Plac przed szkołą [Archiwalne, II sezon]

Temat edytowany przez Filizaneczkaherbaty - 11 czerwca 2019, 12:48

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
W sumie nawet dobrze, że u takiej miłej osoby, wszystko się ułożyło.
Czeka na odpowiedź Jasona.

Avatar Historyjka
JD:

- Niewiele. Poza tym, że duch Heather przez kilka lat chodził za mną i narzekał, że nie żyje, nic się u mnie takiego nie dzieje.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Oaza pie**olonej cierpliwości, wyciszona jak wagon je**nych tybetyjskich mnichów.

Avatar kosmiczny_kamien
Zoe i JD

- Ajaj... - Powiedziała tylko i spojrzała na Zoe - ale widzę, że poznajesz nowych przyjaciół - Jakby była jego matką, w sumie wydoroślała przez te lata.

Avatar Historyjka
JD:

- Nie nazwałbym przyjaciółką dziewczyny, którą znam dopiero jeden dzień. Ale można tak to ująć - wzruszył lekko ramionami.

//It's worse than friendzone, poor Zoe xd

Avatar kosmiczny_kamien
Zoe i JD

Westchnęła nawet trochę rozbawiona.
Szturchnęła Zoe w ramieniem i szepnęła jej do ucha
- Nie martw się, szybko się przywiązuje

Avatar Historyjka
//Ale przy tym boi się wchodzić w nowy związek, po tym jak się ten zakończył, więc Zoe by musiała być mega cierpliwa xd

Avatar
Filizaneczkaherbaty
//xD
Zoe
Najpierw nie skumała o co chodzi, bo była zbyt zamyślona.
Uśmiechnęła się na słowa kobiety.
Jedyna osoba, jaką zna, a lata ją nie zmieniły.
Złoty człowiek.
Chyba.
Ale raczej takie podejście pozostaje, go się nie da wyćwiczyć.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

Scotty przyleciał tuż pod szkołę. Zaczął wypatrywać dziewczyn.

Avatar Historyjka
Scotty:

Zobaczył nauczycielkę, uczennicę i ucznia, rozmawiających razem na ławce. Większość dziewczyn pewnie była w środku. Widział nawet jedną na progu! Właśnie ją przeszukiwali uzbrojeni ochroniarze. Ale była przynajmniej ładna.

Avatar kosmiczny_kamien
Zoe i JD

Kobieta znowu westchnęła, tylko tak jakoś ciepło, i znowu spojrzała na Jasona
- Yak czy siak, cieszę się, że wszystko u ciebie tak jakby w porządku, a przynajmniej wszystko idzie w dobrym kierunku

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Blisko koniec rozmowy.
Dusze są bardziej spokojne.
A to dobrze ^^

Avatar Historyjka
JD:

- Wzajemnie. Swoją drogą - rzeczywiście prawnik, czy jednak nie trafiłem? - uśmiechnął się. Pytał o jej narzeczonego, nawiązując do tamtej ich rozmowy z młodości. To mimo wszystko nie były złe czasy. Do pewnego momentu przynajmniej.

//You're planning your future, Veronica Sawyer, you'll go to some collage and marry a lawyer. But the sky gonna hurt if it falls~ so you'd better start building some walls~

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Jak jeden dzień, może być tak nasycony przeżyciami?


Dalej obserwuje dwójkę.

Avatar Historyjka
Lilith:

Ochroniarze wsadzili ją do wozu policyjnego, a tam policjantka zakuła ją w kajdanki - Teraz my ją przejmujemy, chłopcy - zamknęła drzwi radiowozu. Kierowca ruszył spod szkoły. W wozie był też tajniak w ciemnych okularach. I kilku policjantów.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

Ignorując fakt, że jest przeszukiwana postanowił zagadać.
- no hej! Znasz hiszpański? - przysunął się zdecydowanie za blisko. - podobno jest językiem miłości -

Avatar
Filizaneczkaherbaty
//xDDDD MISZCZ PODRYWU

Avatar Historyjka
Scotty:

Nim zdążyła odpowiedzieć wpakowano ją do wozu pancernego i zakuto w kajdanki.

Ale tekst na podryw nie był taki zły.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Filizaneczkaherbaty pisze:
Zoe
Jak jeden dzień, może być tak nasycony przeżyciami?


Dalej obserwuje dwójkę.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Scotty

- zadzwoń! - zawołał na pożegnanie, po czym wszedł do szkoły.

Avatar kosmiczny_kamien
Zoe i JD

- Nie, nie jest prawnikiem, jest właścicielem kawiarenki w mieście - No co? Nie wszystko idzie tak, jak sobie to zaplanowaliśmy

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Uśmiechnęła się na słowa Veronici.

Avatar Historyjka
JD:

- No cóż, życzę wam szczęścia.

Zabrzmiało nawet szczerze. Choć nie wiadomo, czy do końca takie było. Znacie ten uśmiech, kiedy kogoś coś wręcz fizycznie boli, ale mówi, że wszystko jest w porządku? Jego obecny uśmiech i ton bardzo pasowały do tego opisu. Ale przynajmniej się starał. A to się liczy, nie?

- No nic, nie będziemy już ci zawracać głowy, pani profesor - te określenie powiedział raczej żartobliwym tonem.

- Do widzenia.

A na te słowa po prostu zniknął. Dosłownie. Nie czekał na żadną odpowiedź. Po prostu rozpłynął się w powietrzu, jak to tylko duchy i osoby ze zdolnością teleportacji potrafią.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Zoe
- Do widzenia, pani Sawyer. - powiedziała, wiedząc że z JD na pewno coś nie tak. Skierowała się do wejścia szkoły.

Avatar kosmiczny_kamien
Kobieta trochę się zdziwiła no ale dobra, będą jeszcze mieli okazję pogadać.
Wstała i ruszyła do szkoły bo w końcu jest nauczycielką

Avatar LittleBoy
Auggie wyszedł i posadził Taya na ławce. Wyciągnął telefon z kieszeni:
— Miejmy nadzieję, że nie będzie odwalać takich akcji jak ostatnio — zaśmiał się smutno na wspomnienie ich wędrówki po lesie i prób dodzwonienia się na numer alarmowy. Wybrał 112 i przyłożył telefon do ucha, nasłuchując sygnałów.

Avatar LittleBoy
— Dzień dobry, w Szkole im. Drakuli zdarzył się wypadek. Mojemu przyjacielowi cegła spadła na nogę, miażdżąc kości. Jest przytomny i kontaktuje. Próbowaliśmy prosić o pomoc pielęgniarkę szkolną, jednak nie była w stanie nam pomóc. Czy ktoś mógłby przyjechać i nam pomóc? — mówił szybko, jednak na spokojnie dało się rozpoznać słowa. Odetchnął w duchu, że jednak połączył się z numerem alarmowym, a nie pizzerią.

Avatar kosmiczny_kamien
Tayomi
Jak miło, że odebrały odpowiednie służby, w tych czasach nawet połączeniom wychodzącym nie możesz ufać

Avatar LittleBoy
— Nasza szkoła jest oddalona od ludzi, nie mamy ulicy ani numeru. Z tego co wiem jest tylko jedna Szkoła im. Drakuli w Anglii. A w ostateczności możecie przecież namierzyć moją komórkę. Błagam, nie każcie mi jechać przez całe miasto z rannym przyjacielem — przygryzł nerwowo wargę i zmarszczył brwi.

Avatar kosmiczny_kamien
Tayomi
Zauważył, że Auggie jest zestresowany, i co dziwo, bardziej zestresowany od niego.
- Spokojnie, nie umieram

Avatar Historyjka
Auggie:

Usłyszał pośpieszne klikanie na klawiaturze. I kilka głosów w tle.

- Nie mamy w rejestrze takiej szkoły. Zaraz was namierzymy po adresie IP telefonu.

Xezus:

Sonia wyprowadziła go przed szkołę.

- To gdzie idziemy? Czy to randka? Jesteśmy już parą? Jak myślisz? Pasujemy do siebie? Będziemy razem na zwasze? Chcesz w przyszłości mieć psa czy kota? Ślub bierzemy w Moskwie czy Oświęcimiu?

Wyrzucała pytania jak karabin maszynowy.

Avatar
GrandAutismo
Xezus
Dał się wyprowadzić.
-Centrum handlowe ! Tak ! Takkk ! Nie wiem ! Pewnie tak ! Psa ! Moskwa !
A on odpowiadał na te pytania jak najszybciej może.

Avatar Historyjka
Xezus:

Zaśmiała się uroczo.
- Jesteś słodki, wiesz?

Avatar
GrandAutismo
Xezus
Zarumienił się znów.
-Nie wiem !

Avatar Historyjka
Xezus:

Musnęła ustami jego usta.
- To teraz wiesz~

Avatar
GrandAutismo
Xezus
Jeszcze mocniej się zarumienił.
-Okej !

Avatar
niemamnietu
Na plac wszedł wielki, lodowy golem.

Zdjęcie użytkownika niemamnietu w temacie Plac przed szkołą [Archiwalne, II sezon]

- Siemka! - zwrócił się nie wiadomo do kogo. - Lubicie Hot-Dogi? Przyniosłem kilka.

Avatar Historyjka
Xezus:

- Patrz, gościu ma hot-dogi! *^*

Avatar
GrandAutismo
Xezus
-Jej !

Avatar Historyjka
Xezus:

- Jego! Ich! Nas! ^^

Avatar
GrandAutismo
Xezus
-Jeszcze jak !

Avatar
niemamnietu
Golem chodził z tacami Hot-Dogów po jednej w każdej ręce. Zapach rozchodził się po całym placu. Czuć było, że są gorące.

Avatar Historyjka
Xezus:

- Weźmiemy po hot-dogu?! *^*

Avatar
GrandAutismo
Xezus
-Takkk !

Avatar Historyjka
Xezus:

Pociągnęła go za rękę do golema.
No i wzięła jednego hot-doga dla siebie.
Poczekała aż Xezus też sobie weźmie.

Avatar
niemamnietu
//Kim jest postać z Xezusem?//

Avatar
GrandAutismo
Xezus
Też wziął.
-Dziękuję !

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]