Można prosić o opis przedmiotów, które tutaj się znajdują?
Właściciel
Dwie szafy z książkami przy ścianie, biurko, dwa krzesła przy nim, szerokie okno za biurkiem, miękkie dywany na podłodze, szafa, kufer i mniejsze szafki.
A więc do swojej torby bez dna wpakował zawinięte dywany, książki, krzesło... no i sprawdził kufer ( ale najpierw go rąbnął z krzesła), szafę i szafki. Głównie zawartość.
Właściciel
Akurat jedyną zawartością szafek były książki, zaś kufer był szczelnie zamknięty i nawet rąbnięcie krzesłem nie pomogło, jedynie zniszczyłeś dobry mebel.
A więc wpakował wszystkie książki i cały kufer.
No, szukał jakiegoś tajnego przejścia.
Właściciel
Znalazłeś, o dziwo, takowe, kryło się za szafką z książkami i za ścianą, przy której stała szafka. Owe przejście było długim, wilgotnym i ciemnym tunelem.
Postarał się zrobić tutaj pochodnię. Jeżeli nie, to sprawdził, czy pierścień działa.
Właściciel
Nie działa, zaś pochodni nie masz jak zbytnio zrobić, jeśli wyczyściłeś pokój doszczętnie.
A więc ruszył tunelem. Byleby ostrożnie, w Ur wiele cholerstwa siedzi. Głównie w chromolonych piwnicach.
Właściciel
//Piwnice w Ur najniebezpieczniejszym miejscem w Elarid. Vader i Valkyr potwierdzają.//
Jednakże nic na Ciebie nie skoczyło, choć słyszysz odległe kroki przed sobą.
Ruszył dalej, z kuszą gotową do strzału.
Właściciel
Tuż za zakrętem mignął Ci jakiś zielony czerep.
A więc zaczął się bardziej skradać. Gdyby zauważył czyiś zarys, to informować.
Właściciel
Zarys istoty podobnej posturą do człowieka w otoczeniu co najmniej czterech Hobgoblinów lub Goblinów?
A więc wystrzelił w jego ochronę, szybko przeładował i strzelił w drugiego, by się wycofać za zakręt, lub się oddalić i w miarę stanowić trudny cel.
Właściciel
Nim schowałeś się za rogiem, zobaczyłeś dwa Hobgobliny upadające bezwładnie na posadzkę. Później także kilka pojedynczych kroków oraz wiele, wiele innych, zapewne Smoka i ochroniarzy, którzy próbowali uciec stąd jak najszybciej.
Przeładował i ruszył dalszym tropem.
Właściciel
Gdy tylko wychyliłeś się zza rogu, otrzymałeś bolesny cios w brzuch od Hobgoblina, który tam został. Zgiąłeś się w pół z bólu, a tamten podniósł swój oręż nad głowę, by dokończyć dzieła i rozłupać Ci czaszkę.
Skoczył więc w niego, by go przewrócić. Następnie elegancko sprzedał mu kosę pod żebro.
Właściciel
Udało się, ale teraz Twój cel znów jest coraz dalej.
Nie ma już takiej ochrony, jak przedtem. Ruszył dalej ich śladem.
Właściciel
Ostatecznie zastałeś ich, gdy Twój cel majstrował coś przy drzwiach, a inne stwory osłaniały go, choćby i własnym ciałem.
Właściciel
Chyba coś około czterech, Gobliny i Hobgobliny.
Właściciel
Hobgobliny mają po maczudze i toporze, Gobliny zaś dysponują mieczami i tarczami.
A więc na początek zabrał się za wystrzelenie dwóch bełtów w gobliny.
Właściciel
Jeden padł martwy, drugiego ocaliła tarcza. W tym czasie do ataku rzuciły się Hobgobliny.
Zanim się zbliżą, jest troszkę czasu. Przeładował i wystrzelił w jednego, a do drugiego przygotował się z ostrzem na ręce i odskokiem od pierwszego ciosu.
Właściciel
I tym sposobem uniknąłeś ciosu swego jedynego oponenta.
Wykonał odwrót przy kolejnym jego ciosie, a następnie go zabił ostrzem przymocowanym do jego ręki.
Właściciel
Tylko cudem sparował atak swoja bronią i uratował tym swoje życie. Jednakże szok i radość tym wywołane nie trwały długo, postanowił to wykorzystać od razu, zamachują się swoim buzdyganem na wysokości Twoich prawych żeber.
Postarał się go złapać za nadgarstek i go wykręcić. W razie porażki postarał się go odepchnąć do ściany, a następnie rzucić w niego sztyletem.
Właściciel
To z nadgarstkiem się udało, jednakże nie miał on ochoty sprzedać swej skóry za tanio, także nagle zatopił swoje brudne, pełne bakterii, kły w Twojej ręce.
Sytuacja słaba, kopnął go w klejnoty, a następnie przewrócił się do tyłu, by go również w tym samym kierunku pociągnąć, następnie spróbował przerzucić go nad sobą.
Właściciel
Solidnie pokiereszowałeś go w ten sposób, jednakże wcale nie pozbawiłeś woli walki, gdyż wciąż kopał, drapał i gryzł.
A on go witał sztyletem, którego zamierzał wykorzystać do spowodowania znacznych ran na przeciwniku.
Właściciel
W końcu zadałeś mu ich tyle, że nawet dobry Mag lub Kapłan by go nie poskładał do kupy.
Czyli zgon. Smok uciekł przez drzwi?
Właściciel
Tak, ale ich nie zamknął. Może w panice, może w pośpiechu, a może to pułapka?
Otworzył je i wrzucił tam zwłoki hobgoblina.
Właściciel
Pod nimi zapadła się podłoga, zaś trup nabił się na wystające z niej stalowe kolce.
Zabrał następne truchło i rzucił je dalej.
Właściciel
Jeśli ręce nie wyciągają mu się na dwa metry to może być problematyczne.
A samemu da się przeskoczy... rzucił tam ich broń.
Właściciel
Cokolwiek chciałeś tym osiągnąć, to udało się.