Właściciel
Wrócił.
-Koniec na dzisiaj, szef wróci jutro...
-Ok. Powiedziałeś mu o ''incydencie''?-
-W porządku. Do zobaczenia jutro.-
Wyszedł z baru, wsiadł na motor i pojechał do domu
Wszedł do domu i sprawdził telefon, w poszukiwaniu jakichś SMSów, nieodebranych połączeń itp.
Właściciel
Nic takiego. Ale znalazłeś list. Jakże klasycznie!
Właściciel
Tylko kilka słów
Każdy przyjaciel to tylko nieodkryty wróg
Próbował rozpoznać od kogo to przez charakter pisma lub jakiś ukryty podpis.
Położył list na biurku i położył się spać
Wstał ,wziął rzeczy, wyszedł ,zamknął dom, i pojechał motorem do baru
Właściciel
Dojechałeś tam, było jeszcze wcześnie, więc nikogo tam nie było.
Usiadł przy stoliku i czekał
Poszedł sprawdzić zbrojownię
Właściciel
Wszystkie bronie były na swoich miejscach, pancerze leżały w skrzyniach.
Przejrzał wszystkie bronie
Właściciel
Chyba każdego typu po jednym egzemplarzu.
Wymienił swoje M4 na HK416 z tłumikiem, rączką i kolimatorem, jeśli takowe oczywiście były
Wyszedł ze zbrojowni, usiadł przy stoliku i dalej czekał.
Właściciel
W końcu ktoś przyszedł. Jakiś nieznany tobie żołnierz.
-Widziałeś może jeszcze kogoś innego idącego tutaj?-
Właściciel
-Nie no. Ale zjawią się w ciągu... kwadransa.
-Dobrze wiedzieć. A ten, jak się nazywasz?-
-Ok. A więc Horacy, jaka jest twoja rola w oddziale?-
-Okej. No to ten, idź już teraz po sprzęt bo za niedługo szef powinien przyjść.-
Właściciel
-Tja.
Horacy podszedł w tamtym kierunku, ale tylko po to, by wyciągnąć butelkę piwa i się napić.
-Widziałeś może ostatnio coś podejrzanego w okolicy?-
-Służyłeś tu wcześniej, czy jesteś tu nowy?-
Właściciel
-Służę tu tydzień. Poprzedni saper się... pomylił.
-Heh. Miejmy nadzieję, że ty się nie pomylisz.-
-W ilu operacjach brałeś udział?-
Właściciel
-Tej ostatniej i dwóch innych.
-Ah, czyli musiałem cie już w takim razie widzieć.-
-A wiesz może dlaczego Marty nie mógł ostatnio nam towarzyszyć?-
Właściciel
-Nie, jestem jeszcze "zbyt świeży".
-Tak samo jak ja. Dlatego się pytam.-
-Służyłeś gdzieś wcześniej?-