Korytarz {ARCHIWUM PBF'a}

Temat edytowany przez niemamnietu - 12 kwietnia 2019, 17:04

Avatar Creepy_Family
Ichimatsu

Wyszedł na korytarz, nucąc coś pod nosem.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rose

- to jest doktor - zwróciła się do Stelli.

Ray

Próbuje zrobić wrażenie, stojąc z rękami w kieszeni, patrząc w dal.

Avatar Historyjka
Stella:

- Wooow! Ale skoro jest pan doktorem to jak pan operuje bez rąk? - zapomniała o istnieniu czegoś takiego jak kieszeń i uznała, że facet nie ma obu dłoni.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

Ray wyciągnął ręce z kieszeni.
- spokojnie, jeszcze ich nie straciłem. W razie czego, mogę sobie wychować nowe. - odparł. - Idziemy na pizzę? -

Rose

Rose uśmiechnęła się pod nosem. Doktor chciał zrobić wrażenie, a wyszło jak zwykle.

Avatar Historyjka
Stella:

- PIZZA?! - przytuliła go nagle, mocno - Pan daje pizzę, pan dobry! - szeroki uśmiech.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rose

Zaśmiała się. To wyglądało uroczo.

Ray

Mózg.exe przestał działać. Raya dotknęła dziewczyna. Również ją przytulił.
- No, także ten tego. Idziemy? Znaczy się jak tam chcesz, mogę jeszcze poczekać... - zaczął żałować, że się odezwał.

Avatar Deuslovult
Moderator
// mam zły pomysł co odwalić z tą przyjaźnią. Bardzo zły//

Avatar Historyjka
Stella:

- Chodźmy! - zawołała radośnie.
Jeden szczegół. Zapomniała go puścić.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- możesz mnie już puścić - zgłupiał kompletnie. Chyba pierwszy raz w życiu dotknęła go dziewczyna.

Rose

Obserwowała dalszy rozwój wydarzeń.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
No spacerował tak sobie przez korytarze poznając szkołę w międzyczasie kopiąc jakąś puszkę, aż w końcu przypomniał sobie, co powinien tak w sumie zrobić. Opiekunka paplała coś do niego o natychmiastowym odwiedzeniu sekretariatu czy coś. No i niby nie powinno być problemu bo zdążył chyba obejść całą szkołę ale za chiny nie pamiętał, gdzie jest ten chędożony sekretariat.
No kij, trzeba kogoś spytać.
Podszedł do losowego ucznia, którym był Ichimatsu i po prostu rzucił krótkie "Gdzie jest sekretariat?"

Avatar Creepy_Family
Ichimatsu

Spojrzał na niego trochę spode łba, że przerwał mu w najlepszym momencie. Włożył ręce do kieszeni i skinął mu głową w kierunku, gdzie, chyba, był sekretariat. Trafi sam, poszuka, postuka. W najlepszym wypadku zapyta znowu. Tym razem kogoś innego.

Avatar kosmiczny_kamien
- Dzięki - Odpowiedział i ruszył w pokazanym kierunku.
Dziwny jakiś był ten typ, jakby mu dopiero co pół rodziny umarło, ale to nie jego biznes. Jego problemem jest pokój, i klnie się na boga, oby był to lepszy pokój niż te w polskich sierocińcach.

Avatar Deuslovult
Moderator
// robimy wspólny pokój? Szaman i adrian? Nie że ship ale pokój może być?//

Avatar kosmiczny_kamien
//Jeśli chcesz mieszkać z mutantem chędożonym wiedźminem pie**olonym przeklętym co nic nie zrobi jeśli nie masz złota to spoko Nie no dla mnie git//

Avatar Deuslovult
Moderator
// to zakładam //

Avatar Historyjka
Stella:

- Aaa, zapomniałam! - puściła go.

Isaac:

Wyszedł z Adrienem z ich pokoju.
Trzymał go za rękę, ale to już szczegół.

Avatar Creepy_Family
Adrien

Tupkał sobie przy nim. - A nauczysz mnie kiedyś anatomii, na żywym człowieku? Naprawdę jestem słaby w to, gdzie co jest. To o żeberkach to kiedyś słyszałem i zostało mi w tyle głowy. Co ty na to?

Avatar Koteczek_21
Azazel

Łapie za rękę Isaac'a

Uno momento koleżko. Po tym co zastałem w tym pokoju wiem już wszystko.

Wskazuje na Isaac'a

To twoja sprawka. Marek Kociarz był zauroczony w Alice. Jakiś czas temu przed trafieniem tu widział ją. Był zauroczony, bo lekko świrował. Zaprzeczał jednak. Po tym jak on i Alice trafili tu, urok jej był silniejszy. Jednak kiedy rozwalił drzwi po usłyszeniu hałasów, powalił ciebie. Z głodu rzuciłeś się na niego. Wbiegł wtedy ktoś inny i jego obiłeś mocno zapewne odgryzając mu dłoń.

Wskazuje na obfitą plamę zeschniętej krwi

Zapewne był magiem, bo szafa jest przewrócona. Kociarzowi odgryzłeś uszy, gdyż widać kłaczki przy kącikach ust. Alice nie oszczędziłeś, gdyż został z niej szkielet, na którym są kawałki mięsa oraz zapach mięsa, który śmierdzi intensywnie tak jak ty. Cuchnie od ciebie ludzkim mięsem, gdyż nie pozbyłeś się dowodów. Marek Kociarz po tym co zastał wiedział co się stało. Chciał cię powstrzymać, a nawet wymusić na tobie wyjawienie wszystkim prawdy, lecz Adrien cię chroni. A teraz X go porwała. Lecz kiedy Kociarz się uwolni, będzie źle. Jeżeli nie ujawnisz wszystkim prawdy to Kociarz cię zabije. Lecz jeżeli wyjawisz o sobie prawdę to nie licz na łaskę. Dostaniesz porządny łomot za to co zrobiłeś.

Avatar
niemamnietu
//Uwaga! Następuje kasowanie zbędnych postów!//

Avatar
niemamnietu
//Usuwanie postów again. Jak nadal będziecie to prowadzić tutaj, a nie chociażby na czacie to będą ostrzeżenia.//

Avatar Deuslovult
Moderator
szaman
Idzie chwiejnym krokiem do czegoś co na mapie którą dostał razem z ofertą pójścia do tej szkoły było zaznaczone jako pokój pielęgniarki

Avatar Historyjka
//Dobra, niech wam będzie. Koniec kłótni.

Isaac:

- Aha? - spojrzał na niego ponad ramieniem - Nie obchodzi mnie to - tylko tyle powiedział, po czym wyszedł z Adrienem z budynku szkoły. Ma gdzieś to czy oberwie czy też nie. A to raz w życiu obrywał? Od małego wszyscy go nienawidzili. Ojciec. Opiekunowie w sierocińcu. Nie zliczy przecież, ile razy obrywał. Jeden raz w te czy wewte? Wielkie mi co. Ma to gdzieś.

Avatar
niemamnietu
//Szaman do pielęgniary, proszę,//

Avatar Koteczek_21
Azazel

Do siebie

Będzie tego żałował. Dziwak. Niech nie błaga potem Kociarza o litość. Jednak, jeżeli Kociarzowi przemówię do rozumu to być może go oszczędzi. Cóż, trzeba skończyć ten cyrk.

Avatar kosmiczny_kamien
Adrian
Wyszedł z sekretariatu i skierował się do swojego pokoju, chce w końcu zostawić gdzieś tą walizkę.
Idąc obserwował uczniów.
Typ w bandażach a obok niego jakiś pedał, o, jest nawet typ co chyba wyrwał się z nagrywek nowej adaptacji Kamieni na szaniec. Co jest nie tak z tą placówką wtf, a on myślał, że laboratorium było dziwne.

Avatar Koteczek_21
Azazel

Teleportuje się do swojego pokoju

Avatar Deuslovult
Moderator
niemamnietu pisze:
//Szaman do pielęgniary, proszę,//

// magia lecznicza jest wolna a on ma odje**ną dłoń. Do czegoś takiego odleczenia trzeba poważniejszej magii. A on jest wyczerpany. Mimo to dłoń mu się powoli regeneruje. Już ma trochę więcej niż wcześniej.

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Ray

- w porządku, nie ma problemu - Ray się zarumienił. Poszedł w kierunku wyjścia.
- czekam na parkingu! - rzucił na odchodne.

Rose

- idziemy, na co będziemy czekać? - Powolnym krokiem ruszyła za doktorem.
- Stella, dobrze zapamiętałam? -

Avatar Koteczek_21
Lilith

O matko! Co za plątanina korytarzy. Cóż, zawsze się mogę do niego teleportować!

Teleportuje się do Azazela

Avatar Deuslovult
Moderator
szaman
Tupta do swojego pokoju. Ręka mu się regeneruje powoli i już do regeneracji zostały tylko palce.

Avatar Historyjka
Stella:

Stała tak dłuższą chwilę.
- Um... tak sądzę. A co, źle? ;^;

Avatar Deuslovult
Moderator
szaman
Wychodzi ze swojego pokoju i szuka tablicy ogłoszeń. Idzie sobie aż widzi jakiegoś gostka (azazela) podchodzi i pyta się
- czy widziałeś gdzieś tablicę ogłoszeń?

Avatar kosmiczny_kamien
//Azazel się tepnął do swojego pokoju przecież//

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Afrodyta
Wchodzi do szkoły, pełna kultura. Cicho zamyka drzwi, niespecjalnie upuszczając je tak, że się uderzają o szklaną ściankę.
Cicho syczy pod nosem. Wychwytuje spojrzeniem kogokolwiek, kto wygląda, jakby wiedział/a co tu się dzieje.
Podchodzi do Szamana.
- Witaj. Wiesz gdzie mogę znaleźć Sekretariat?

Avatar
Filizaneczkaherbaty
//Deusss

Avatar Deuslovult
Moderator
szaman
Widzi jakomś miła dziewczynę która pyta się go o drogę więc wyjmuje mapę i pokazuje palcem miejsce gdzie są
- o my jesteśmy tutaj
I przesuwa palcem na sekretariat
- a tu jest sekretariat. Czyli kilkanaście metrów w lewo
- a jak się nazywasz damo? Złapał ją za dłoń i pociągnął ją do siebie całując w palce. // tak staromodnie //
- ja jestem stefan szczeczyński herbu odrowąż
// sorry rozchorowałem się + alergia. Ledwo co myślę//

Avatar
Filizaneczkaherbaty
//Nie zazdroszczę i współczuję.
Afrodyta
Po pewnym czasie zabiera dłoń.
- Afrodyta Gerge. Miło poznać. - powiedziała miło, ale chłodno. Przecież to tylko jedno spotkanie, zaraz przeminie. Woli się trzymać w ramkach rozsądku, dlatego też powstrzymuje się przed wykrzyczeniem że mają ku*wa dwudziesty pierwszy wiek.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
// >~<
Wyobraźcie sobie
Wstajecie rano
Idziecie myć zęby
Nakładanie pastę na szczotkę
Myjecie
A was przeszywa ogromny ból, bo oderwaliście kilka kawałków dziąseł
Wyjmujecie
A tam maszynka do golenia //

Avatar Deuslovult
Moderator
//co? Zrobiłaś tak? XD. Myślałem że to ja jestem nieogarnięty//

Avatar kosmiczny_kamien
//Ok to mnie aż zabolało//

Avatar Historyjka
//O mój, chciałabym to zobaczyć xD

Avatar Deuslovult
Moderator
// o ja współczuję strasznie. //

Avatar
Filizaneczkaherbaty
// nie to czyjś strach. Z anonimowych wyznań.
Dodatkowe, anonimowe wyznanie:
Siedzę sobie uczę się na sprawdzian z biolki
coś mi przeszkadza
Wyjmuje słuchawki
Wsłuchuję się
A to mama podczas ubijania schabowych wystukuje młoteczkiem hymn polski
XD patriotka//
Afrodyta
Czeka

Avatar RayGuy_Player
Właściciel
Rose

- nie, skądże znowu! Chciałam tylko się upewnić. Lepiej już chodźmy, bo doktor nam zwieje - wyszła ze szkoły.

Avatar Historyjka
Stella:

Potuptała za nią, ale nieco wolniej.
W końcu była zombie. Rusza się powoli.

Avatar Deuslovult
Moderator
juliet
Wyszła i udała się na plac.
//która godzina jest w PBFie?//

Avatar Burger2004_09
Aaron wyszedł i zaczął poszukiwania mapy szkoły, by odnaleźć bibliotekę.

Avatar kosmiczny_kamien
//Nie wiem, coś koło 15/16 może?//
Aaron

Nie znalazłeś mapy ale za to znalazłeś karteczkę z rozpisem jakie pomieszczenia są pod jakim numerem drzwi.
Biblioteka była pod numerem 214, obok ciebie były drzwi z numerem 200, musisz poszukać.

Avatar Historyjka
Ellie:

Przebiegł przez korytarz.
Prosto do swojego pokoju.

Avatar
Filizaneczkaherbaty
Afrodyta
Patrzy na to z lekkim potępieniem.
Wku*wia ją to.
- Wybacz, muszę już iść do sekretariatu. Do zobaczenia później. - powiedziała do chłopaka i skierowała się szybkim krokiem do sekretariatu.

Temat zamknięty

Pokaż znaczniki BBCode, np. pogrubienie tekstu

Dodaj zdjęcie z dysku

Dodaj nowy temat Dołącz do grupy +
Avatar RayGuy_Player
Właściciel: RayGuy_Player
Grupa posiada 32203 postów, 155 tematów i 22 członków

Opcje grupy JJ GO! [PBF]

Sortowanie grup

Grupy

Popularne

Wyszukiwarka tematów w grupie JJ GO! [PBF]