-A to jakiś ważniejszy gang, czy jacyś amatorzy?-
Właściciel
-Bliżej im do tego drugiego.
Właściciel
-Szukaj ich w motelu "Jupiter"
Otworzył ją i zaczął szukać motelu
Właściciel
Zlokalizowany, 15 kilometrów na południe.
-Mam to zrobić sam,czy mogę kogoś ze sobą zabrać?-
-Uznaj to więc za wykonane
Wyszedł z baru przeszedł na drugą strone do bazy,do Marty'ego
Właściciel
Marty akurat kogoś wyzywał, ale szybko skończył.
-Traumatyzujesz rekrutów?-
-Miałbyś może coś przeciwko pracy na boku?-
Właściciel
-Nie bawię się w handel kobietami.
-Nie taką pracę na boku. Jakieś 15 kilometrów w motelu Jupiter jest gang do załatwienia.-
Właściciel
-Ouh, takie coś to ja rozumiem.
-Skończyłeś już trening?-
-Czymś raczej mało rzucającym się w oczy. Masz jakieś auto?-
-Wystarczy.-
Poszedł w stronę parkingu
Właściciel
-No do cholery, Mustang akurat rzuca się w oczy.
-Nie tak bardzo jak jakiś wojskowy wóz.-
-Tia,ci goście to amatorzy.-
Właściciel
-Dobra..
Ruszył i wsiadł do swojego czarnego Mustanga.
Właściciel
Marty odpalił silnik, warto wejść do pojazdu.
Właściciel
A Marty ruszył.
-Podasz mapę?
Dał mu mapę
-Skąd wiesz,że ją mam?-
Właściciel
-Miałem na myśli tą, którą miałem w schowku...
-A...Okej.-
Otworzył schowek i podał mu mapę
Właściciel
Ten ją położył na kolanach tak, żeby widział drogą do celu. Co ciekawe, na tej mapie były zaznaczone tylko takie obiekty jak motele, hotele, bary, karczmy itd. itp.
-Widzę,że masz zaznaczone same ''ważne'' miejsca.-
Czekał aż dojadą do motelu
Właściciel
Dojechali, ale zatrzymali się dopiero ulicę dalej.
-Jak z bronią?
-Mam ten nowy prototyp,Glocka i rewolwer. Powinno wystarczyć.-
Właściciel
-Ta. A ja mam pałkę, rewolwer i strzelbę.
-Czyli starczy.-
Wyszedł z auta
Właściciel
Marty tuż obok.
-Będzie zabawa.