-Czyli czerpaliście korzyści z wojny?-
Właściciel
-I tak, i nie. Uniknęliśmy strat własnych w tej części, jednak późniejsze eksperymenty zniszczyły 3/4 kontynentu.
-Eksperymenty? Wasze, waszych ''sojuszników'', czy OHS?-
Właściciel
-Wszystkich. Dlatego mamy Pustynię, Dżunglę i "Starą Australię".
-O ile dżunglę i metropolię znam, to czym jest ''Stara Australia''?-
Właściciel
-Zombie. Czyli to samo, co Europa i Ameryka Północna.
-A co z dinozaurami? Nie zdarzają się przypadki, że przedzierają się przez mury?-
-Pewnie. Sam widziałem je w akcji. Nie chciałbyś z nimi walczyć.-
-Jakim cudem OHS stało się tak silne? Mają własną małą armię, podobno bazy na księżycu i hodują cholerne dinozaury. Skąd mają taką technologię?-
Właściciel
-Uwierz mi, nie tylko ty zadajesz to pytanie.
-Podejrzewałem, że splądrowali placówki NASA i wojska, ale podobno większość sprzętu robią sobie sami.-
Właściciel
-To ostatnie to prawda, mają świetne uzbrojenie.
-Widziałem jeden z ich konwojów, oraz ich placówkę medyczną.-
-Jednego mojego ''znajomego'' połatali z ran w jeden dzień.-
Właściciel
-Ta. Widziałeś go po tym?
-Uciekł. Albo ktoś mu w tym ''pomógł''. Nie mam zielonego pojęcia.-
Właściciel
-Aha. Albo go zabili i zakopali.
-To też jest opcja. W sumie to nie zdziwiłbym się.-
Właściciel
-Hah! Powiedz mi lepiej, dlaczego ty ich tak nie lubisz?
Właściciel
-Yhm. Jak już o tym mówiłeś, to wybacz, ale nie słuchałem.
-Po prostu nie podoba mi się to wszystko. Dla mnie są ''trochę'' za silni.-
Właściciel
-O. I dlatego właśnie jesteś tutaj?
Właściciel
-Jesteś tutaj, ponieważ O.H.S. nie ma takiej władzy w Australijskiej Metropolii?
-Trafiłem tutaj praktycznie przypadkiem, ale uznaję tę cechę za całkiem istotną.-
-A ty? Co o nich tak naprawdę myślisz?-
Właściciel
-Nie mam o nich zdania, kieruję się tylko poglądami innych.
-Serio? A nie wyglądasz na takiego.-
Właściciel
-Zaskoczony? Wielu to mówi.
-Czyli nie masz zamiaru udawać kogoś kto stawia sobie poglądy od początku i twardo się ich trzyma?-
Właściciel
-No chyba tak, o coś jeszcze chciałeś spytać?
-Czym zajmowałeś się podczas wojny, lub przed nią?-
Właściciel
-Ochroną miasta, ale tą podstawową.
-Czyli stąd pochodzą twoje zdolności?-
Właściciel
-Nie wiem, co rozumiesz przez "moje zdolności".
-No bo przecież jakoś zostałeś naszym dowódcą, prawda?-