Miasto Ur

Avatar Kuba1001
Właściciel
Ogniem ich raczej nie zachęcisz, więc...

Avatar bulorwas
Przeszukiwał dalej skrzynie gasząc sztylet ubraniami.

Avatar Kuba1001
Właściciel
I otrzymałeś kolejne ciosy w głowę, tym razem bardziej bolesne, no i możesz liczyć na spore guzy.

Avatar
Konto usunięte
KrzyzBobr pisze:
Spacerował tak i rozglądał się.

Avatar bulorwas
I tak dalej przeszukiwal skrzynie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bulorwas:
A po kolejnym ciosie poczułeś otępiający ból, oraz coś ciepłego na karku.
Bóbr:
No więc spacerujesz.

Avatar
Konto usunięte
Usiadł przy jakimś budynku. Wziął do ręki sakwe i zaczął przeliczać pieniądze, chcąc sprowokować bandytów.

Avatar bulorwas
Sprawdził co to jest.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bulorwas:
Bez wątpienia krew. Czyli lepiej nie ignorować Chochlików...
Bóbr:
Już, gdy usiadłeś, zdałeś sobie sprawę z pewnego problemu: Nie masz swojej sakiewki.

Avatar bulorwas
-Głupie ku*wie!
Krzyknął. Zastanawiał się czy wypalić ranę.

Avatar
Konto usunięte
-Cholera... - Wstał i rozejrzał się. Spróbował wyczuć ich dzięki hiper mega super ultra zmysłami wampirów~!

Avatar Kuba1001
Właściciel
Bóbr:
Nic. Najwidoczniej zwinęli Ci sakiewkę, gdy spacerowałeś i nawet nie zauważyłeś.
Bulorwas:
Gdy tak się zastanawiałeś, otrzymałeś cios czymś metalowym prosto w nos.

Avatar
Konto usunięte
-Zginą wszyscy... - Ponownie zaczął spacerować tym razem zachowując ostrożność.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Niewiele to dawało, bo jeśli nie masz złota przy sobie, to raczej nikt Cię nie spróbuje okraść.

Avatar
Konto usunięte
-Oj długie paluszki, pogarszacie sprawę... - Kontynuował ostrożny spacerek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i spacerujesz, ale brak czegoś cennego, nie zwabi do Ciebie złodziei.

Avatar
Konto usunięte
Sprawdził czy ma coś cennego

Avatar Kuba1001
Właściciel
Właściwie to nie, a już zaczyna zbliżać się południe. Chyba trzeba sobie odpuścić.

Avatar
Konto usunięte
Nieco zdenerwowany zaczął się kierować do pałacu Baryxa.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Trafiłeś tam, co prawda, bez mieszka, ale i bez problemów.

Avatar
Konto usunięte
Poszedł do gabinetu Baryxa i zapukał. W sumie to nie wiedział czy dobrze robi chcąc pytać się o gangi lorda.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Spieszę z wyjaśnieniem: Robi źle, niech sobie odpuści. Nie ma za co.//

Avatar
Konto usunięte
//ku*wa idę zabić tę postać xD //
Jednak rozmyślił się i udał się do swojego pokoju, położył się na łóżku i spróbował zasnąć.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Pie**ol się, masz aktualnie jeden z ważniejszych wątków. No, może nie tak ważny, jak Ci z Heresh, ale ważny.//
Położyłeś się, zasnąłeś, a obudziło Cię pukanie do drzwi.

Avatar
Konto usunięte
// moja biedna sakiewka ;-; //
-Eh, nawet nie mogę się wyspać. Wejść! - Wstał i poczekal aż ktoś wejdzie.

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Mieszkasz u najbogatszego badassa w mieście, albo i na kontynencie.
Zamiast prosić o nieco złota, szukasz zleceń.
._.//
A wszedł sam Lord, rzucając Ci plecak i torbę podróżną.
- Zbieraj się. Jesteś już spakowany, więc chodź za mną.

Avatar
Konto usunięte
-Yhym. - Ubrał na plecy plecak a torbę wziął w rękę i ruszył za lordem.
//boję się go zapytać troszkę xd szczególnie jak co chwilę ma na mnie focha ;_; //

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Po tej misji zyskasz w jego oczach. Jak przeżyjesz. Jeśli przeżyjesz.//
W Ur był już zmrok, Lord zaprowadził Cię do tylnego wyjścia z pałacu.
- Zaczekaj tu na Elitę, a później idź z nimi do Uzgora i Kasi'ma. - rzekł i odszedł, ale zatrzymał się, nie odwrócił, ale powiedział:
- Powodzenia.
Po wypowiedzeniu tych słów szybko się oddalił.

Avatar
Konto usunięte
Ciekawiło go co przygotował lord dla jego i wampirów. Powodzenia? To trochę niepokojące. Pozostało mu czekać na elitę.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Po chwili usłyszałeś szelest za plecami.

Avatar
Konto usunięte
Odwrócił się.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Stała tam czwórka wojowników. Każdy miał około metr dziewięćdziesiąt wzrostu, może więcej. Prawdopodobnie byli ludźmi, co mogłeś podejrzewać po kolorze skóry i posturze. Nosili kaftany bez rękawów, a także lekkie zbroje skórzane, które nie krępowały ruchów. Spodnie, tak jak reszta ich ubioru, były czarne. Mieli też czerwoną pelerynę, swobodnie narzuconą na ramiona. Każdy miał również chustę, zasłaniającą dół twarzy, oraz kapelusz z szerokim rondem.
Jedynym, co ich różniło, było uzbrojenie. Jeden miał trójząb, drugi włócznie, trzeci topór o dwóch ostrzach, a ostatni, zapewne przywódca grupy, uzbrojony był w dwa sejmitary, obecnie złączone rękojeściami i tworzące jakąś inną broń.

Avatar
Konto usunięte
Był pozytywnie zaskoczony uzbrojeniem i wyglądem elity. Z takimi ludźmi wampirzy lord nie musi się niczego obawiać.
-No, panowie. Idziemy?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Skinęli głowami i zaczęli poruszać się w umówione miejsce długimi i wysokimi skokami.

Avatar
Konto usunięte
//co to za spajdermeny//
Ruszył za nimi w kierunku miejsca spotkania..

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Wojownicze Żółwie Ninja, madafaka!
No nie, ale na serio to jest Elita Ninja ze starszej wersji tego serialu :V//
Stali w szeregu pod bramą, razem z wielbłądami i Uzgorem, tutejszym mistrzem szermierki pośród Wampirów.

Avatar
Konto usunięte
Podszedł bliżej Uzgora.
-Witaj, ruszamy odrazu?

Avatar Kuba1001
Właściciel
Skinął głową, zasiadł na jednym wielbłądzie i ruszył przez otwartą bramę. Elita poszła w jego ślady, zajmując swoje wierzchowce, a Tobie pozostał ostatni wielbłąd.

Avatar
Konto usunięte
Wsiadł na wielbłąda i ruszył za wampirem.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Zatrzymaliście się jakieś pięćdziesiąt metrów od zamkniętej już bramy.

Avatar
Konto usunięte
Nic nie robił, domyślił się że czekają na Kas'ima

Avatar Kuba1001
Właściciel
Owszem, ten jak zwykle pojawił się z przytupem, a mianowicie w fontannie piasku.
- Zawsze, tfu, musisz, tfu, tak robić? - zapytał zirytowany Uzgor, jednocześnie wypluwając piasek z ust.

Avatar
Konto usunięte
- Udław się tym piaskiem. - Rzekł nieco poirytowany i wypluł z ust piasek.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Wampir uśmiechnął się i siadł an jednego z wielbłądów, a Wy wszyscy ruszyliście za nim.

Avatar
Konto usunięte
// Co ja mam tu odpisać? Napisz coś więcej//

Avatar Kuba1001
Właściciel
//Nie.
Czemu? Bo Ty nie musisz nic pisać, gdyż długa droga przed Wami. Będę kontynuował na Plugawych Ziemiach.//

Avatar Vader0PL
Chromolony kucharz. Ogórek czekał już jakieś półtorej godziny za obiadem, a ten kurna się nie pojawia. W innej okazji by odpuścił, ale niestety już zapłacił. Przynajmniej jest na czym zawiesić oko, a przez kaptur nie widać dokładnie jego spojrzenia. Wygryw. Nie obserwował jednak kobiet za długo i często zmieniał kierunek spojrzenia. Byłby przegryw, gdyby któraś to zauważyła.

Avatar Kuba1001
Właściciel
Jak na razie nikt nie zwraca na Ciebie uwagi, łącznie z kucharzem, który nadal nie dostarczył Ci jedzonka.

Avatar Vader0PL
-Ja chromolę, znowu.
Tym razem jednak musiał się powstrzymać od zabijania, ponieważ w tym mieście ma jeszcze nienaganną reputację.

Avatar Kuba1001
Właściciel
No i powstrzymanie się od zabijania przyniosło efekt, gdyż karczmarz w końcu wręczył Ci posiłek, za który uprzednio zapłaciłeś.

Odpowiedź

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku