Właściciel
Nikt nie zadzwonił, ale otrzymałeś posiłek.
Zjadł go, po czym wrócił na górę do swojego mieszkania
Właściciel
Było puste, brak w nim niechcianych osób.
Zamknął drzwi do mieszkania na klucz, ustawił budzik na za 2 godziny po czym położył się spać
Właściciel
Budzik obudził cię dwie godziny później, a po kolejnych 5 minutach zadzwonił telefon.
Właściciel
-To ja, Marty. Niczego nie dowiedziałem się od tamtego.
-Masz jakieś inne pomysły? Czy dalej będziemy łapać i przesłuchiwać kolejnych członków?-
Właściciel
-To drugie, bo ten gostek nie żyje.
-Nawet nie chcę znać szczegółów.-
-Widzimy się w fabryce,nie?-
Wyszedł z mieszkania,zamknął je i pojechał do fabryki
Właściciel
Marty był w głównym holu i dopijał kawę.
-Może OHS ma coś jeszcze? Jakieś terminale lub pliki gdzieś w metropolii?-
Właściciel
-Ma, ale pilnują tego jak diabli i nie zgodzili się z nimi podzielić.
-Na pomoc nikogo z wewnątrz nie więc co liczyć?-
-Wolałbym mieć szczegółowe dane na temat celów.-
Właściciel
-Poradzimy sobie i bez tego.
-Jak tam chcesz. To kto jest następnym celem?-
Właściciel
-Niewiele, pilot śmigłowca.
-Załatwimy go na lądzie czy w powietrzu?-
Właściciel
-Do tego? Jeszcze cztery, pięć pocisków.
-Czyli w powietrzu...
Poszedł do zbrojowni i wziął 5 pocisków do RPG
Właściciel
Zabrałeś je, a Marty przygotował swój pancerz i swoją pałkę. W sensie broń.
-To wszystko?-
//( ͡° ͜ʖ ͡°)//
Właściciel
-To idziemy.
Ruszył w stronę wyjścia.
Poszedł za nim,targając pociski do RPG ze sobą
Właściciel
Ten zaprowadzi cię do samochodu ciężarowego Mercedes.
-Skąd ty bierzesz te auta?-
Właściciel
-Mam swoje kontakty... i fanów.
-Fanów?-
Wsiadł do ciężarówki
Właściciel
-Tja. Głównie świry.
Również wsiadł, odpalił pojazd i ruszył.
-Gdzie tym razem? Lotnisko?-