Plac przed szkołą [Archiwalne, II sezon]

Temat edytowany przez Filizaneczkaherbaty - 11 czerwca, 12:48

Avatar kosmiczny_kamien
Zwykły plac.
Droga prowadząca do głównego wejścia a przy niej ławki. W okół zielony, dobrze zadbany trawnik i kilka drzewek zasadzonych aby dawały cień uczniom, którzy zdecydowaliby się pod nimi usiąść.

Avatar kosmiczny_kamien
- Więc... Um... Wszystko dobrze? Bo płakałaś - Hans stanął prosto. Nie wiedział co ze sobą zrobić. Nawet nie zdążył się przedstawić ani nic.

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Siedzi obok chłopaka, patrząc na Hansa natarczywie, ale raczej uczucie takie, jakby nie patrzyła na ciebie, a w ciebie. Jakby patrzyła na wnętrzności.

Avatar kosmiczny_kamien
//Zoe zaraz pie**olnie bo jest wokół samych chlopów co wyglądają jak dziewczynki//

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
No i się trzęsie. Nie wie co się dzieje, a się boi masek.

Avatar Historyjka
- T-tak... już wszystko dobrze - uśmiechnął się niepewnie. Ale przynajmniej już nie płakał, a to zdecydowanie dobrze.

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Powieka lewego, dolnego oka drga.

Avatar Historyjka
Spojrzał na Zoe.
- ...coś się stało..?

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Nie odpowiada ale lekko kiwa głową.

Avatar Historyjka
- ...c-co takiego..?

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Nie odpowiada. Nadal się trzęsie, a powieka lewego oka drga. Chyba ma załamanie nerwowe

Avatar Historyjka
Spojrzał spanikowany na Hansa.
- h-hej, chyba jej coś jest! .-.
Pokazał na Zoe.

Avatar kosmiczny_kamien
Szybko do niej podszedł i dotknął jej ramienia
- Hej, co się dzieje?

Avatar niemamnietu
Moderator
wszyscy
Słyszycie dzwonek szkolny. Z budynku szkoły wychodzą uczniowie.

Hans
Jakiś rudzielec przeszedł obok ciebie. Spojrzał się na ciebie. Zrobił zdziwioną minę, ale zaraz poszedł.

Avatar Creepy_Family
Francesso jak gdyby nigdy nic, wyszedł sobie na dwór. W końcu przerwa. Mógł rozprostować nogi i zjeść spokojnie, na schodach, jabłko, które wziął na drugie śniadanie.

Avatar kosmiczny_kamien
Spojrzał na rudzielca. Już miał coś powiedzieć, aż go korciło, ale się powstrzymał bo dziewczyna obok ma atak padaczki i nie ma teraz za bardzo czasu na dramy.

Avatar Historyjka
Patrzy zaniepokojony na Zoe.

Avatar niemamnietu
Moderator
klasa Ia
Orientujecie się, że to koniec waszych lekcji.

Avatar Historyjka
A co z chemią i biologią?

Avatar niemamnietu
Moderator
//Przegapiliście, jeśli nie wiecie.//

Avatar Historyjka
//Ale Vane stała przy planie lekcji, nie jej wina, że nie dałeś jej przeczytać na czas xd

//W ogóle nie zrobiłeś tej lekcji dla żadnej postaci, co to za time-skipy som xd

Avatar kosmiczny_kamien
- Dla mnie to i tak był stracony dzień - Zachciało się wciskać drzemkę w budziku

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Zakłada plecak i jak w transie kieruje się na lekcje
Jak nie ma lekcji, to odciąga trochę na bok Elliaha
-Wszy-Wszy-wszystko nie jest takie jak się wydaje... Boję się masek. - wyjaśniła.

Avatar Historyjka
- M-m-masek..?

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
-W se-sensie... Wyda-wydają się tym kim nie-nie są...

Avatar Historyjka
- O-ou... - wbił wzrok w czubki butów - Czyli to moja wina, że się źle czujesz..?

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Ni-Nie, spokojnie... To prze-przez to, że pierwszy raz... Wygląd nie pokłada się z du-duszą. Dzi-dziwne uczucie...i po prostu... Nie przy-przy-przyzwyczaiłam się do niego je-jeszcze....

Avatar kosmiczny_kamien
No akurat słyszał rozmowę bo ciągl za nimi łaził. Nie ma co robić z swoim życiem a dzień nauki i tak zmarnowany.
- Co masz na myśli mówiąc "Wygląd nie pokłada się z duszą"?

Avatar Deuslovult
Moderator
Tanja: wypada z lusterka prosto na Zoe. Wpada na nią i potyka się upadając
-co za jazda!

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Upada, od razu wstaje.
-To, że po prostu... Z duszy na przykład chłopak.... A z wyglądu dziewczyna. To... Nienormalne.
Alice
Spada, na krzesło. Trzymała w ręku filiżankę. Dalej trzyma i pije.

Avatar kosmiczny_kamien
W tym momencie to autentycznie się oburzył
Oj będzie jednak drama
- Ta, a ty wiesz, że niektórzy tak robią bo lubią? I to raczej nie tobie oceniać, co jest normalne a co nie - Powiedział wkurzony - Zresztą, niektórzy po prostu nie czują się dobrze z swoim ciałem.

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Wiem. Akceptuję takie osoby i nie mam nic przeciwko... Ale po prostu strasznie boli mnie głowa i oczy. Bo... Oczy nie są przyzwyczajone do wykrywania osób, które mają co innego, niż się prezentują. Chodzi mi tutaj o duszę... Mają najczęściej dziwną duszę. A wygląd się różni. Po prostu... No nie mogę wyjaśnić słowami..

Avatar kosmiczny_kamien
- Po prostu pogódź się z tym, że nie wszyscy są tacy, jak ty się pezyzwyczaiłaś - Fuknął

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Okej. Już wiem. Akceptuję wszystkich. Wszyscy są okej. Ale po prostu mówię, że źle się czuję w towarzystwie osób, które mają inne ciało niż duszę. Dziwię się, że tym razem nie krwawiły...

Avatar kosmiczny_kamien
- To się zdarza, niektóre dziewczyny chcą być chłopcami i vice versa, bardzo mi przykro - Teoretycznie powinien się juz uspokoić i nie ma powodu do kontynuowania bycia niemiłym ale już się wkurzył także no

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Rozumiem to, ale po prostu mówię, czemu się dziwne zachowywałam! Czemu musisz się przyczepiać o byle co?! Maź na ból dupy dostępna.

Avatar kosmiczny_kamien
- To nie ja otwarcie mówię, co mi przeszkadza w innych i mam ataki paniki bo, o mój boże, ktoś się czuje innym, niż jest!

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
-Nie mam ataku paniki! I raczej lepiej powiedzieć, niżeli ni z kija zacząć z oczu krwawić! Ataku paniki nie mam, po prostu wiem co może nastąpić!

Avatar kosmiczny_kamien
- Bardzo mi przykro, że tak reagujesz na normalnych rówieśników - Znowu fuknął, pożegnał się z Elliah i zaczął iść w stronę szkoły - Spasuje z tą rozmową - I odszedł

Avatar Historyjka
- Z-Zaczekaj! - Ellie pobiegł za nim.

Avatar Filizaneczkaherbaty
//Do kogo to było?//

Avatar niemamnietu
Moderator
Historyjka pisze:

//W ogóle nie zrobiłeś tej lekcji dla żadnej postaci, co to za time-skipy som xd


//Przeczytaj wątek lekcji matematyki. W pewnym momencie dzwoni dzwonek, ale żadna postać nie wyszła. A potem to w ogóle nie poszliście na następną.//

Avatar Historyjka
Filizaneczkaherbaty pisze:
//Do kogo to było?//
//Sr, przeczytałam "mdleje" zamiast istnieje, już tamto skasowałam, sorki xd

//A co do lekcji, Vane stała przy planie lekcji i czekała, aż GM napisze co teraz jest, zamierzała iść, więc nie że nie poszła -_-

Avatar Creepy_Family
Adrien siedział sobie na ławeczce, zaklejając kolorowymi plasterkami, znowu pocięte (wcale niespecjalnie) palce. Nucił coś przy tym wesoło, kompletnie ignorując wszystko co się wokół niego dzieje.

Avatar Historyjka
Vane:

Wyszła przed szkołę... I zemdlała.

Isaac:

Po całym dniu na wagarach palił teraz papierosa przed szkołą... I nagle widzi jak jakaś laska mdleje. Podszedł do niej obojętnie i spojrzał na nią z góry.

- A ty co za drzemki na trawniku odpi***alasz, wstawaj - trącił ją lekko butem w żebra. Na razie lekko. Czasami kopał leżącego, ale nie kuźwa takiego nieprzytomnego, jaka z tego wtedy frajda.

//Musiałam, jak nie z Zoe to Vane bierę.

Avatar Filizaneczkaherbaty
Zoe
Podchodzi do Vanessa, a raczej podbiega.
-S-Słyszysz mnie? - spytała klękając.

Avatar Historyjka
Vane:

Nadal jest nieprzytomna.

Isaac:

Kopnął mocniej w żebra.
- EJ, NIE SŁYSZAŁAŚ, WSTAWAJ ŻESZ!

Avatar Creepy_Family
Adrien

- Nyu~? - podniósł głowę i spojrzał w stronę krzyku.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32166 postów, 155 tematów i 25 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]