Konto usunięte
-Nie... Ale z tego co pamiętam miałeś mnie zapoznać z resztą twoich wesołych kolegów. No... I jeszcze chciałbym dopracować te magię ognia.
Właściciel
- Oczywiście, ale najpierw prześpij się trochę, zjedz coś i odśwież się. Chętnie usłyszę o Twoich wyczynach na Żerowisku.
Konto usunięte
-Tak, tak. Chciałbyś może łeb verosmoka? Nie mam zbytnio co z nim zrobić.
//te uczucie kiedy nie wiesz czy iść do siebie czy poprosić lorda o dostęp do łaźni :p
Właściciel
//Właściwie to masz dostęp do każdego pokoju w pałacu.//
- Połóż gdzieś. Każę go wypchać i powieszę nad kominkiem.
Konto usunięte
Poszedł do łaźni, umyl się. Potem poszedł do jakiegoś pokoju gościnnego. Położył w jakimś dobrym miejscu łeb stwora i Położył się spać.
Właściciel
I zasnąłeś. Obudziłeś się dopiero następnego dnia, rano.
Konto usunięte
Wstał i udał się do pokoju Baryxa.
Właściciel
Nie było go tam. Pewnie z racji wczesnej pory jeszcze śpi lub je śniadanie.
Konto usunięte
Właśnie... Sam powinien coś zjeść. Udał się do jadalni.
Właściciel
Baryxa co prawda tam nie było, ale czekał już zastawiony stół.
Konto usunięte
Zasiadł do stołu, zjadł coś i poszedł ponownie do pokoju Baryxa
Właściciel
Pusto, a jakiś służący powiadomił Cię o tym, że Lorda nie ma i podobno wróci wieczorem. Oznacza to czas wolny dla Ciebie.
Konto usunięte
W takim razie udał sie do najbliższej karczmy.
Właściciel
Przywitała Cię gospoda "U spitego podróżnika."
Konto usunięte
Wszedł do środka rozglądając się za karczmarzem.
Właściciel
Stał za ladą, gaworząc z jakimś nomadem w obdartych szatach.
Konto usunięte
Poczekał aż skończą rozmowę, w tym czasie rozejrzal się w celu dowiedzenia się czy są tu jacyś najemnicy. Najlepiej tacy, którzy Nie wyglądają na zbyt mocnych.
Właściciel
Widziałeś trójkę takich pasujących do opisu.
Konto usunięte
Podszedł do tych najemników.
-Witajcie, szukacie może roboty?
// Jakie miasto jest najbliższe Ur?//
Właściciel
Jeden kiwnął tylko głową.
//W Nirgaldzie to najbliżej będzie Minteled.
Kurde... Miałem fabułę dla tego miasta, a nikt nie chce tam grać ;-;//
Konto usunięte
-Potrzebuje pomocy w dotarciu do Minteled. To nie będzie łatwe, ale z wami raczej damy sobie radę.
Właściciel
- Co z zapłatą? - zapytał prosto z mostu jeden z najemników.
Właściciel
- Zależy w czym mamy Ci pomóc.
Konto usunięte
-Już powiedziałem. Pomóc w dotarciu do Minteled. Umiem się bronić ale przyda się obstawa...
//Ejjjj .. A co ze mną o.O//
Właściciel
Bóbr:
- Ochrona przed koczownikami? - domyślił się najemnik.
Zero:
//To postać Looty z Tobą gada. Ja pomóc nie mogę. Wkroczę jak skończysz rozmowę lub sobie pójdziesz :V//
//no właśnie wiem, ale tak przestała odpisywać w pewnym momencie :v//
Właściciel
//To czekaj, albo ją olej i idź sobie na miasto. Wtedy ja zaczną GM'ować.//
Konto usunięte
-Tak, tak. Nigdy nie wiadomo co za nami czyha.
//to poczekam jeszcze dwa dni//
Konto usunięte
-Choćby teraz jeśli jesteście gotów.
Właściciel
- Zapłać nam dwadzieścia pięć złota teraz, zaczekaj z godzinę i jedziemy. W Minteled dasz drugie tyle.
Konto usunięte
-Oczywiście. - Zapłacił im 25 sztuk złota i podszedł do karczmarza. - Daj karczmarzu jakieś piwo. - Wampir tak naprawdę nie chciał wcale iść do Minteled. Po całej przygodzie na Zerowisku miał ochotę zabić kogoś i wypić krew.
Właściciel
Było to zrozumiałe, ale z pewnością nie dla najemników, którzy opuścili karczmę. A Ty dostałeś piwo i straciłeś sztukę złota.
Konto usunięte
Zasiadł przy wolnym miejscu i napil się piwa.
Właściciel
Siedziałeś, piłeś i, nie przedłużając, minęła godzina, a najemnicy wrócili.
Konto usunięte
Spojrzał po nich.
-Możemy ruszać?
Konto usunięte
Udał się więc w kierunku wyjścia z Ur.
Właściciel
Z Ur łatwiej wyjść niż wejść, więc szybko znalazłeś się poza miastem.
Konto usunięte
Odszedł na tyle daleko żeby jacyś podróżni czy strażnicy ich nie widzieli.
-Ten tego... W która to bylo stronę do Minteled?
Właściciel
Najemnicy bez słowa szli w odpowiednim kierunku.
Konto usunięte
Zwolnił trochę aby byli przed nim.
Właściciel
Niezbyt Ci ufali, więc jeden szedł obok Ciebie, a drugi z tyłu. Pozostali natomiast szli przodem.
- A Ty co się tak wleczesz? - zapytał jeden z najemników.
Konto usunięte
-To wy mnie macie chronić, więc wolę być z tyłu... - Przyśpieszyl trochę.
//Jakbym był wredny, to bym w tej chwili próbował ją zgwałcić nim, ale nie XDD//
Wychodzi z mieszkania Nusshy mocno wkurzony
Właściciel
Zero:
Wyszedłeś.
Bóbr:
Oni szli tym samym tempem, a Ty nieco szybciej.
Konto usunięte
Znów zwolnił, żeby byli przed nim, lub chociaż kilku.