Miasto Gilgasz.

Avatar Zeromus
G: - Wszystko się zmienia, jeżeli ktoś już ma nad sobą wyrok.

Avatar FD_God
-Heh... Co ty wiesz o wyrokach.- Zarechotał krótko.

Avatar Zeromus
G: - Wiem.. I to sporo, nie bez powodu wisi nade mną już parę od paladynów.. Jeszcze od kapłanów.. No i jeden za włamanie do królewskiego pałacu.

Avatar FD_God
-To sobie nagrabiliście, skąd możesz być pewien, że zaszlachtowanie kilku orków pomoże tu jakkolwiek?

Avatar Zeromus
G: - Po prostu.. Żeby żyć potrzebne są pieniądze, chyba każdy to rozumie.

Avatar FD_God
-Są ludzie co żyją bez tego, zwyczajnie posiadają swoje domy z dala od miast.

Avatar Zeromus
G: Jednak trzeba także zadbać o swoje uzbrojenie.

Avatar FD_God
-Zwykle coś tam posiadają, przecież muszą się bronić przed dziką zwierzyną.

Avatar Zeromus
- Naprawa zaklętych broni oraz zbroi wymaga odpowiednich umiejętności.. Nie wystarczy zwyczajny kowal.

Avatar FD_God
-A zależy co chcesz z nimi zrobić, zwykła naprawa nie wymaga specjalnych umiejętności.

Avatar Zeromus
- Jednak zwykła naprawa nie utrzyma wzmocnienia magicznego.

Avatar FD_God
-A co ma naostrzenie miecza osełką czy wyklepanie pancerza do tego, że ten straci swoją moc?

Avatar Zeromus
- Żeby zaklęcie utrzymało swoją moc trzeba regularnie odnawiać runy.

Avatar FD_God
-Bzdura i tyle, nie trzeba tak robić. Raz nałożona trwała moc na coś nie wyczerpie się w ogóle.

Avatar Zeromus
G: - Nie.. To jest prawda. Do tego niewiele jest osób, które potrafią to robić poza zakonem.. W ten sposób oni uzależniają większość osób, które chcą w jakikolwiek sposób mieć szanse z demonem od siebie.. A osoby spoza zakonu bardzo sobie cenią swoje usługi.

Avatar FD_God
-Po prostu używają magii światła, mogą oni dzięki niej przyzywać broń, a nie ją długotrwale zaklinać. Posiadają zwykle zwyczajną broń, którą jak zaklną magią światła to ta będzie efektywniejsza. Nie ma co tu mówić od długotrwałym zaklinaniu broni.

Avatar Zeromus
G: - Ty chyba tego nie rozumiesz.. Tutaj chodzi o wzmocnienia do walki przeciwko demonom, a nie normalne

Avatar FD_God
-No i to ci próbuję wmówić, nie ma żadnych długotrwałych wzmocnień na broń, chyba że mowa tu o artefaktach, ale takich nie odnajduje się od tak i nie trzeba im napraw.

Avatar Zeromus
C: - Nawet wśród wysoko postawionych paladynów jest niewielu, którzy takowe posiadają.

Avatar FD_God
-Co nie znaczy, że paladyni mają jakąś wyłączność na artefakty, czasem nawet byle wieśniak znajdzie jakieś.

Avatar Zeromus
G: - Jednak mają coś, czego zwyczajny wieśniak nie posiada.. Pieniądze i wpływy u władzy.

Avatar FD_God
-No mają i co? Przecież nie zabronią kowalowi wykuwać broni, w dodatku podobno nie należysz już za bardzo do paladynów, więc raczej ci nie pomogą i tak.

Avatar Zeromus
G: - Nie chodzi o to.. Jednak jeżeli taki zwykły wieśniak zdobył jakiś artefakt, to oni by się szybko dowiedzieli.. I jakby posiadali informacje, że on sprzedał to "mrocznym", to od razu trafiłby pod gilotynę.. A jakby go nadal posiadał, użyliby wszelkich środków, żeby go zdobyć.

Avatar FD_God
-Ta, zaraz szybko by się dowiedzieli... Oni przecież wyczuwają artefakty na dziesiątki mil.

Avatar Zeromus
G: - Sarkazm tutaj akurat nic nie wnosi.. Szczególnie używany w stosunku do osób, które dobrze orientują się w tym temacie..

Avatar FD_God
-Ta, zwłaszcza, że już nie jesteś w zakonie.

Avatar Zeromus
G: - Tylko z jednego powodu.. Oni nie akceptują innej magii poza światła w swoich szeregach (mocno naciągane, ale ćśś)

Avatar FD_God
-Eee, nie? Nie akceptują, a wręcz zabijają jedynie tych co posługują się tą złą magią, jak jeden z was.

Avatar Zeromus
C: To, jaka jest magia zależy w większości od osoby z niej korzystającej.. Jedynie z magią demonów prawie niemożliwe jest robienie czegoś "dobrego"

Avatar FD_God
-A Magia Krwi, Mutacji i Bólu z pewnością brzmią zachęcająco, co?

Avatar Zeromus
G: - Może i nie, jednak możliwe jest robienie dzięki niej czegoś na pozór dobrego.

Avatar FD_God
-O ile Krwi i Bólu można zwyczajnie użyć na tych złych, to tak Magia Mutacji tworzy tylko wynaturzenia, które trzeba zniszczyć.

Avatar Zeromus
G: - Jednak nie wszystkie te mutacje służą do wzmocnienia.. Możnaby użyć ich, by osłabić wroga, który i tak musi zginąć.

Avatar FD_God
-Ta, na przykład zmienić go w jakieś paskudztwo, nie wmawiaj sobie, że magia zła może działać dobrze, bo tylko ci źli się nią posługują.

Avatar Zeromus
G: Ponieważ ci z drugiej strony nigdy nie próbowali.. To nie jest tak proste do wyjaśnienia nieważne, ile lat by się nad tym myślało.

Avatar FD_God
-Nigdy nie próbowali, bo jest to rodzaj magii, który nieść ma tylko i wyłącznie krzywdę.

Avatar Zeromus
G: - To tylko teoria.. A teoria od praktyki wiele się różni.

Avatar FD_God
-Mówisz to jakbyś nigdy nie widział maga jednej z tych mocy...

Avatar Zeromus
G: - Ty tego na serio nie rozumiesz.. Nie chodzi tu o to, że magia ma zrobić coś "dobrego", jednak o wykorzystanie jej by w końcu do tego dojść wszelkimi drogami

Avatar FD_God
-No i tak jakby staram się ci to wmówić, że to niemożliwe ponieważ ta magia została stworzona z myślą o szerzeniu zła, nie opracował jej nikt dobry, ani nie używał jej w tym celu by szerzyć dobro.

Avatar Zeromus
G: - Ty nadal tego nie rozumiesz.. Może i to, co ta magia zazwyczaj robi dobre nie jest, jednak można ją wykorzystać, żeby efekt końcowy taki był

Avatar FD_God
//Tak się kończy bawienie dwiema postaciami w jednym miejscu ze sklerotykiem.//
-Nie, nie można. Jak mniemam wasza dwójka jest w jakiś sposób ze sobą połączona, nie wierzę, by w jakichkolwiek okolicznościach miało dojść do pojednania między jakimś mrocznym rycerzem, a paladynem... Nie oszukujmy się, zachciało ci się potęgi, a łatwo było po nią sięgnąć, co?

Avatar Zeromus
//Popraw to XDD Bo teraz cały czas mówi Golbez.. Czyli właśnie ten mroczny rycerz//

Avatar Zeromus
G: - Nie było to proste.. Za wszystko trzeba zapłacić cenę, która bardzo często jest ogromna.

Avatar FD_God
-Ta, na przykład wydaleniem z zakonu stricte poświęconemu magii światła, cud żeś tam nie umarł.

Avatar Zeromus
G: - Nie.. To nie tylko to.. Bo weźmy na przykład ciebie.. Pewnie nie byłeś od zawsze taki

Avatar FD_God
-Jaki, martwy? To raczej oczywiste, że w pewnym etapie swojej egzystencji byłem istotą z krwi i kości.

Avatar Zeromus
G: - Nie tylko o to chodzi...

Avatar Majestatyczny_Mors
Thorten zaszedł aż do nadmorskiego portu w Gilgasz. Był wyczerpany, od kilkunastu godzin nic nie jadł i nie pił. Nie miał żadnych pieniędzy przy sobie, a więc aby coś zdobyć musiał żebrać lub kraść, a że żebranie nie w jego stylu zdecydował się wybrać drugą opcję. Najpierw zaczął szukać jakiegoś targowiska czy karczmy, coś, skąd mógłby zdobyć jedzenie i wodę.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku