Właściciel
Udało Ci się taką znaleźć. Ogłoszeń natomiast niewiele.
Właściciel
Głównie było tam coś o handlu i zadań dla najemników mało.
Konto usunięte
PrzeczYtał więc tę mniejszość...
Właściciel
Proste zadania w rodzaju robienia za kiziora lub coś w stylu "Idź gdzieś, przynieść coś i dostarcz tam."
Właściciel
Z tego co wyczytałeś wynikało, że miałeś zabrać kilku niewolników z biedniejszych dzielnic, a potem dostarczyć ich na targ.
Konto usunięte
- Czemu nie. - Pomyślał wampir po czym zabrał ogłoszenie. Poszedł do pierwszego celu.
Właściciel
Najpierw wypadałoby skontaktować się z tym handlarzem, który wystawił ogłoszenie.
Konto usunięte
// Zapomniałem xD//
Udał się więc do zleceniodawcy.
Właściciel
No więc był na targu i jakoś nie miał nic do roboty.
Konto usunięte
Podszedl więc się handlarza.
-Witaj, handlarzu. Znalazłem twoje ogłoszenie. Mogę się tym zająć.
Właściciel
- Świetnie. W jednej z biedniejszych dzielnic czeka pośrednik. On da Ci niewolników, a Ty przyprowadzisz ich do mnie.
Konto usunięte
-Wystarczy sto sztuk złota.
Właściciel
- Tyle spokojnie załatwię. - powiedział i dodał jeszcze: - Jak wyrobisz się w pół godziny to wypłacę dodatkowe dwadzieścia.
Konto usunięte
-Niech będzie.A ten pośrednik... Jakieś dokładniejsze miejsce pobytu?
Właściciel
- Przy fontannie, naprzeciwko małej karczmy.
Konto usunięte
-Mhm. Zaraz wracam. - Udał się więc do tej fontanny.
Właściciel
Najpierw trzeba było udać się do owej biedniejszej dzielnicy. W ogóle wiedzieć, która to dokładnie.
Konto usunięte
Wrócił się do zleceniodawcy.
-Bym zapomniał... W której dzielnicy to jest?
Właściciel
- Prosto jak w mordę strzelił i na wschód.
Konto usunięte
Poszedł w wskazane miejsce.
Właściciel
Zauważyłeś fontannę. Czyli to chyba tu.
Konto usunięte
Rozejrzal się za kimś kto stoi przy fontannie.
Właściciel
Przy fontannie nikt poza dwójką dzieciaków grających w piłkę.
Konto usunięte
Stanął przy fontannie i Poczekał chwilę.
Właściciel
Po chwili usłyszałeś głuche warknięcie z jednej z ciemnych uliczek.
Konto usunięte
Spojrzał w kierunku uliczki skąd dobiegalo warknięcie
Właściciel
Zobaczyłeś kogoś w płaszczu, opierającego się plecami o ścianę.
Konto usunięte
Podszedł bliżej do nieznajomego.
Właściciel
Nieznajomy okazał się masywnym Orkiem o czerwonej skórze i kłach wystających z dolnej szczęki.
Założył masywne dłonie na piersi pokrytej tatuażami i bliznami.
Pod płaszczem widziałeś sporo broni, w tym dwa miecze, topór i buławę.
Właściciel
- No. - odpowiedział krótko potwierdzając Twoje przypuszczenia.
Konto usunięte
-Gdzie oni są? - Zapytał o niewolników.
Właściciel
W odpowiedzi wskazał kciukiem na dalszą część uliczki.
Konto usunięte
Ostrożnie poszedł w tamtą stronę.
Właściciel
Stała tam grupa półtora tuzina Elfów, samych kobiet. Wszystkie oczywiście były związane i połączone jednym sznurem, a Ork, może w obawie przed użyciem Magii Elfów, a może właśnie przez jej użycie, dla bezpieczeństwa (swojego, nie ich) zakneblował wszystkie niewolnice.
Konto usunięte
Złapał za sznur i popedzil ich od wyjścia z uliczki.
Właściciel
Szybko opuściliście uliczkę.
Konto usunięte
Zaprowadził niewolnice do zleceniodawcy.
Konto usunięte
-Proszę bardzo. Teraz plac. - Powiedział do zleceniodawcy.
Właściciel
Starannie odliczył po czym podał Ci sto sztuk złota.
Konto usunięte
Wrzucił złoto do swojego mieszka po czym poszedł do pałacu Baryxa.
Właściciel
Trafiłeś tam bez problemu.
Konto usunięte
Udał się do swojego pokoju po czym położył się spać.