby też zaspokoić pragnienie, zaczął rozglądać się za jakimś źródłem wody pitnej w okolicy.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Była fontanna. Wody na szczęście nie musiał kraść, bo była dostępna dla wszystkich.

Avatar Zeromus
G: - Jednak w większości są to groźby bez pokrycia.. I nawet, jeżeli artefakt ma ogromną moc, to osoba próbująca pokazać, że potrafi z niego korzystać, która w rzeczywistości tego nie umie wychodzi na wioskowego głupka

Avatar FD_God
-Wolisz, żeby przypadkowo znalazł jakiś potężny artefakt, którym przypadkiem zniszczy pół miasta czy jak zwyczajnie weźmie go ktoś kto go zabezpieczy, czyli paladyni. Wolę uniknąć pijanego głupka, który na wszelkie sposoby spróbuje go użyć.

Avatar Zeromus
G: - Artefakty na tyle potężne, by to zrobić zazwyczaj potrzebują nie tylko odpowiednich ruchów, żeby je aktywować, ale i także odpowiednich słów, które nierzadko pochodzą ze starożytnego i dawno już zapomnianego języka, gdyby nie książki, które posiadają jedynie osoby je badające, które najczęściej należą do rady magów, ponieważ to im najbardziej na artefaktach zależy.
//Kubełek, jak coś to pisz, jeżeli to za bardzo odbiega od twojego świata, ja tam nie wiem dokładnie, co ty w nim masz, ja po prostu improwizuję//

Avatar FD_God
-Chłopcze, miałeś ty kiedy jakiś artefakt w dłoni? Ja przykładowo miałem ich niegdyś wiele, większość zwyczajnie aktywowała się przy tym jak coś się z tobą miało stać w przypadku artefaktów obronnych lub jak wykonujesz jakiś ruch w przypadku tych przeciwnych. A zwłaszcza na takich artefaktach zostawia się jakiś grawerunek, na którym jest zapisane słowo by go uaktywnić. Co prawda w naszym może nic nie znaczyć, ale nie sposób metodą prób i błędów je wypowiedzieć.

Avatar Zeromus
G: - Jednak akurat tutaj mowa o wieśniakach.. Większość nawet takiej transkrypcji by nie zauważyło, a siła ataku artefaktu zależy także od użytkownika.

Avatar FD_God
-Nie, nie zależy. Artefakty mają własną moc, nie wymagają czyjejś mocy, chyba że to jakieś specjalne pokroju broni wymagającej krwi do działania czy czegoś tam...

Avatar Zeromus
G: - Sądzę, że dalsza rozmowa byłaby bezproduktywna (szczególnie, że Kubełek nie chce wbić z komentarzem, jak tutaj dokładnie jest i czy wogóle któryś z nas ma rację XDD)

Avatar FD_God
-O tyle moja część argumentacji jest poparta praktycznie większością ksiąg, które znajdują się w akademii magii.

Avatar Zeromus
//Nie wiem, co zrobić, bo nie wiem, co według Kubełka jest prawdą XDD//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Wy rozmawiacie, a ja mam to, póki co, gdzieś. Ogółem, Golbez i Cecli mogą powiedzieć co chcą, bo to jest ich wiedza i ich wersja. A, to że nie zgadza się z tym co w Elarid obowiązuje, to sprawa inna. Choć, jeśli nadal mówicie o artefaktach, to w sumie mam mało do powiedzenia, ten aspekt Magii nie był przeze mnie tu zbytnio rozwijany.//

Avatar Zeromus
//No to lipa :/ //
G: - Nie każdy artefakt działa tak samo.. Istnieją tak prymitywne, że każdy może go użyć.. Nawet jakieś bezrozumne zwierze czy zombiak, a są i takie, które same tak na prawdę wiedzą, kto powinien je dzierżyć. I gdy ktoś inny spróbuje to zrobić, to albo ta osoba ginie albo artefakt nie działa.

Avatar FD_God
-To nie jest zasługa samego artefaktu, a bardziej czaru na niego nałożonego. Artefakty też bądź co bądź wymagają podstawowych funkcji umysłowych, a nie jakiegoś tłuczka, który mógłby tylko nim machnąć... Mówiąc o tych artefaktach zacząłem się robić nieco głodny, a jakoś muszę ten głód uzupełnić. Na pewno nie zaspokoi go rozmowa.

Avatar Zeromus
G: - Nie mam pojęcia, czym się żywią tacy, jak ty.. Ale ode mnie niczego nie dostaniesz..

Avatar FD_God
-Oczekiwałem bardziej tego po kimś z kim walczyliśmy, niestety uciekli.- Wzruszył ramionami, po czym powoli począł odlatywać ku wyjściu. Najwidoczniej to nie tutaj znajdę swój pokarm.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Kiedy wdajesz się w rozmowę z FD, ten kosi Cię argumentami i szukasz pomocy u Właściciela :V//

Avatar Zeromus
//ta "pomoc" to nie do końca mogła być pomoc XDD Po prostu pomomo dosyć sporego (jednak krótszego niż FD) stażu tu to nie wiem wszystkiego, co ty masz poplanowane w tym świecie//
G: - No i zniknął - Skoro ich "towarzysz" sobie poszedł to obaj bracia kierują się jak najdalej od tego miejsca.. Chcą wyjść z tego korytarza, a następnie z ruin.

Avatar
Konto usunięte
Avelan spokojnie stał na straży przy głównej bramie, co jakiś czas się rozglądał, żeby sprawdzić czy się nie dziejee coś podejrzanego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ostatnio nie działo się tu nic niezwykłego, więc właściwie nie miał wiele do roboty.

Avatar
Konto usunięte
Mimo to porządku pilnować musiał, co jakiś czas przechodził od bramy do rynku głównego.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Nie trafiłeś na nic niepokojącego.
- Szykuje się spokojny dzień, nie szefie? - spytał jeden ze strażników, starszawy mężczyzna imieniem Bard, który odsłużył w straży prawie tyle co Ty.

Avatar
Konto usunięte
-Prawda, Bard. Lubię takie dni. A ty, co porabiasz jak skończysz na dzisiaj?

Avatar FD_God
Lorenzo po opuszczeniu ruin, w których głównie zmarnował swój czas postanowił w jakimś bezpiecznym miejscu przystanąć i się zastanowić. Chciał przypomnieć sobie miejsce, w którym mogło istnieć jakieś magiczne miejsce, czyli takie gdzie mógł znaleźć pełno energii.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- A pójdę do jakiejś karczmy, dawno już piwa w pysku nie miałem. - odparł. - A Ty, szefie?
FD_God:
Nie przypominał sobie nic takiego. Cóż, najbardziej zasobnym w magiczną energię miejscem w Verden była Gildia Magów, ale ciężko byłoby uszczknąć coś dla siebie, z dość oczywistych powodów.

Avatar FD_God
-A gdyby tak znaleźć jakiegoś maga, renegata... Może to byłby jakiś plan... Lub znaleźć byle jakiego i go zabić... Wiele tych planów.- Pomyślał sobie, po czym ruszył ponownie do Gilgasz, w jego głowie roił się już jakiś plan.

Avatar
Konto usunięte
-Ja chyba też, potem idę do żony... Wiesz, planuję zapisać syna do straży, w sumie on też tego chce...

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
- Widzę, że biznes robi się powoli rodziny. - rzekł z uśmiechem.
FD_God:
Trwało to dość długo, ale w końcu trafiłeś tam.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku