Konto usunięte
Heh, Skoro trzeba przydałby mi się jakiś człek od dźwigania broni.
Przygląda się niewolnikom.
Właściciel
Zero:
Zabrała monety i znów zaczęła się oddalać. A po chwili zniknęła w kłębie czarnego dymu. Gdy ten opadł zobaczyłeś zwinięty pergamin, który upadł w miejscu zniknięcia Szept.
Mateox:
Niewolników było bardzo dużo, ale znalazłeś kilkunastu dobrze zbudowanych mężczyzn. Zarówno ludzi, jak i Elfów, Orków i Krasnoludów.
Konto usunięte
Heh, to mój pierwszy raz, heh.
Pyta się kupca.
Potrzebuję jakiegoś dobrze zbudowanego Niewolnika, który by się nadawał, nazwijmy to Giermka.
Właściciel
Mateox:
//Wypowiedzi zaznaczaj myślnikiem.//
- Cholera. - mruknął wysoki człowiek o opalonej skórze. - Każdy tu to silny chłop. - powiedział wskazując na niewolników.
Konto usunięte
//To wszystko to wypowiedź postaci//
Poszukuje w miarę lojalnego Człeka do pomocy przy tych różnych przygodach, heh.
Właściciel
//Jeśli nie dasz myślnika na początku zdania, które wymawia postać, będę traktował to jak myśl.//
- A masz czym zapłacić? - burknął niezbyt słuchając co do niego mówisz.
Konto usunięte
- Ty się o moje pieniądze nie martw.
Wyjmuje sakiewkę ze złotem.
- No to czekam na pańską propozycję, mam bardzo dużo czasu.
Właściciel
- Sam se ku*wa obejrzyj. Ja ich tyko sprzedaję.
Konto usunięte
A co ja niby jestem?
Ty ich sprzedajesz, to chyba powinieneś wiedzieć nie?
Jak są takie trudności z Komunikowaniem się z tobą to ja mogę iść gdzie indziej pełno tu straganów!
Podchodzi i podnosi pergamin po czym go rozwija i ogląda oświetlając lekkim płomieniem, trzymając go z daleka od dokumentu
Właściciel
Mateox:
- Chyba Ty lepiej wiesz kogo Ci dokładnie potrzeba, nie? Popatrz, pooglądaj i pytaj. Mam Ci streścić ich życiorysy, czy jak?
//Ostatni raz. Teraz będę traktował takie wypowiedzi jako myśli.//
Zero:
Mapa przedstawiała część Ur, ale nie byłeś pewny jaką.
Może powinienem do niej wrócić ... Albo poszukać gdzieś kompletnej mapy .. Chociaż najlepiej byłoby się wznieść w powietrze ..
Wybrał ostatnią opcję po czym wzleciał trochę nad poziom dachów budynków
Konto usunięte
-Jak chcesz. Może tamtego. -Wskazuje na Jednego z Niewolników.
Właściciel
Zero:
To na pewno nie tu.
Mateox:
- Człowiek jak człowiek. Silny, lojalny i po przystępnej cenie.
Konto usunięte
- Ile byś chciał? -Powoli Wyjmuje Sakiewkę ze złotem.
Przelatuje w inną część, a mianowicie w część miasta, gdzie mieściła się kamienica Nusshy
Właściciel
Mateox:
- Z dwieście sztuk złota i będzie Twój.
Zero:
Nie. To nie tu.
Przelatuje w jeszcze inną część cały czas obserwując mapę
Właściciel
- Za sto możesz kupić sobie jakieś chucherko. - powiedział nieco oburzony. - To rasowy zabójca! Mięśnie jak ze stali, lojalny jak owczarek verdeński. Bierz i niepie**ol.
Konto usunięte
- Po kiego grzyba mi rasowy zabójca, już wyraziłem swoją opinię chcę aby mi służył a nie mnie zabił!
Leci nad mniej zamieszkaną częścią miasta (mniej domów)
-Chcesz usłyszeć krótszą, czy dłuższą wersję?
Zapytał się wujka...
//Chyba będę miał przez to bardziej rozbudowaną historię postaci. ;-;//
Właściciel
Zero:
Tym bardziej nie tu. Może pokaż komuś mapę?
King:
- Dłuższą. - powiedział siadając przy stole. Nalał jakiegoś trunku do szklanki, a później polał też do drugiej, dla Ciebie.
- Siadaj i opowiadaj.
Mateox:
- I o to chodzi! - zagrzmiał kupiec. - Chyba dużo podróżujesz, a na podróżnych zawsze i wszędzie czekają niebezpieczeństwa. A nawet sam widok takiego skubańca odstraszy bandytów. A jak dojdzie do walki to...
Ląduje na ziemi i szuka osób, które mogłyby pomóc
Konto usunięte
Znając takie sytuacje, weźmie za miecz a potem ciach same trupuly, w tym ja.
Właściciel
Zero:
Zależy kogo uważał za taką osobę.
Mateox:
- No to mówię, że chłop lojalny. A jak się nie podoba to spi***alaj.
Konto usunięte
Dobra ile dokładnie chcesz?
Tylko nie przesadzaj.
Chyba najlepiej byłoby poszukać jakąś starszą osobę
Właściciel
Zero:
Jakiegoś starucha znalazłeś.
Mateox:
- Mówiłem ile chcę.
Podchodzi do niego
- Witam .. Czy mógłby pomóc pan podróżnemu ?
Właściciel
Zero:
Pewnie by pomógł. Gdyby nie to, że jesteś przerażającym Smokiem, więc szybko spieprzył na Twój widok.
Matoex:
- Za tyle mogę sprzedać Ci jakieś chucherko.
Konto usunięte
-Wiec że na 200 na pewno się nie dam na ciągnąć.
-150!
Szuka innych osób, które mogłyby pomóc
Właściciel
Mateox:
- 190 i możesz go zabierać.
Zero:
Ktoś na pewno pomoże, ale chyba potrzebna jest dodatkowa motywacja.
Ludzie .. Jak zwykle myślą tylko o zysku
Dalej szuka osoby, która mogłaby pomóc
Właściciel
W końcu znalazłeś kogoś kto trzyma Twoją stronę. I to za darmo!
Pokazuje napotkanej osobie mapę pytając, czy nie wie, którą część miasta pokazuje
Właściciel
- To chyba ta nowa dzielnica, na północy miasta.
- Dziękuję za pomoc - Mówiąc to się uśmiechnął delikatnie tak, aby nie pokazywać zębów, by nie wystraszyć rozmówcy
Właściciel
Wzruszył tylko ramionami i odszedł.
Wzleciał w powietrze i skierował się w część miasta wskazaną przez nieznajomego sprawdzając zgodność z mapą
Właściciel
Świeżo postawione i jeszcze budowane drewniane domy pasowały do wyglądu dzielnicy na mapie.
Ląduje w pobliżu jednego z punktów z mapy
Właściciel
Pusto. Z wyjątkiem patroli strażników.
Co jest ... Czyżby mnie oszukała ?
Kieruje się w stronę najbliższego punktu
Właściciel
- Hej Ty! Stój! - krzyknął jakiś strażnik za Twoimi plecami. Jednocześnie usłyszałeś odgłos ładowania kuszy.
Zatrzymuje się i odwraca do strażnika
- coś się stało ?