-A i przy okazji, twoje doświadczenie i charakter sprawiają,że nie wyglądasz mi na zwykłego byłego żołnierza ADF.-
Właściciel
-Ale nim jestem.
Po twojej stronie zauważyłeś mur, na którym było kilka wieżyczek. Końca muru nie było widać.
W sumie temperatura też tutaj była wyższa.
-Program akcji ''Uczyńmy Australię znowu wielką''?-
Właściciel
-Śmieszne. Koniec końców powstały tylko dwa mury- w Europie i tutaj, z czego na korzyść mieszkańców działa tylko ten.
Właściciel
-Obecnie bardziej przeszkadza, ale no cóż.
-Gdzie on się w ogóle znajduje?-
Właściciel
-Przebiega przez Warszawę, dzieli południe od północy.
-Czyli ten w Polsce jest prawie bezużyteczny?-
Właściciel
-Ciągnie się przez całą Europę, a na dodatek pilnuje go O.H.S. Nikogo nie przepuszczą.
-Czyli nie jest tak kolorowo jak tutaj?-
Właściciel
-Oczywiście że nie, chyba że dobrowolnie się do nich zgłosisz.
-Czyli OHS traktuje siebie jako ''elitę''?-
Właściciel
-Yhm. I mają do tego powody- najwięksi, najlepsi, najbogatsi.
-Naprawdę nie masz pomysłu skąd mają taką technologię i tyle surowców?-
Czekał aż dojadą na miejsce
Właściciel
Dojechaliście do bramy, a Marty podał kopertę pierwszemu strażnikowi, który podszedł.
Rozejrzał się dookoła siebie
Właściciel
Kilka działek CKM, ale przykrytych jakąś tkaniną, 10 strażników ubranych na biało, lub w kamuflażu pustynnym.
Właściciel
Brama się otwarła, a wy pojazdem wjechaliście na wydmy.
-Robią sobie wyścigi na wydmach?-
Właściciel
-No tak, jadę motorem, a tamten samochodem.
-A ja mam patrzeć czy...?-
Właściciel
-Nie, udasz się ma metę i tam będziesz działał.
-Stamtąd mam go zabić albo porwać?-
Właściciel
-Ta druga opcja jest lepsza.
///Zmiana tematu: Australia Pustynia, ty zaczynasz.
Właściciel
Weszliście do biura, Marty pokazał Bobowi akta kolejnych celów.
-I jak? Poznajesz kogoś?-
-A kogoś z ważniejszych?-
Właściciel
-Z widzenia się domyślam, o kogo chodzi. Tylko że oni nie żyją.
-A co z tymi najważniejszymi? Wiesz, tymi co OHS naprawdę chce ich martwych.-
Właściciel
-Mówiłem, nie wiem gdzie są i czy żyją. Ale raczej nie.
-W porządku. Masz coś jeszcze?-
Właściciel
-Z jednym z nich rozmawiałem jakiś tydzień temu, powinien wiedzieć znacznie więcej.
-Myślisz,że zdołasz go znaleźć w miarę szybko?-
Właściciel
Bobo nadal przeglądał akta.
-To już koniec na dzisiaj?-