Miasto Gilgasz.

Avatar FD_God
//Proszę bardzo Kuba, teraz twoja kolej.//

Avatar pan_hejter
Poszedł szukać jakiejś innej karczmy dla najemników

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
Karczm wyłącznie dla najemników nie było, więc musisz zadowolić się zwykłą.
FD_God, Zero:
//Ej, ale ja liczyłem na jakieś fajty! Dobra, nieważne.//
W końcu trafiliście na rozwidlenie tunelu, który teraz prowadził w dwa różne kierunki. Możecie się więc podzielić i zbadać każdy z osobna, albo razem ruszyć jednym.
Kawaii:
Nie zdążyłeś opuścić lokalu, gdy potężna eksplozja wyrzuciła się, wraz z drzwiami, na najdalszą ścianę, prosto na szafkę z alkoholami za barem. Byłeś mocno pokaleczony i przygnieciony do ziemi szczątkami butelek, drzwi i szafy, ale w tym momencie nie jest to Twój największy problem.

Avatar FD_God
//Te fajty by długo nie potrwały.//
-Wolisz samotną śmierć czy iść razem?

Avatar Konata_Kawaii
//Jak szkielet może być pokaleczony? Raczej połamany jak już.//
-No to leżę.
Powiedział głośno.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Kawaii:
Odpowiedzią na to był charakterystyczny dźwięk wyciągania miecza i cięzkie kroki po podłodze. Szybko dołączył do nich wrzask ożywionego Goblina, który chyba znów zakończył swe życie.
- Wyjdź, wyjdź. - powiedział ktoś szyderczo. - No chodź do mnie, Ty nekromancie ścierwo.

Avatar Konata_Kawaii
-Nie ładnie obrażać zmarłych!
Wstał i otrzepał się z brudu.
-Widzisz co zrobiłeś?? Teraz muszę to wyprać!
Powiedział zbulwersowany.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Spostrzegłeś ogolonego na łyso Paladyna Srebrnej Dłoni w pełnym pancerzu. Jego potężny miecz wieńczyły już pierwsze krople krwi, po zabitym Goblinie, a na pewno będzie ich więcej.
- Zmarły, to Ty dopiero będziesz! - odwarknął i z lewej dłoni wypuścił w Twoim kierunku falę energii Magii Światła.

Avatar Konata_Kawaii
Porażony światłem cofnął się trochę.
-Jeśli mi nie wierzysz pokarzę!
Zdjął maskę.
-Nie umarli wcale nie są krzywdzeni przy przyzwaniu! Życie po śmierci nie istnieje, ale dusza jest wieczna. Jestem dowodem!
Krzyknął.

Avatar Zeromus
C: - Lepiej się nie rozdzielać.. Bo jeżeli tylko w jednym z nich jest to coś.. To gorzej by było, jakby ktoś musiał samotnie z tym walczyć

Avatar Kuba1001
Właściciel
Fala światła uderzyła w Ciebie, a Ty znów trafiłeś na ścianę. Natomiast Paladyn wzniósł w górę miecz i poszedł w Twoim kierunku, skracając sobie drogę, przecinając bar na pół.

Avatar FD_God
-No to idziemy prawym tunelem.- Rzekł krótko, po czym poleciał tunelem po prawej stronie.

Avatar pan_hejter
Więc poszedł do zwykłej.

Avatar Konata_Kawaii
-Słowa nic nie dadzą więc muszę użyć magii i siły.
Za pomocą iluzji stworzył wielki portal z którego wyłoniła się kosa z czarnej stali wielka na dwa metry emanująca czarną, złowrogą aurą. Chwycił ją i wbił w ziemię. Kosa zmieniła się w miliony odłamków, a gdy te upadły palladyna uchwyciły tłumy rąk wychodzących się z pod niego uniemożliwiających mu ruch (To nie jest prawdziwe. To iluzja). Rzucił się na człowieka wyciągając oba miecze z celem zabicia.

Avatar Zeromus
Obaj bracia idą za nim

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God, Zero:
No i ruszyliście.
//Znów macie zamiar pogadać, czy przyspieszyć akcję?//
Hejter:
Więc trafiłeś do "Strudzonego Żeglarza."
Kawaii:
Podziałało, ale tylko częściowo. O ile Paladyn cofnął się o kilka kroków i mieczem starał się pozbyć iluzji, to Magia Światła pozwoliła mu dostrzec prawdziwe zagrożenie i sparował jeden z Twych mieczy swoim, a drugi chwycił pancerną rękawicą za klingę. Teraz prawdopodobnie dojdzie do siłowania się, a tu masz mniejsze szanse.

Avatar pan_hejter
Podszedł do baru i zamówił piwo

Avatar Kuba1001
Właściciel
Gobliński barman podał Ci je i zarządzał w zamian trzech sztuk złota.

Avatar pan_hejter
Tyle mu dał i zaczął nieśpiesznie pić - Karczmarzu czy wiesz gdzie toczone są jakieś wojny?-

Avatar Kuba1001
Właściciel
- A gdzieś żeś siedział przez ostatnie kilka miesięcy? - spytał. - Pod Heresh, oczywiście.

Avatar pan_hejter
-Jakiś baron miał problem z dzikusami z pustyń, chyba z rok tam siedziałem, ale nie ważne, więc mówisz heresh, dobra tam idę.-dopił piwo i poszedł do banku zdeponować pieniądze na swoje stare konto.

Avatar Zeromus
//ja bym wolał przyspieszyć//

Avatar FD_God
//Lepiej przyśpieszyć.//

Avatar Kuba1001
Właściciel
FD_God, Zero:
Dotarliście na koniec tunelu, gdzie pod ścianą zauważyliście dwa kształty, a więc chyba poszukiwane przez Was stwory.
Hejter:
Problemem może być brak banku.
//Ale wiesz, że nie musisz iść akurat tam, gdzie mówi karczmarz? Sama podróż długo potrwa, a i nie wiesz czy nie odeślą Cię z kwitkiem, albo łatwo nie zginiesz.//

Avatar pan_hejter
//Wim ale jestem wędrownym najemnikiem i nie mam pomysłu jak dostać robotę \\
Poszukał jakiejś tablicy ogłoszeń czy coś

Avatar FD_God
-Czyli mamy parę stworów, jeżeli to mężczyzna i kobieta to pewnie gdzieś też trzymają jaja, a na nich będzie można zbić niemałą fortunę. Ale rzecz jasna trzeba się pozbyć najpierw rodziców.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Na targu znalazłeś takową.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Na targu znalazłeś takową.

Avatar pan_hejter
Poszukał jakiejś roboty dla najemnika- może odwiedziłbym hammer-pomyślał
//te orki w karczmie obrażały elfy\\

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Wybrałeś Heresh, gdzie masz duże szanse zginać. W tej karczmie tak samo. Nie lepiej wybrać jakąś inną lokację?//

Avatar pan_hejter
Więc szukał jakiejś roboty w pobliżu

Avatar Kuba1001
Właściciel
Czyli warto sprawdzić tablicę ogłoszeń.

Avatar pan_hejter
//a co ja kurtwa mać robiłem cały czas\\
Sprawdził tablice ogłoszeń za robotą dla najemnika

Avatar Zeromus
G: - Dobrze będzie, jak się by udało.. Jednak by to coś zabić pewnie trzeba będzie zlokalizować słaby punkt w łuskach

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
Miałeś około tuzina zabrań, możesz wybrać coś bardziej konkretnego.

Avatar FD_God
-Twierdzę, że mało co należy się nad tym skupiać, tutaj trzeba szybko to załatwić.

Avatar pan_hejter
Jakieś zwykłe proste mordowanie najlepiej coś długoterminowego, jakeś małe wojenki baronów czy cpś

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
Miałeś szczęście, bo jakiś szlachcic, Kospel, czy jakoś tak, szukał chętnych do walk przeciwko sąsiadom i rozbójnikom.

Avatar pan_hejter
Zerwał kartke i sprawdził adres jeśli był daleko to poszedł do stajni jeśli blisko to na miejsce

Avatar Zeromus
G: - To w jaki sposób ty wolałbyś to zrobić ?

Avatar FD_God
-Zanim znajdziesz słabość to zostaniesz rozszarpany, tutaj trzeba załatwić to jak najlepiej na odległość by mieć spokojną walkę na bliski dystans.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Dość daleko, kilka kilometrów od Hammer.

Avatar pan_hejter
Schował zwitek do kieszeni, poszedł do stajni odebrał wierzchiwca i ruszył do hammer.

Avatar Zeromus
G: - Jednak określenie tego na odległość może być trudne, szczególnie przez te łuski

Avatar FD_God
-Dobra, trzeba to załatwić, potem możemy zacząć o tym rozprawiać.- W lewej ręce począł gromadzić piorun kulisty, a w prawej zaś metalową kulę, którą rozszczepił na wiele ostrych elementów.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Hejter:
//Zmiana tematu. Powiem, gdy będziesz na miejscu.//

Avatar pan_hejter
//To do którego tematu mam iść?//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Chciałeś do Hammer? Więc do Hammer. Tam możesz się popytać o zleceniodawcę.//

Avatar Zeromus
G: - Skoro tak wolisz.
W tym momencie obaj bracia wyciągają swoje miecze, jednak tylko Golbez "ładuje" mroczną kulę w dłoni.. A to dlatego, że światło pewnie by je obudziło

Avatar FD_God
-Dobra, strzelaj jak dam znak.- Powiedział, a następnie zaczął łączyć zarówno piorun kulisty jak i ostre kawałki metalu tworząc pociski, które będą w stanie unieruchomić mięśnie przeciwnika na jakiś czas. Ustawił je kawałek nad sobą. Strzelaj.- rzekł, po czym wystrzelił cztery z nich po dwa na przeciwnika, poleciały wyjątkowo szybko i celnie, bo cały czas kontrolował je podczas lotu, pociski miały polecieć po jednym w kończynę kroczącą, a drugi w tą, którą by walczył.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku