Właściciel
Położyłeś się spać. I zasnąłeś.
Konto usunięte
Postanowił się obudzić...
Konto usunięte
Wstał i udał się do pokoju Baryxa.
Właściciel
Zastałeś go tam. Siedział na fotelu, przy stoliku z szachownicą. Miejsce na przeciwko było puste, ale po tym jak Lord wykonał ruch pionek przeciwnika sam przesuwał się na jakieś pole.
Konto usunięte
-Witaj lordzie. Chcę się spotkać z Wyklętym.
Właściciel
- Więc idź do niego. Raczej nie jest zajęty.
Konto usunięte
-Mhm... - Udał się do Wyklętego.
Konto usunięte
Ukłonił się przed wyklętym, nic nie powiedział.
Właściciel
On też na wygadanego nie wyglądał.
Konto usunięte
-Witaj. Możemy zacząć naukę?
Właściciel
Potwierdził lekkim i ledwo dostrzegalnym skinieniem głowy.
Konto usunięte
Stał w ciszy mając nadzieję że powie coś więcej.
Właściciel
Z zasady wygadany nie był, a i Ty za wiele szczegółów nie dałeś.
Konto usunięte
-Więc... Chciałbym nauczyć się magii bólu...
Właściciel
- Dlaczego akurat tej? - zapytał.
Konto usunięte
-Po prostu jest ciekawa... Z tego co wiem użytkownik tej magii może zadać komuś ból, duży, mały... Dlatego właśnie ta Magia. - Było jeszcze parę argumentów ale nie chciało mu się tłumaczyć.
Właściciel
- Zbliż się. - powiedział Wampir po wysłuchaniu tej deklaracji.
Właściciel
Ponownie stuknął Cię w czoło długim paznokciem, ale tym razem nie zemdlałeś, ani nie czułeś bólu.
Konto usunięte
Najpierw chciał się zaśmiać, myśląc że to był żart wampira ale raczej on nie ma poczucia humoru i Garaalt spoważniał.
-Co zrobiłeś?
Właściciel
- Przekazałem Ci moją wiedzę w praktyce. Teorii powinieneś nauczyć się sam.
Właściciel
- A jak nauczyłeś się Magii Ognia? Jeśli wiesz na czym polega to znajdź miejsce i obiekty do ćwiczeń i zacznij opanowywać nowe zdolności.
Konto usunięte
-Tak zrobię... Tylko... Skąd wiesz że nauczyłem się magii ognia?
Właściciel
- Baryx jest moim uczniem zbyt długo, by nie wiedzieć, że przede mną nie może mieć tajemnic.
Konto usunięte
-To wszystko wyjaśnia... A jeśli chodzi o inną magię, którą chciałbym poznać... Kiedy mam przyjść?
Właściciel
- Jeszcze nie opanowałeś tej. - rzekł. - Nie bądź zachłanny. - dodał i mogło to być równie dobrze przestrogą, jak i groźbą.
Konto usunięte
-O-Oczywiście. Pójdę już. - Uklonil się ponownie i wyszedł z pomieszczenia.
Właściciel
Nie zatrzymywał Cię, więc opuściłeś je dość szybko.
Konto usunięte
Poszedł do pokoju Baryxa.
Właściciel
Wygląda tak jak wcześniej.
Właściciel
No więc te same fotele, ten sam stolik z tą samą szachownicą, kominek, kilka szafek z książkami, łóżko i jakieś drzwi.
Konto usunięte
Otworzył szafkę i sprawdził tytuły książek.
Właściciel
Nie wiem czy podawanie ich jest konieczne, jeśli zapewnię Cię, że to zwykłe książki, głównie przygodowe, dramaty i horrory.
Konto usunięte
Szukał w szafkach książek o magii.
Właściciel
Nie znalazłeś takiej, a przeszukiwanie prywatnej kwatery Lorda pod jego nieobecność nie jest dobrym pomysłem, nieprawdaż?
Konto usunięte
Garaalt był bardzo ciekaw, co może było głupotą... Ale zaczął sprawdzać cały pokój w poszukiwaniu interesujących rzeczy.
Właściciel
Zależy co uważał za interesujące...
Konto usunięte
Coś wartościowego, listy, coś poza książkami i rzeczami z codziennego życia.
Właściciel
Listów było sporo, a do takich rzeczy mógł też zaliczyć kilka sporych szkatułek, oczywiście zamkniętych.
Konto usunięte
Przeczytał pierwszy lepszy list.
Właściciel
Jak mówiłem, Lordzie, wszystko idzie zgodnie z planem. Ostateczne rozwiązanie tej kwestii nastąpi za dwa tygodnie, plus minus, kilka dni.
Lord Vassek.
List dość krótki, a teraz masz jeszcze więcej pytań.
Konto usunięte
Zaciekawił go ten list. Przeczytał następny.
Właściciel
Gdy miałeś zaczynać usłyszałeś za sobą spokojne pytanie:
- Można wiedzieć co robisz w moich prywatnych komnatach?
Choć Lord mówił nadzwyczaj spokojnie to pewnie teraz miał wielką ochotę by posłać w Ciebie kilkadziesiąt ognistych pocisków.
Konto usunięte
Zaklął pod nosem.
-Po..Porządkuje twoje papiery, lordzie. - Na jego twarzy pojawił się mały uśmieszek.