Isaac:
- Przestań za mną łazić, mówiłem, że idę coś zjeść, a nie lubię robić tego przy świadkach, więc spi***alaj!
Ekipa Wpie**olu:
//Zmieńmy temat na centrum.
Filizaneczkaherbaty
Zoe
Idzie trochę za nimi, prawie mdlejących na myśl o spotkaniu z ludźmi.
- Będę cichutko, nawet nie będziesz mnie widział, obiecuję!
Aaron wszedł do środka i rozejrzał się. Pff, można by ten kortarz ładniej przemalować. A teraz? Taki... syf. Jak Facebook.
Isaac:
- Jak mi obiad spłoszysz to zakopię cię żywcem w lesie psychopatów, jasne?
Isaac:
No i idzie se przez korytarz.
Rozgląda się. Za czymś lub kimś. Chyba.
GrandAutismo
No a tu Xezus ze złamaną nogą się teleportował.
-Dobra wygrała szansa na złapanie HIV. To do pielęgniarki !
Konto usunięte
Kira
- Ehhh... Kolejna nudna szkoła - powiedziała wchodząc do szkoły
Filizaneczkaherbaty
Alice
-Żegnaj, ja muszę już iść, dobrze, Lillian?
Konto usunięte
Kira
Kieruje sie do sekretariatu
Filizaneczkaherbaty
Merbles Alice
Wstaje i idzie do sekretariatu.
Spotyka Kirę.
-Nowa? - spytała z typowym dla niej uśmiechem.
Konto usunięte
Kira
- Tiaaa... - wchodzi
A Adrien szedł kilka metrów za nim, by mu nie przeszkadzać.
Isaac:
Szuka czegoś lub kogoś...
Cholera, nienawidzi być głodnym.
Konto usunięte
Kira
Wychodzi z sekretariatu. Próbuje znaleźć swój pokój
Filizaneczkaherbaty
Alice
Wyskakuje z sekretariatu i w skowronkach skacze do pokoju
Isaac:
Zobaczył Alice wyskakującą z sekretariatu.
- Hej, masz chwilę, młoda? - zagadał.
Filizaneczkaherbaty
Alice
-Zawsze! - powiedziała z uśmiechem
Isaac:
- Świetnie, bo chcę pogadać. Weszłabyś ze mną na chwilę do pokoju? To ważne.
Tokoyami wyszedł na korytarz.
Co prawda miał niby iść do sklepu ale przecież ma lekcje. Potem pójdzie po jabłka.
Ruszył w stronę sali w której ma mieć lekcje.
//A to nie jest jeszcze wieczór/noc?
//Nope, już słoneczko świeci na niebie//
niemamnietu
//Bird Boi też nie wie.//
Riley postanowiła się przespacerować po korytarzu, bo w końcu why not. A że to społeczne dziecko i trudno byłoby jej długo wytrzymać bez zakolegowania się z kimś podeszła do rozmawiającej pary i przerywając im przedstawiła się:
— Czeeeść, Riley jestem.
//Czej, przegląd se zrobię:
Dante - i tak nie potrzebuje snu, więc okej.
Stella - eee... no uznajmy, że nie potrzebuje.
Ellie - dobra, on zdążył chwilę se pospać.
Isaac - o cholibka, nie spał wcale, uznajmy, że spał czekając na Adriena i pizzę xd
Vanessa - nie żyje więc pewnie się wyśpi
JD - duchy też nie muszą spać, uff
//Okej, moje postaci nie ucierpiały przez moje nierozgarnięcie co do czasu w fabule.
//znaczy się, nie wiem czy jest inna rozmawiającą para ma korytarzu, mówiłam przecież, że nie umiem czytać : (//
//Bo kilka metrów za nimi stoi se szpiegujący Adrien winc nie wiem czy to para czy bardziej trójka osób xd
//ale Adrien nie uczestniczy w rozmowie, so w sumie jakby para//
//da, Adrien podsłuchuje i uczy się jak zdobywać ofiary dla swojego chłopaka
Filizaneczkaherbaty
Alice
-Jak coś się stało... - zamyśliła się. - Dobrze, nic się nam nie stanie na terenie Akademii, w końcu, nie? - uśmiechnęła się i poprawiła jasną, niebieską kokardę.
Isaac:
Usłyszał entuzjastyczne przywitanie Riley.
- Ta, ta, ta, cześć - wrócił wzrokiem do Alice - Więc? Pójdziesz ze mną na chwilę?
//Głodny Isaac skupia się na jedzeniu.
//Tay - nie spał bo ku*wa cierpiał katusze
Hans - pilnuje Ellie elo, to wszystko było zaplanowane mówię wam
Tokoyami - Uhhhhh... Dobra kij, to dziecko nocy i król mroku
Nailed it//
Zmarszczyła brwi, widząc, że dziewczyna ją ignoruje.
Filizaneczkaherbaty
Alice
-O hejo! - znów wróciła wzrokiem do Isaaca - Tak, powiedziałam przecież.
— Ooo, nie będzie wam przeszkadzać, jeśli pójdę z wami? Nie mam jeszcze przyjaciół w tej szkole, a nie chce siedzieć w pokoju sama — nie przejmowała się tym, że właśnie może im przeszkodzić w ważnej sprawie. W zasadzie, nawet o tym nie pomyślała.
Moderator
kastian
Podchodzi do alice
- no cześć możemy pójść na herbatkę?
Słyszałem twoją rozmowę chętnie zostanę twoim przyjacielem. A może pójdziemy do galerii.
//nie dam tak łatwo zabić alice. Oj nie dam //
Filizaneczkaherbaty
//A ja dam//
Alice
-Przypadek? Dlaczego gdy ktoś mnie zaprasza, to zaspamiają mnie zaproszeniami hm? Niestety, ziomek który chce trafić we friendszone nie, niestety, już mam plany. Możemy jutro, jak chcesz, oki? ^^
Moderator
kastian
-ok
Powiedział ale po tym co słyszał na placu jak zobaczył po raz pierwszy tego zje** go nie uspokoiło
- ale wiesz że gościu jest kanibalem i cie zaprasza tylko po to żeby zjeść cię?
// GM weź latającą krowę na Isacca bo on zbyt OP. Nie da się go zabić//
niemamnietu
//Da się go zabić. To, że wchłonie nóż wbity mu w brzuch nie sprawia, że nie ma potem otwartej rany.//
Filizaneczkaherbaty
Alice
-Kastian, jesteś mistrzem iluzji. I śmieszkiem... Raczej to miły chłopak, na dodatek nie mówi się takich rzeczy przy ludziach. To może go urazić.
Moderator
kastian
-alice tak to prawda co powiedziałaś ale sam słyszałem co mówił. Poczekasz tu na mnie jedną sekundę?
Proszę cię.
Powiedział po czym pobiegł pełnym sprintem do sali 5
Filizaneczkaherbaty
Alice
Nie zdążyła zareagować.
Wydała wargi i westchnęła.
Nie spojrzała nawet na Isaaca
-To prawda?
Isaac:
- Nie. Żartowałem, a ten gość wziął to na poważnie - złapał Alice za rękę - Chodź. To ważne - wszedł z nią do swojego i Adriena pokoju i zamknął za sobą drzwi.
//Isaac nie jest OP. Jedyne co umie to wchłanianie, nie jest nadludzko silny ani nic. Da się go normalnie zabić np. ogniem, kwasem, uduszeniem i tak dalej ;p
Riley wzruszyła ramionami i w poszła za nimi. Dość słabo łączy fakty.