Właściciel
Biegłeś dalej, chociaż po kilku minutach nie musiałeś. Dlaczego? Śmigłowiec uniósł się na tyle, że mogłeś go zestrzelić. Dodatkowo był pusty (nie licząc celu).
-Teraz!-
Krzyknął do Marty'ego
//A to on nie wziął wyrzutni? Ja chyba wziąłem tylko pociski//
Właściciel
///Nie masz wyrzutni? Jeżeli tak, to mu o tym powiedz .-.
-Ja targałem pociski, a ty wyrzutnię!-
Właściciel
-Co?! Kurn.... Strzelaj do tego wszystkim, co masz!
Wystrzelił w kokpit śmigłowca serie z karabinu plazmowego
Właściciel
Twój kompan również strzelał (szkoda, że z małego pistoletu), jednak rzadko który pocisk trafiał.
Wystrzelił kolejną serię w sam środek śmigłowca, i kolejną w ogon
Zaczął ostrzeliwać śmigłowiec z M249
Właściciel
Trafiałeś, tyle śmigło zaczęło płonąć.
Właściciel
Śmigłowiec zaczął obniżać lot, możliwe że przymusowo.
Właściciel
Główne śmigło zaczęło się dymić.
Jako że śmigłowiec obniżył lot, zaczął strzelać do niego z karabinu plazmowego
Właściciel
Udało się, zaczął spadać, a pilot jest martwy.
...
Wspominałem o tym, że śmigłowiec spada na was
Zanurkował do tyłu i ruszył do samochodu
Właściciel
Marty biegł obok ciebie.
///Zgadnij, jaka misja mi się przypomniała i z jakiej gry.
Dalej biegł do samochodu
// Battlefield 4?//
Właściciel
Dobiegliście, na szczęście śmigłowiec rozbił się daleko od was.
///Pomyłka, miałem na myśli "Jeden strzał, jeden trup" z COD MW.
Wszedł do samochodu
//na szczęście nogi Marty'ego są całe//
Właściciel
Marty również.
-To było szybkie.
-Tia, Co teraz? Kolejny cel, czy wracamy do bazy?-
-To jednak jej nie mamy?-
-W porządku.-
Czekał aż dojadą do fabryki
Właściciel
Dojechaliście tam cali i zdrowi.
Wysiadł z samochodu i poszedł do zbrojowni po wyrzutnię
Właściciel
Była tam, obok niej jednak znajdowało się jeszcze coś. Wyglądało jak powiększona wersja tej wyrzutni.
Sprawdził ''dużego brata'' wyrzutni
Właściciel
Nie rozpoznałeś modelu, jednak już sam jej wygląd wskazywał na coś lepszego.
Wziął ''dużego brata'' i wpakował go do ciężarówki na zewnątrz
Właściciel
Zrobiłeś to, Martyego nie było.
Właściciel
Wrócił, z dużym plecakiem.
-Ty bardzo lubisz niespodzianki, co nie?-
-To ten, myślisz, że to coś wystrzeli pociski od RPG-7?-
Wskazał na wyrzutnię
Właściciel
-Yhm, oczywiście... powinno wystrzeliwać dwa na raz.
-Widzę,że te stereotypy miały w sobie trochę prawdy.-